Więcej informacji: Powoje w Narkopedii [H]yperreala
Tak w ogóle to mój pierwszy post. :P
Scalono/Imane Anys
No doszło do tego 5 nasionek więcej. Czyli w sumie 15. Wcześniej miałem mieszanke:
1.5 g Mimosa hostilis
1 g paganum hermala
1 g banisteriopsis muricata.
Co zostało zmieszane z ziołem. Ale jak widziałem jak gostek mieszał to raczej w tym normalnym skręcie było może 40% tej mieszanki a reszta zielsko. Spaliliśmy to i miałem udeżenie młotka po chyba 15 minutach. Reszta nie ważne. Zaznaczam że palę mj bardzo żadko. Tak że zazwyczaj po 2-4 machach już się rozplywam. Chujowa jazda mi się włączyła więc już jak dotarłem do domu to podobną mieszankę zapaliłem z bratem. Ale tym razem bez mj. W 15 minut byłem w takim stanie jak bym wogole niczego nie palił. Całkowicie wszystko przeszło. No ale że brat skręcił. Z połowy mieszanki tak więc zostało po pół gięta z każdej wyżej wymienionych. Więc pomyślałem że to też można dorzucić do cherbatki. Po około 45 minutach wypiłem to i fusy przeżułem. Wszystko razem. Jak ma coś być to będzie. Uczucie ciekawości nad efektami skłania mnie do wyłączenia wszystkiego i założenia słuchawek z jakimś dziwnym dźwiękiem czy to psychodeli czy może Vivaldi. I właśnie tak zrobię bo szum w uszach się nasilił. Powieki z lekka opadają a i w żołądku coś jak by robiło zator. Więc czas już na mnie.
----------------------------
Próba 3. Tym razem 17 nasionek miażdżonych kombinerkami. Zalane 30-40 ml limonką. Postawione na grzejniku około 45 min. Wypite. Jakąś godzinę jeszcze z kumplem posiedzieliśmy w domu. On w ok.20-30 min udał się na pogawędkę z muszlą klozetową. Ja tą godzinę wytrzymałem i wyszliśmy. W parę minut też już musiałem szukać miejsca na hafta. Poszło dość gładko ale jakoś żałowałem że to zrobiłem bo odrazu poczułem się jak bym nic nie brał. Ale w głowie też było że HBWR się rozkręca z czasem. Wybraliśmy się na spacer wzdłuż kanału. Godziny leciały. Czasami były błyski przed oczami i trząsł się świat. Ale podróż ogólnie dość ciekawa. I po 2.5 godzinie marszu byłem przemarźnięty. Postanowiłem wrucic do domu autobusem. Hahaha. Czujka. Każdy na telefonie gdzieś dzwoni. A przecież była przed 4-tą rano. Oby szybciej do domu by się ogrzać. No i wchodzę do domu. O kurwa co za błąd. Szybko do pokoju by wlascicielki nie obudzić. Z ok.-2 do 20 na plusie. A te nasionka nadal swoje. Tylko że po ogrzaniu się pod kocem nastąpił atak. Zaatakowały chyba z 17-to krotną siłą. Uuuuuu. Bym wyszedł z domu ale nie dałem rady wstać. Blać. Nie obudzić właścicielki. Tak mną wykrecało jak na tych filmach o egzorcyzmach. Prawie fikołka do tyłu pierdzielnąłem na łóżku. I tak z godzinę albo i więcej. Aż padłem wycieńczony i zasnąłem. Limonka wycisnęła z nasion taką moc że trudno to opisać. Nawet piksy 2 niebieskie Tesle i pół pomarańczowego Panasonica mną tak nie zamiotły. Wydaje mi się że w mniejszej ilości około 12 na limonce i dobry reiw-party w lesie to by było właśnie to. I dodam że nie było przed zażyciem żadnego postowania. Zamawiam nastepną partię.
Scalono. taurinnn
Ps. Mój pierwszy post, ale to raczej odpowiedni dział xD
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.