27 sierpnia 2024deadmau5 pisze: @jonekziee 4mmc wydaje się do klubu zdecydowanie ok.
z pewnością przy większych dawkach źrenice masz jak 5cio złotówki
no to "ućpanie" mefem widać po prostu, że z człowiekiem jest coś na rzeczy.
Ty się może i będziesz dobrze bawił, ale ludzie w Twojej okolicy nie koniecznie, bo do końca nie wiesz co odp...sz po tym
Ale, odpowiadając wprost, egoistycznie czy się do klubu nadaje? oczywiście, jak wszystko co pobudza.
Oczywistym jest ze mefedron zaszkodzi płodowi.
Japierdole co za poroniony pomysł.
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
serotoninowy pisze: a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
Pierdolenie, że koleżanka ćpała całą ciążę, a dziecko urodziło się zdrowe - ja szczerze wątpię.
Znam typiarę, która ćpała będąc w ciąży i dziecko urodziło się bez rączki i nóżki, a ona trafiła od razu na odwyk i takich przypadków jest miliony ;)
Nie chcę nikogo obrażać, ale w moich oczach takie kobiety są po prostu głupie. Uzależnienie uzależnieniem, ale jak potrafiło się zajść w ciążę, to powinno się umieć nie ćpać będąc w tej ciąży, bo to już nie jest zabijanie tylko siebie ;)
12 września 2024Spacersrs pisze: Nie wiedziałem w którym wątku to poruszyć więc napiszę na ogólnym. Sprawa dotyczy mojej partnerki, która jest ze mną w ciąży. Usilnie deklaruje, że przez dziecko nie będzie sobie odmawiać mefka. Oboje święci nie jesteśmy ale uważam, że cpanie podczas ciąży może źle się skończyć szczególnie dla płodu. Nawet sam chce odstawić biały szron na okres jej ciąży. Najgorsze jest to, że żadne argumenty nie docierają, mówi, że nie ma żadnych dowodów naukowych żeby mefedron mógł zaszkodzić i że jej koleżanka cpała niby całą ciążę i jej dzidzi urodziło się zdrowe. Macie może jakieś pomysły co zrobić w tej sytuacji?
Łożysko, poprzez które zachodzi wymiana metaboliczna między dzieckiem a matką, nie tworzy bowiem bezpiecznej bariery dla przenikania szkodliwych substancji. Dostępne badania w tym obszarze potwierdzają, że używanie środków psychoaktywnych może prowadzić do pojawienia się poważnych problemów w przebiegu samej ciąży (poronienie, poród przedwczesny), powstania wad rozwojowych, urodzenia dziecka z zespołem abstynencyjnym, a nawet nagłej śmierci niemowlęcia. Siła działania substancji zależy zwłaszcza od jej rodzaju, dawki, etapu rozwoju płodu, sytuacji zdrowotnej matki. Wiadomo również, że używanie środków psychoaktywnych podczas karmienia piersią stwarza poważne zagrożenie dla zdrowia niemowlęcia z uwagi na toksyny przenikające do jego organizmu z mlekiem matki. Nie wszystkie problemy są przy tym widoczne na pierwszy rzut oka. Zdaniem badaczy, część problemów zdrowotnych dziecka wystawionego na działanie substancji psychoaktywnych w okresie ciąży i karmienia piersią może się ujawniać w późniejszym okresie jego życia, np. w okresie nauki szkolnej.
Nie ma na ten moment badań, które mogłyby oszacować skalę i rodzaj negatywnych skutków jednorazowego eksperymentowania z narkotykami podczas ciąży. Wiadomo natomiast, że płód jest narażony na dłuższą ekspozycję na działanie toksyn aniżeli sama matka. Jej organizm bowiem szybciej metabolizuje substancje psychoaktywne. Rozwijające się organy nienarodzonego płodu i narządy są tym samym bardziej wystawione na powstanie nieodwracalnych wad rozwojowych. Dotyczy to zarówno halucynogenów, stymulantów i opiatów.
Z całą pewnością używanie substancji psychoaktywnych stwarza realne zagrożenie dla zdrowia i życia rozwijającego się dziecka. Powstające nieodwracalne wady, powikłania w przebiegu ciąży mogą sprawiać, że dzieci od samego początku muszą zmagać się z wieloma obciążeniami, które zbierają swoje żniwa przez ich całe dalsze życie.
W dużym skrócie jest to bardzo zły pomysł, aby wprowadzać cokolwiek psychoaktywnego do organizmu.
Od siebie życzę powodzenia oraz dużo zdrowia zarówno dla przyszłej mamy jak i dla samego malucha.
08 września 2024Detronizator2 pisze: Ależ to mądre, a odkrywcze że aż dech zapiera.
Wystaw sobie, że gdy zakażą alkoholu to samemu w piwnicy już też nie zrobisz takiego wina jakie w sklepie legalnie kupić można, ani wódy.
Dodam tylko iż 2018 był już jakiś czas temu i wspomnienia lubią się zacierać a tolerancja wzrastać, także porównaniami do towaru "sprzed lat" jak zawsze można se dupę podetrzeć.
mefedron dla kobiety w ciąży. Dziecko się może urodzić martwe, ewentualnie z wieloma chorobami. Nie wolno do tego dopuścić, rozumiesz ? Jako facet powinieneś zdecydowanie zareagować. Niema ćpania ani picia podczas ciąży. Znam przykłady kobiet które poroniły a "tylko paliły papierosy". Znam również koleżankę która podczas ciąży piła alkohol oraz amfe wciągała. Wynik takiego zachowania jest koszmarny dla całej rodziny. Dziecko się urodziło z niedorozwojem centralnego systemu nerwowego, uszkodzeniem wątroby, upośledzeniem umysłowym. Chłopie.. walcz o swoje dziecko. Działaj. Jeżeli również ćpasz, idźcie z kobietą razem do lekarza, psycholog, psychiatra. Porozmawiajcie na ten temat. Może terapia będzie potrzebna. Nie ćpaj przy niej, najlepiej w ogóle nie ćpaj. Wspieraj swoją kobietę. Bądźcie zawsze trzeźwi. Tu chodzi o życie waszego dziecka. Zróbcie wszystko dla tego dziecka aby urodziło się zdrowe. Dbajcie o siebie.
12 września 2024Spacersrs pisze: Nie wiedziałem w którym wątku to poruszyć więc napiszę na ogólnym. Sprawa dotyczy mojej partnerki, która jest ze mną w ciąży. Usilnie deklaruje, że przez dziecko nie będzie sobie odmawiać mefka. Oboje święci nie jesteśmy ale uważam, że cpanie podczas ciąży może źle się skończyć szczególnie dla płodu. Nawet sam chce odstawić biały szron na okres jej ciąży. Najgorsze jest to, że żadne argumenty nie docierają, mówi, że nie ma żadnych dowodów naukowych żeby mefedron mógł zaszkodzić i że jej koleżanka cpała niby całą ciążę i jej dzidzi urodziło się zdrowe. Macie może jakieś pomysły co zrobić w tej sytuacji?
- Mefek, jako substancja o niskiej masie cząsteczkowej i lipofilności, łatwo przenika przez barierę łożyskową. Oznacza to, że działa bezpośrednio na rozwijający się płód.
- mef prowadzi do zaburzeń równowagi neuroprzekaźników. Wzrost stężenia dopaminy i serotoniny w mózgu płodu może zakłócić rozwój układu nerwowego, prowadząc do potencjalnych zaburzeń neurologicznych u dziecka, takich jak upośledzenie funkcji poznawczych czy problemy z zachowaniem.
- mefedron zwiększa częstość akcji serca i ciśnienie krwi u matki, co może powodować zmniejszenie przepływu krwi przez łożysko. Skutkiem tego jest niedotlenienie płodu, które może prowadzić do wad rozwojowych lub przedwczesnego porodu.
- Badania na zwierzętach wskazują na potencjalne ryzyko wad wrodzonych, takich jak niska waga urodzeniowa, zniekształcenia kończyn i wady serca, które mogą być wynikiem toksycznego wpływu mefedronu na rozwój płodowy.
- U płodu narażonego na działanie mefedronu może dojść do uszkodzeń narządów wewnętrznych, takich jak wątroba czy nerki, ze względu na metabolity mefedronu, które są trudne do usunięcia z rozwijającego się organizmu.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"
Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec
Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.

