Więcej informacji: Salvia Divinorum w Narkopedii [H]yperreala
mtx pisze:Nie wiem odnośnie jakiej wypowiedzi to jest, ale muszę się ustosunkować, że z braku laku można i zwykła zapalniczką!
Jednak jest to spore marnowanie materiału, bo trzeba spalić ~3-4x tyle co zapalniczką żarową. Tak, że do ekstraktów - nie, do suszu jak potrzeba jest, a nie ma czym - można.
a co do zapalniczki żarowej - to jakiś głupi, porypany mit i tyle - nigdy w życiu jej nie używałem, poza tym najlepiej jest zapalić z bongosika który wymusza, żeby skierować ogień w dół... a zapalniczki żarowe mają tą tendencje, że jak się je trzyma zapalone do góry nogami to się robią jednorazowe i tyle
może pasują one do palenia suszu w którym jest nieduża koncentracja i staramy się wycisnąć ostatnie soki...tyle, że po cholerę palić susz
EDIT: na tyle na ile potrafię ocenić proces fizyczny który dzieje się w cybanie to ogień z zapalniczki tylko rozpoczyna proces i podpala wierzchnią warstwę - cała reszta jest wynikiem dużego ciągu (ciągnij, pali się!)
po mojemu to tak jakby twierdzić, że ognisko z drewna rozpalone palnikiem plazmowym będzie utrzymywać większą temperaturę niż podpalane gazetami i zapalniczką/zapałkami
EDIT2: sprawa jest właściwie jeszcze głupsza - skoro przy zwykłej zapalniczce następuje wystarczające spalanie - to co zostaje to popiół - to efekt przy zapalniczce żarowej jest albo identyczny albo następuje częściowy rozpad termiczny nieosłoniętej wierzchniej warstwy w wysokiej temperaturze w proste produkty...czytaj- ulega kuźwa stracie
Cyrio pisze: EDIT2: sprawa jest właściwie jeszcze głupsza - skoro przy zwykłej zapalniczce następuje wystarczające spalanie - to co zostaje to popiół - to efekt przy zapalniczce żarowej jest albo identyczny albo następuje częściowy rozpad termiczny nieosłoniętej wierzchniej warstwy w wysokiej temperaturze w proste produkty...czytaj- ulega kuźwa stracie
teoretycznie płomień zwykłej zapalniczki ma wystarczającą temperaturę, ale w praktyce różnie to bywa i zależy z czego i jak się pali
według mnie zwykła zapalniczka nawet przy suszu daje radę, ale z żarową jest łatwiej :)
Cyrio pisze: EDIT: na tyle na ile potrafię ocenić proces fizyczny który dzieje się w cybanie to ogień z zapalniczki tylko rozpoczyna proces i podpala wierzchnią warstwę - cała reszta jest wynikiem dużego ciągu (ciągnij, pali się!)
po mojemu to tak jakby twierdzić, że ognisko z drewna rozpalone palnikiem plazmowym będzie utrzymywać większą temperaturę niż podpalane gazetami i zapalniczką/zapałkami
Janka pisze:spalanie przy użyciu zwykłej zapalniczki następuje, ale często nie jest wystarczające, bo następuje w zbyt niskiej jak na salvorin temperaturze i salvorin się nie uwalnia...
teoretycznie płomień zwykłej zapalniczki ma wystarczającą temperaturę, ale w praktyce różnie to bywa i zależy z czego i jak się pali
według mnie zwykła zapalniczka nawet przy suszu daje radę, ale z żarową jest łatwiej :)
fakty, qrde fakty, zdrowy rozsądek i trochę myślenia - a nie powtarzanie tego samego w koło, tak argumentują dzieci !
to co zostaje w cybanie, fifce czy tam z czego kto pali to popiół, tak? - sam popiół, jak się żarzył to szanse na to, że czai się w nim jakiś niedojedzony salvinorin są zerowe, powtarzam kurwa - ZEROWE,
widzi ktoś różnice pomiędzy zwykłą a żarową - pytam czy widzi a nie słyszał, że jest?
Janka pisze:według mnie zwykła zapalniczka nawet przy suszu daje radę
jak ktoś zamierza używać argumentów na zasadzie powtarzania w koło tych samych zasłyszanych prawd objawionych bez przedstawiania dowodów albo przynajmniej przesłanek czemu ma to działać to będę odpowiadać przy użyciu ctrl+c/ctrl+v bo dyskutować z automatem inaczej się nie da
jak chodzi o sam kształt itp - to jestem w stanie się założyć, że w trakcie ciągnięcia temperatura w cybuchu jest i tak większa niż temperatura płomienia (podobna sztuczka tylko na większą skale, z dmuchawą i węglami jest używana przez kowali i potrafi upłynnić stal) - ten żar, nieważne czy w joincie czy cybanie jest cholernie gorący -tzn - w momencie w którym jest spory przepływ powietrza
Cyrio pisze:widzi ktoś różnice pomiędzy zwykłą a żarową - pytam czy widzi a nie słyszał, że jest?
zupełnie to pomieszałeś
zamiast
mtx pisze: Zacznij palić susz, nie ekstrakty :)
Zacznij palić ekstrakty, nie susz :)
...no dobra - a co myślisz o tej małej lekcji fizyki którą zrobiłem? nie mam racji?
jak chodzi o "widzenie różnicy" to kwestia motywacji albo placebo jak kto woli - kiedyś tak zafundowałem koledze (w ramach zemsty za inny numer) parę godzin na imprezie na MDMA podczas gdy wziął jakieś 2 niegroźne tabletki z szafki koleżanki - takie które wyglądały odpowiednio i biegał szczęśliwy oraz naćpany do czasu aż mu powiedziałem, że nie jest taki
moja prośba jest następująca - gdyby ktoś miał dostęp jednocześnie do Szałwi i do vapo to można prostym testem zakończyć debatę czy zwykła zapalniczka ustępuje żarowej;
waporyzator daje niższą temperaturę - no właśnie nie temperaturę spalania, tylko temp. waporyzacji - gdyby szałwia z powodzeniem działała przez vapo myślę, że byłby to ostateczny dowód na to, że jakaś przewaga zapalniczki żarowej jest po prostu viralową ściemą,
dowód prosty, elegancki, skuteczny i bez całego nadmuchanego gadania o fizyce
Walił ktoś ekstrakt dożylnie
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili przemyt narkotyków z Hiszpanii do Polski
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane. Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 20 lat więzienia.
