Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 185 • Strona 9 z 19
  • 2372 / 57 / 0
Tak naprawdę, to dragi były zawsze, tylko teraz propaganda - ciągle się o tym mówi (pozdrawiam Panie spod parasola ;) ). W każdej szkole są dragi, tylko nie każdy może o tym wiedzieć - jeśli naprawdę chcesz, to wiesz. ;)
Tylko hipisi mieli gnostyczny, poznawczy ideał, natomiast dopalacze kupują głównie młodzieńcy w kapturach, którzy robią to, bo jak mówią - dobrze ryje banie
  • 883 / 10 / 0
Propaganda to już była jak byłem w 4 klasie (2000r.), a nawet chyba wcześniej, więc to raczej nie to.
Ostatnio zmieniony 14 czerwca 2011 przez Elwis, łącznie zmieniany 1 raz.
Zdecydowanie odradzam Ci ćpanie.
x = x
  • 2775 / 40 / 0
Ironheart pisze:
Ja kończyłem gim w 2007 a dragi weszły na osiedle pod koniec 2008.
Dragi były tam zapewne cały czas, tylko dopiero wtedy Tobie i znajomym otworzyło się jakiekolwiek dojście do nich
Uwaga! Użytkownik BS nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 207 / 2 / 0
były, ale wówczas prawie nikt z nas nie brał. duża część starszych też nie, a ci którzy brali byli zamknięci we własnej paczce a było ich mało. potem się to rozwinęło pewnie dlatego że parafia otworzyła się na sąsiednie osiedla. Nawiasem mówiąc wolałem jak dragów nie było w naszym kręgu...
Jestem Dzieckiem Bożym objętym specjalną troską. :)
  • 2372 / 57 / 0
Elwis pisze:
Propaganda to już była jak byłem w 4 klasie (2000r.), a nawet chyba wcześniej, więc to raczej nie to.
Propaganda? Masz na myśli kilka ulotek, spotkań z ludźmi, którzy dragów na oczy nie widzieli i kilka książeczek w bibliotece? ;p nie było Internetu, TV też w sumie dopiero łapała się tematu, wtedy raczej dragi były tabu...
Tylko hipisi mieli gnostyczny, poznawczy ideał, natomiast dopalacze kupują głównie młodzieńcy w kapturach, którzy robią to, bo jak mówią - dobrze ryje banie
  • 3309 / 22 / 0
Wiadomo, w szkołach zawsze były dragi, ale mało kto brał z 10 lat temu DXM, cipacze itd.
sqrt(666)
  • 1587 / 11 / 0
hipollek pisze:
Elwis pisze:
Propaganda to już była jak byłem w 4 klasie (2000r.), a nawet chyba wcześniej, więc to raczej nie to.
Propaganda? Masz na myśli kilka ulotek, spotkań z ludźmi, którzy dragów na oczy nie widzieli i kilka książeczek w bibliotece? ;p nie było Internetu, TV też w sumie dopiero łapała się tematu, wtedy raczej dragi były tabu...
No właśnie dzięki netowi ludzie poznali dobre strony dragów, w 2000 r. pewnie znacznie większy procent osób uważał je za największe zło.
  • 883 / 10 / 0
hipollek pisze:
Elwis pisze:
Propaganda to już była jak byłem w 4 klasie (2000r.), a nawet chyba wcześniej, więc to raczej nie to.
Propaganda? Masz na myśli kilka ulotek, spotkań z ludźmi, którzy dragów na oczy nie widzieli i kilka książeczek w bibliotece? ;p nie było Internetu, TV też w sumie dopiero łapała się tematu, wtedy raczej dragi były tabu...
Nie pamiętasz tych filmów rysunkowych puszczanych na TVP? "Żażywasz przegrywasz" i ten spot http://www.youtube.com/watch?v=KBIfKNIXDBA. Toć to klasyki i z tego co pamiętam właśnie z tych czasów (jak nie starsze). Poza tym pamiętam, że w 4 klasie miałem ten żałosny program siedmiu kroków.
Zdecydowanie odradzam Ci ćpanie.
x = x
  • 857 / 2 / 0
U mnie na wiosce nie bylo problemow z dragami wlasnie do momentu az zaczeli przyjezdzac ludzie z monaru i tej akcji zazywasz przegrywasz. Po tych wydazeniach dowiedzialem sie mniej wiecej co to narkotyki i ze w ogole istnieja.
Uwaga! Użytkownik Raoull nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2129 / 31 / 0
Romantyczka pisze:
No właśnie dzięki netowi ludzie poznali dobre strony dragów, w 2000 r. pewnie znacznie większy procent osób uważał je za największe zło.
Wtedy panowało przekonanie, że trawka jest ok, ale inne substancje nielegalne "ryją". Naście lat temu z "aptecznych rzeczy" znany był aviomarin i wszelkie "psychotropy" a więc barbiturany i benzodiazepiny (przynajmniej w mojej okolicy)

Pamiętam artykuł z Super Expressu z 2002 albo 2003 o DXM. Wówczas pisali o tussidexie (oczywiście, pełnej nazwy leku nie podano) i porównywali jego działanie do morfiny i heroiny. Pisano też o rzekomych kolejkach studentów ustawiających się po ten lek. ROTFL.
Oczywiście, to nie jest tak, że dxm to narkotyk tylko i wyłącznie gimnazjalistów, chociaż raczej jest popularny wśród nastolatków ( to tez często zależy od miasta czy nawet osiedla) w porównaniu do takiej np. kodeiny (która jest raczej mało popularna w tej grupie wiekowej) Przebija go jednak np. marihuana, amfetamina, o alkoholu nie wspominając.
Toksyczna chemia z 15 metrów
ODPOWIEDZ
Posty: 185 • Strona 9 z 19
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"

Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.

[img]
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk

WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.

[img]
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę

Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.