Rośliny z rodzaju Mitragyna, rodziny marzanowatych, zawierające alkaloidy o działaniu psychoaktywnym (Mitragyna speciosa, Mitragyna hirsuta, Mitragyna javanica).
Więcej informacji: Mitragyna speciosa na Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1903 • Strona 9 z 191
  • 34 / / 0
Nieprzeczytany post autor: JOLAKOLA »
Przesadzacie z tą "syntetycznością działania". Przecież w roślinach też znajdują się różne alkaloidy i substancje psychoaktywne, i to one na nas działają, a nie rośliny jako takie. Nie uwierzę że istnieje coś co smakuje i pachnie bardziej syntetycznie i sztucznie niż palone DMT, a przecież DMT to kwintesencja natury, występuje w dziesiątkach gatunków roślin (oczywiście w różnych stężeniach zależnie od gatunku), a nawet w każdym z nas.

Zajrzyjcie pod ten link cut - nieaktywny link /łysy Znajduje się tam lista i opis wszystkich alkaloidów Kratomu. Wynika z niej, że głównym alkaloidem odpowiadającym za działanie Kratomu jest 7-OHM, a nie Mitragynina. Podobna informacja jest na wikipedii więc coś w tym musi być. Da się kupić wyizolowane Mitragyninę i 7-OHM w postaci roztworu, mając takie substraty można empirycznie stwierdzić co działa lepiej i intensywniej. Ciekawą informacją podaną pod powyższym linkiem jest też fakt, że spora grupa alkaloidów Kratomu nie ma działania psychoaktywnego, lecz anty-bakteryjne, antyoksydacyjne, anty-nowotworowe, stymulujące układ immunologiczny. Czyli jeżeli uznamy iż jest to prawda, to możemy założyć iż liście Kratomu (nie ekstrakty) to prawie samo zdrowie :-p
Ja tymczasem przymieżam się do 30g Bali z cut - źródło /łysy, mam nadzieję że będzie mocno ;-)
Uwaga! Użytkownik JOLAKOLA nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 66 / / 0
Nieprzeczytany post autor: aero »
JOLAKOLA, to tylko taka nazwa, tylko takie określenie. Ktoś napisał na forum że kratom to coś a'la 300mg tramalu w odpowiedniej dawce i to się zgadza, najbardziej przypomina to syntetyczny opiatowy fejz, a nie naturalny. Jeżeli próbowałaś kodeiny i morfiny (szczególnie morfiny) to wiesz o co chodzi, jeśli nie to rozumiem zdziwienie tym porównaniem. Punktem wyjściowym w naturalności działania czysto opioidowego jest majka, koda jeszcze jeszcze, jest ok, ale już np. hera, choć zachowuje dużo walorów majki, to jest to zupełnie inna substancja i jest spora różnica w działaniu, jest już trochę syntetyczna, a to z uwagi na to iż jest to pół-syntetyk. Ktoś kto ma choć niewielkie doświadczenie w wielu różnych substancjach tego typu wychwytuje to właśnie w ten sposób.

cut - źródło /łysy
Tak jak pisał Obłąkany, Bali Premium/Comercial Crushed Leaf Kratom jest OK.

3 łyżeczki do herbaty i było lajtowo, 4 podobno spoko, 5 łyżeczek akurat, 6 łyżeczek i ZA MOCNO! Z tym, że oprócz picia wywaru, spożywany był też materiał roślinny, może dlatego tak mocno, ale po tej największej ilości było bardzo porządnie i nudności utrzymywały się cały dzień, a później jeszcze doszedł ból głowy. Nie próbowałem innych cut - źródło /łysy, ale ten jest naprawdę dobry.
Uwaga! Użytkownik aero nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 849 / 44 / 0
Nieprzeczytany post autor: lucyper2 »
Z tą naturalnością i chemicznością to chyba tak, jak z porównaniem MDA do MDMA - pierwszy wydaje się bardziej chemiczny, obcy, a drugi bardziej naturalny i łagodny w swoim działaniu, choć oba to przecież czysta chemia.

Brał ktoś może kratom z niewielkimi dawkami opiatów? Jakie efekty?
Uwaga! Użytkownik lucyper2 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 459 / 3 / 0
JOLAKOLA : aero dobrze wytłumaczył o co chodzi z tą syntetycznością.
aero : dobrze że jadłeś tez materiał. Ja nie wyobrażam sobie że miałbym go wyrzucić...
lucyper2 : ja zamierzam do dobrze robiącej ilości kratomu dorzucić niewielka ilośc kody 100-150. Bardzo mnie to ciekawi.
Prawda, której nikt nie chce nawet za darmo.

Skręt jak tlen i browarków pare na prześwicie
Kolorowsze staje się szare życie
  • 34 / / 0
Nieprzeczytany post autor: JOLAKOLA »
Nie próbowałem kodeiny ani morfiny, ale rozumiem o co wam chodzi. Działanie Kratomu jest rzeczywiście trochę takie właśnie "cięzkie/sztuczne/syntetyczne/kierowane z zewnątrz/nie-naturalne/przymuszone/inne pasujące określenie", ale chemii nie przypomina.

30g Bali z cut - źródło /łysy które zarzucałem wczoraj dało naprawdę mocny efekt. Noddowanie to nie było, ale efekty były jak dla osoby bez żadnego doświadczenia z opiatami, wystarczająco mocne. O to mi chodziło, więcej nie potrzebowałem, błogostan absolutny, do tego leciutka stymulacja która wstrzymywała sen i pozwalała dłużej cieszyc się tym stanej "sztucznego opiatowego szczęścia". Czas działania nie różnił się jednak znacznie od niższych dawek, efekty były po prostu intensywniejsze. Żadnych specjalnych efektów ubocznych nie odczuwałem (ani nudności, ani bólu głowy, czy nadmiernego swędzenia), do póki nie dorzuciłem do tego 10g kava-kava, też z cut - źródło /łysy. Nie wiem czemu to zrobiłem, gdyż sam Kratom dał mi naprawdę pełnię doznań. Kava jeszcze podbiła działanie, ale po wejściu kavy przez pół godziny oddychało mi się naprawdę bardzo ciężko i to zepsuło wrażenia tamtej części doznań. Dzisiaj czuje się bardzo zmulony i taki "pełny w środku". Nie polecam miksu Kratomu z Kavą, przynajmniej nie w takich ilościach, w niższych może byc ten miks całkiem interesujący.
Uwaga! Użytkownik JOLAKOLA nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 612 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: Bill »
Spróbowałem tego zachwalanego kratomu. Mimo, że spodziewałem się jednak czegoś więcej, to całkiem mi się spodobało, może kiedyś powtórze. Wrzuciłem w każdym razie porcje kratomu (ale nie wiem ile tego tam było, Obłąkany twierdził, że jest "akurat" ;] ), 150mg kodeiny i 2 tabletki aviomarinu, bo Ironie strasznie swędziało. Działanie porównałbym do tramadolu. Fajnie wystymulowało, gadka, itd. No i opiatowe ciepełko :) Ale, imo, trampek lepszy. Swoją drogą to raczej nie jestem typem opiatowca. Zawsze na highu po opiatach czegoś mi brakuje. Tego "kopa" jaki się ma po psychodelikach i stymulantach. Tego CZEGOŚ, mocnych wrażeń. Po opiatach tylko (aż?) czuje się "dobrze". Ale używka ciekawa i jeśli ktoś, w przeciwieństwie do mnie, preferuje opiaty, to na pewno się spodoba.
Uwaga! Użytkownik Bill nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 66 / / 0
Nieprzeczytany post autor: aero »
Mi też często brakuje tego czegoś ale tylko po kodzie (choć to pewnie wina uzależnienia i tolerancji, kiedyś było lepiej), po tramalu mniej bo trochę coś tam stymuluje jakby no a kratom to już w ogóle, nawet są takie zimne poty jak przy majce podczas wjazdu i naprawdę wyraźne uczucie opio. Tramal jest satysfakcjonujący, i to nawet bardzo ale dla kogoś kto nie używał nigdy kody przez dłuższy czas lub jest nie uzależniony od niej. Kratom jest o wiele lepszy niż trams, ale mniej bezpieczny łatwo przesadzić, jedna łyżeczka więcej i nie dobrze, tramsa można wziąć sporo, choć ja stosowałem małe dawki, bo nie przepadam za tym serotoninergicznym działaniem, które przy większy dawkach jest zbyt silne. Natomiast koda jako iż jest to alkaloid opium, naturalna substancja, mimo iż jest słaba i właśnie często jest tak pusto, i dopiero po drugim razie w danym dniu jest już porządniej, to jednak jest najlepsza z opisywanej przeze mnie trójki. Jedynie majka i oczywiście hera są niezawodne i nie lubię niczego do nich dorzucać, może ostatecznie antyhistaminę, żeby nie swędziało. Brałeś Bill mocniejsze opioidy? H, M, fentanyl?

Natomiast to o czym chciałem napisać to zajebiste połączenie kratomu i tramalu. Piszę najpierw kratomu, bo za główne działanie takiego miksu odpowiada właśnie kratom, ale bez tramsa nie jest tak fajnie. Więc wrzucamy 50-100mg tramadolu (wiem mało, jak ktoś lubi więcej to może i trochę więcej, ale jak z kratomem się łączy to lepiej nie przesadzać, bo zepsuje się ten miks i nie pojawi się omawiany przeze mnie efekt) i gdy wjedzie już, zaczniemy czuć 'smak' (wiadomo o co chodzi) i powoli rozkręci się fazka, zacznie grzać już trochę, pijemy kratom. Osobiście używałem tego co wcześniej opisywałem, 5 łyżeczek czubatych niemielonego, trzeba zmielić i zalać 3 krotnie wodą, można nawet 4 krotnie, ale więcej nie ma sensu chyba, za każdym razem z dodatkiem odrobiny kwasku cytrynowego. Można zalać raz i zjeść materiał roślinny następnie, ale mi to przychodzi z trudem i po paru próbach zdecydowałem się na wielokrotne zalewanie zamiast spożywania materiału roślinnego, nawet za 4 razem czuć gorycz, ale kolor ma już zielonkawy, nie brązowy i praktycznie sama woda to jest, liczą się 3 pierwsze zalania, a przed wszystkim 1 i 2, sam jeden raz to za mało i jest to marnowanie, dopiero po wypiciu drugiej herbatki czuje się moc)

Połączenie z kodą też jest niezłe, ale z uwagi na to, że właśnie kratom w działaniu podobny jest do tramalu naprawdę fajnie się łączy w opisany przeze mnie sposób. Kolejność jest dowolna, ale zauważyłem, ze lepiej najpierw tram, później kratom jednak. Na skręta od kody remedium jakich mało, sam kratom jest remedium i tramal też, ale połączenie jest bardzo skuteczne.
Uwaga! Użytkownik aero nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 459 / 3 / 0
Ktoś w wątku "kodeina-ogólny" stwierdził dzisiaj, że nieduże dawki DXM(2 mg/kg) wzmacniają wszystkie opiaty(poza kodą, ponieważ są inhibitorami kodeinowego enzymu :( ) i nie tylko opiaty. Kratom chyba nie jest do końca opioidem, ale może te 100-200 mg na 3 godziny przed kratomieniem dobrze by wzmocniły efekt??
Prawda, której nikt nie chce nawet za darmo.

Skręt jak tlen i browarków pare na prześwicie
Kolorowsze staje się szare życie
  • 612 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: Bill »
Brałeś Bill mocniejsze opioidy? H, M, fentanyl?
Nie. Z opiatów tylko kodeina, tramadol i kratom.
Ogólnie opiaty bardzo słabo na mnie działają. Dzisiaj w sumie 1300mg tramadolu wczoraj to samo i jest bez rewelacji. Nie jest mi chyba dane poczuć opiatowego ciepełka :( Chyba dogrzeje jeszcze kody, może cos to da.
toś w wątku "kodeina-ogólny" stwierdził dzisiaj, że nieduże dawki DXM(2 mg/kg) wzmacniają wszystkie opiaty(poza kodą, ponieważ są inhibitorami kodeinowego enzymu
To prawda. DXM wzmacnia działanie każdej substancji psychoaktywnej. Kodeine równierz wzmacnia. To prawda, że obie substancje są metabolizowane przez ten sam enzym, ale przy małej dawce DXM nie robi to różnicy.
Ostatnio zmieniony 06 marca 2008 przez Bill, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik Bill nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2011 / 123 / 0
Nieprzeczytany post autor: jacok »
on to raczej zna z autopsji ;)

A tak w ogóle, do użytkowników kratomu: czy wasz susz też zawsze wygląda tak jak mój? Chodzi o te wkurwiające łodyżki, przez nie nie da się go zjeść.

Robiłem herbatki z 5g (wrzucone, zalane wrzątkiem, wypite, jeszcze raz zalane i wypite, i znowu) i podziałało tak o. Kilka dni później zjadłem jeszcze dużą część z tych fusów (no i wypiłem to w praktycznie na raz, nie tak jak wcześniej na kilka razy), i bardzo miło kopnęło. Smak mi odpowiada, jedynym problemem są te łodygi czy ogonki liści, przez nie połykanie tego przypomina jedzenie karpia z ośćmi.

Zmieliłbym to, ale nie miałem czym, a później na 1 raz to już mi się młynka nie opłacało kupować. Czy duża jest różnica między suszem a sproszkowanym?
Świat stracił kolory.

Hurra, diese Welt geht unter
ODPOWIEDZ
Posty: 1903 • Strona 9 z 191
Newsy
[img]
Był tak pochłonięty segregacją narkotyków, że nie zauważył policjantów

Stołeczni policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, przy których znaleźli znaczne ilości narkotyków. Były to: heroina, kokaina, mefedron, amfetamina oraz marihuana.

[img]
CBŚP rozbiło międzynarodową grupę produkującą marihuanę

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali pięciu obywateli Serbii i zlikwidowali dwie profesjonalne plantacje konopi innych niż włókniste. Zabezpieczono ponad pół tysiąca roślin oraz 55 kilogramów gotowego suszu. Sprawa ma charakter międzynarodowy.

[img]
Bryan Johnson znów odmłodniał. To jego wyniki po sesji z magicznymi grzybkami

Pod koniec listopada pisaliśmy o nowatorskim eksperymencie, jaki Bryan Johnson rozpoczął na sobie samym. Słynny milioner i "człowiek, który chce być nieśmiertelny" zaczął przyjmować tzw. magiczne grzybki i badać swój organizm przed, w trakcie i po każdej sesji. To najlepiej udokumentowane tego typu badanie w historii. Na wyniki nie trzeba było długo czekać. Nowe dane wykazały niezwykłą poprawę w biomarkerach związanych z długowiecznością - stresem, stanami zapalnymi i neuroprotekcją.