Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny – np. diazepam, czy klonazepam.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 7811 • Strona 726 z 782
  • 633 / 154 / 0
@Palkrolik
@magdalena84
Doskonale rozumiem powagę sytuacji.
Jedna z najgorszych akcji jakie mogą być, bo zolpi działa inaczej i żaden lek nie ma zbliżonego profilu działania tj połączona rekreacja + uśpienie w takim stopniu.

Benzo do zamiany o różnej intensywności i długości działania jest całkiem sporo, ale żadne nie daje takiego wyciszenia i spokoju, ulgi na przebodźcowanie, jaką daje zolpidem.

Tu nie ma dobrego rozwiązania prócz pozostawania na rozsądnych, umiarkowanych dawkach, często zamiana zetki na benzynę pogarsza sytuację i niepotrzebnie zapycha kolejne receptory, a dochodzą też objawy uboczne np w postaci zaburzeń neurologicznych, błędnika etc, na które nie pomagają klasyczne leki z zestawu.
  • 1014 / 312 / 5
16 stycznia 2024SpecMan pisze:
Jeżeli ktoś znający temat co w takim stanie można zażyć (w sensie herbatki lub ziółka uspokajające) by chociaż trochę sobie ulżyć.
Ja osobiście odczuwam działanie kwasu izowalerianowego (validol), jest ono wyjątkowo krótkie, ale na paręnaście minut może pomóc. Działa na gaba-a tolerancji ci nie nabije ani bycia czystym, działa na to za słabo i za krótko, ale jednak.
I to jest moja prawda i moja relacja zdania z rzeczywistością, której nikt mi nie odbierze. I wierzę w słońce, bo ono zawsze jest i nikt mi go nie odbierze. "Żona kocha, warto żyć!"
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
  • 105 / 25 / 0
Validol jest dobry, jesli cos sie dzieje z sercem... Uwazam, ze mozna tez smialo ssac go przy stanach niepokoju, leku, obawy przed czyms lub przed kims...

pozdrawiam :-)
Uwaga! Użytkownik magdalena84 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 21 / 15 / 0
Siemka
Jestem na pregabie
Odstawiam opio i schodze z benzo jednocześnie. Pregaba w tym przypadku w małych odstępach rano 2x 150.Potem w ciągu dnia wedle potrzeby dorzucam 2-3x 150. Benzo eehh to benzo je**ne.Znam zasady.Czytałem Panią Ashton.Dlatego Xanax spuściłem w kiblu i zostałem na jedynym prawilnym benzo do odstawiania czyli diazepam aka rolki. I teraz mam zamiar schodzić pod opieką pregi. UWAGA bardzo ważny tip.ZIMNY PRYSZNIC. Nie jest fajnie na samej pregabalinie.Zgniatanie, ból i lęk trochę się przebijają.I tu z pomocą przychodzi zimny prysznic.Na kilka godzin (wystarczająco długo żeby wytrzymać do wieczora a wtedy gorący prysznic) Obiecuję przetrwasz każdy dzień z tą metodą.Benzo może mnie pocałować.No ale wiadomka sen i redukcja musi być.Puki co biorę 10mg relanium po południu i 20mg rolek plus 100mg kwetiapiny na sen.Polecam kwetiapine na sen.Ta konfiguracja daje mi na tą chwilę z 5 godzin snu(chyba za szybka redukcja) ale wyje**ne.Dużo ludzi panikuje z tym snem a ja znam taki fakt że organizm sam dąży do rekompensacji deprywacji snu co oznacza (sprawdzone) że po nieprzespanej nocy organizm będzie szukał momentu na choć by drzemkę.Tylko teraz istotny fakt.Nieprzespana noc tzn. nie że kładziemy się do łóżka i "ninja sen" z gonitwą myśli tylko zostajemy na nogach i wykonujemy czynności.Na drugi dzień prawie zawsze przysypiam już po południu ale to trzeba zwalczyć i zgadnijcie jak zasypia się wtedy wieczorem?🙂To sprawia że mam metody na głody po benzo.Jeżeli naprawdę się męczysz tak jak ja to znam to i zimny prysznic nie powinien być wyzwaniem.Na zasadzie a chu** ci w d** je**ne benzo masz tu zimny prysznic i sie pier**.Z tego co widzę co sie wypisuje (pierwszy raz odstawiam benzo po dłuższym okresie stosowania) to może potrwać dłużej "syndrom odstawienny" w związku z czym zimny prysznic nie tylko będzie poprawiał samopoczucie ale również wpłynie na ogólny dobrostan ciała.Odporność się zwiększy i takie tam..Do rzeczy.Polecam te metody.PRYSZNIC i DEPRYWACJA SNU. A tak to ciężki żywot z tym benzo znam Wasz ból ale mój plan zakłada stosowanie pregi z miesiąc.Dawki tylko takie które zaleczają żeby było znośnie.Zimny prynio.A snu będę uczył organizm zabierając mu taką możliwość😁.Serio polecam.Głowa do góry.Prega to lek cud.Da się wyje** to gówno benzo.Uwierz,zastosuj,wyzdrowiej.Nie wykluczam terapi indywidualnej ale dopiero jak będę w stanie w miarę funkcjonować.Najpierw zniszcze te ścierwa substancje opio i benzo.Wiem że może być nadal słabo po miesiącu na pregabalinie i zredukowaniu w tym czasie rolkami do zera.Ale i na to mam sposoby. Mam zaplecze sportowe które również polecam jak chcecie przyspieszyć rekonwalescencje.Bieganko,truchcik,spacery,baseny,siłka.Nie ma że boli.Zastanów się który ból wolisz.Ten benzo-lękowy czy ten z wysiłku, zimnego prysznica itp które dają w zamian dobre samopoczucie?
Życzę sobie i Wam pokonania tego gów** . Pozdrawiam
  • 454 / 42 / 0
Aż się zalogowałem żeby zapytać. Co to dla Ciebie jest dłuższy czas brania benzo, które odstawiasz i z jakich dawek schodzisz, że nagle jebnąłeś alpre do kosza?
A co do pregi i gadki o zimnym prysznicu, obyś się nie wjebał właśnie pod taki zimny prysznic wrzucając 600-750mg pregi dziennie plus do tego diazepam. diazepam ciągle krąży w organizmie i się ładnie kumuluje, a prega zagłusza dodatkowe objawy.
Nie przeczę, że to zła metoda, bo każda, która jest skuteczna jest dobra, ale u siebie jakoś tego nie widzę ;)

Z metodą na sen, żeby przeczekać, skumulować i odespać to działa rzeczywiście, ale sen jest rwany, krótki, koszmary i schizy. Plusem tej metody jest to, że da się zasnąć w końcu jakkolwiek. Ale na takie metody można sobie pozwolić jak się siedzi na chacie i można iść spać kiedy się chce itp. Ogólnie jakby można było sobie siedzieć na chacie i nie mieć tylu obowiązków to każda odstawka by była łatwiejsza, bo jest mniej rzeczy do wrzucania sobie na głowę.

Z ciekawości, jak się czujesz po kwecie na noc, plus ta prega 600+ w górę dziennie i diazepam? Nie masz muła z rana?
  • 574 / 10 / 0
ja benzo (chyba każdego możliwego próbowałem) brałem przez około 8 lat. do tego GBL antydepresanty, czasami tramal. od ponad 4 lat już nic nie biorę. szkoda mi tych 8 lat życia, mój umysł przez te 8 lat był ciągle pijany jakby się zatrzymał w czasie. po odstawieniu czułem się tak jakby te 8 lat w ogóle nie istniało... człowiek starszy o 10 lat a umysł pamięta glownie życie sprzed 8 lat i jakby chciał kontynuować od tamtego okresu. Takie nagle otrzezwienie i czasem podjalem na trzezwo glupie decyzje (bo wydawalo mi sie to normalne). Po 2,3 latach doszedłem do siebie, do takiego jaki byłem zawsze. a zacząłem brać z powodów osobistych fobie, lęki itp. gdyby nie to moje życie wyglądało by pewnie zupełnie inaczej, chociaż i tak jest dobrze.

pamietam ze po pewnym wypadku chcialem odstawic wszystkie benzo (ale siedzialem na ogromnych dawkach clonazepamu nawet po 8mg do tego alpra po kilka mg i GBL multum) i ciezko go bylo ot tak po prostu odstawic (a bardzo chcialem, mialem wrazenie przy odstawianiu, ze mi mozg sie prrzewinal na druga strone jak skarpetka, nie dalo sie tego wytrzymac... do tego bylem caly czas przekonany, ze bez tego sobie nie poradze. przestalem wtedy brac rozne inne dziwne rzeczy, ale benzo i GBL nie dalo sie odstawic). A tez bylem ze wszystkim sam, nie mialem nikogo kto moglby mi pomoc... teraz jestem starszy o te 10 lat i zupelnie mam inne myslenie i sobie radze bez tego wszystkiego. ale nie lubie sobie o tym czasie przypominac stracilem dosc sporo. odstawilem tez sam, ale bylo bardzo trudno...

tak sobie dzisiaj po latach wrocilem tutaj i w sumie nie wiem dlaczego to pisze, i tak pewnie do nikogo kto jest na ciagu to nie trafi. mam nadzieje, ze nigdy juz niczego nie tkne. taki jest ten swiat, a poszedlem do psychiatry bo sobie nie radzilem z tym wszystkim, dostalem leki, pozniej do tego na wlasna reke GBL. pamietam ze antydepresanty pomogly nagle uczucie lęku jak jechalem autobusem zniknelo... do tego alpra, ale bylem po tym ciagle senny i z polowe zycia spalem wtedy. sprobowalem tez w pewnym okresie GBL i to tez byla dla mnie ulga, a pozniej to bylo pieklo jak chcialem odstawic...
  • 21 / 15 / 0
@PolitoxyJunkie Już pędzę odpowiadać.Otóż jak najbardziej mam warunki odpowiednie czyli brak jako takich obowiązków.Niemniej jednak nie stanowi dla mnie problemu jeżdżenie samochodem, robienie zakupów i znajdowanie sobie zajęć w domu żeby nie zwariować.Benzo było dodatkiem do (w sumie też zapomniałem dodać) alkoholu i opioidów. Leciałem nasennie benzo i alko od 3-4 lat.Głównie rolki a xanax sporadycznie. Dodam że to moje 3cie podejście do odstawki na pregabalinie a jak mam być do końca szczery to pregabaline poznałem w prywatnym ośrodku leczenia uzależnień z którego mnie wyje*** ale to długa historia. Co do obecnej , w moim mniemaniu dobrze rokującej odstawki to akurat byłem w połowie opakowania alpry na podkładzie z rolek, i został mi jeden listek 20mg oxykodonu który normalnie przerabiałem w jeden dzień.Jak Boga kocham wyjebałem to wszystko do kibla , wziąłem buprę 0.4 x3 przez jeden dzień, następny też jeszcze bupra działa, potem prega i lecę do tej pory bez opio mimo że leży bunondol pod ręką(nie wypier** do kibla bo mam kogoś kto na pradę potrzebuje tego "leku") Robię tym razem odstawkę sam w domu, mam osobę wspomagającą, biore zimne prysznice jak prawdziwy dzikus , to nie ma być przyjemne.To ma być coś na zasadzie kary za którą dostaję nagrodę w postaci świetnego samopoczucia podbitego pregabaliną. Sam się zdziwiłem że tak szybko zredukowałem benzo wczoraj już do 15mg diazepamu który ze 100mg kwetiapiny uśpił mnie jak dziecko.Przyznaje że poprzedniej nocy nie było tak kolorowo bo się wybudziłem o 4.30 i tu ważna rzecz - wstałem.Kur*** to nie są wakacje to jest gruba odstawka i mówię sobie ok. 5 godzin snu, nadrobimy. I co się okazuje? Dziś spałem z 9 godzin i o 8.30 wstaję, nie ma zamulania w łóżku.To jest sztos metoda.Uznałem że śpię kiedy mogę a nie kiedy chcę i to się sprawdza.Poli nie przestraszysz mnie dużymi dawkami pregabaliny bo już sam to zrobiłem.Zaje** 900mg plus dużo bupry i obudziłem się z oddechem przyspieszonym jak po sprincie, gorączką42st., i pulsem chyba z 200.Prawdopodobnie zespół serotoninowy.Uratowało mnie 20mg diazepamu.Jak ręką odjął.Także rozmawiasz z kimś kto rozwiązał tą łamigłówkę dzięki doświadczeniom, stworzył sobie w końcu warunki, znalazł narzędzia(prega 4 life) i sobie na spokojnie wychodzi z jeb** bagna w którym tkwił od 2020. Może i mówię hop trochę wcześniej niż przeskakuję ale intuicja mi mówi że to jest ten moment.Dosyć.I want my life back and i'll get it.Get it?
Także polecam moje metody bo na mnie działają.Zdaję sobie sprawę że jeszcze długa droga przede mną.Być może zastosuję jeszcze psylo jak będzie słabo po odstawieniu pregabaliny.Mówisz że nie każdy ma warunki.Uważam osobiście że zdrowie jest najważniejsze i jak bym miał jakąś posadkę to bym ją je**ą żeby przeprowadzić odstawienie albo L4. Rodzine też musiałem zmusić żeby w końcu zaakceptowała że mam problem i chodzi o moje życie.Apeluje do wszystkich.Nie macie warunków to za wszelką cenę je sobie stwóżcie.Tu chodzi o wasze życie.You only get one life.Pierd** hajs, utrudniaczy, szefów, pracę, nawet rodzinę jeżeli nie kumają ocb.Ja przeje** w ch*** hajsu przez to gówno.Jak się uwolnię zacznę odrabiać bo na tym się nie da.To jest zawsze równia pochyła.Tylko na początku lecisz uskrzydlony jak ten je**ny IKAR poto żeby ostatecznie upaść.Dlatego wstawaj.Bież pregabalinę ale tylko w pojedyńczych dawkach 150mg(rano biore 2x150 ale w odstępach 1h potem może 2x 150) , wbijaj pod zimny prysznic (działa na bank na każdego tylko trzeba być w miarę zdrowym i nie brać dużej dawki czego kolwiek, nie tylko pregi, to raczej oczywiste)
Życzę każdemu udanej odstawki. Rozgłaszajcie dobrą nowinę o pregabalinie bo to jest przełom na miarę nobla.Mam nadzieję że odpowiedziałem wyczerpująco.Jak nie to proszę pytać.Pozdrawiam
  • 3244 / 555 / 0
To prawda z tym zatrzymaniem i przesypianiem czasu biorąc benzo.
Żałuję, ale tez żałuję i dziękuję rodzinie za wychowanie stresowe.
Nie wiem jak ogólnie bez benzo poradzę sobie z zakodowanymi w dna już lękami.
Chęć zejścia z tego pojawia się tylko jak benzo krąży we krwi. Kiedy długo brakuje to człowiek marzy o worku Xanaxu, balkonie w apartamencie.. i jeszcze przy okazji zrobic forsę i waniliowy koniak.
Na początku jest taka psychoza że już nie chce się rzucać jednak.
https://youtu.be/XJPAk9ctb-Q

"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
  • 92 / 5 / 0
No dobra a co powiecie aby wspomóc się w odstawce zolpidemu - biorę relanium na odstawkę i ucinam już jestem na 6 mg ucinam co tydzień 1 mg , również biorę esci 2 miechy już ale to słabo daje i myślę o zmianie na paro Ale żeby dołożyć jeszcze Spamilan ( buspiron ) , czytałem że jest dobry właśnie na pomoc przy odstawce benzo , ktoś stosował ?
  • 528 / 69 / 0
W tydzień zjadłem 20 tabletek zopiklonu, potem 3-4 dni przerwy, i 18 tab przejadłem w 4 dni, dziś ostatnią tabletke zjadłem i do tego 35mg diazepamu w dwóch dawkach. Co będzie? Spodziewać się problemów ze snem najwyżej czy coś groźniejszego?

Mam jeszcze 2 tabletki zopiklonu i 2 tabletki relanium w razie kryzysu. Czy w razie czego tą bezsenność zalecze oksykodonem czy po prostu pół tabletki zopiklonu zarzucić i w ten sposób szybko zejść z dawek?

Myśle, że ważne jest też to, że zopiklon brałem również w dzień.
ODPOWIEDZ
Posty: 7811 • Strona 726 z 782
Artykuły
Newsy
[img]
KAS wykryła 50 kg marihuany w przesyłkach z odzieżą

Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie skontrolowali przesyłki znajdujące się w jednej z firm spedycyjnych w Pruszkowie. W ośmiu paczkach wykryli narkotyki.

[img]
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA

Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.

[img]
Badania dowiodły, że marihuana opóźnia rozwój nastolatków

Badanie przeprowadzone na ponad 11 tys. nastolatków wykazało, że zażywanie marihuany wiąże się z wolniejszym rozwojem poznawczym (zapamiętywaniem, koncentracją i szybkością myślenia), a także z gorszą pamięcią w kluczowych latach rozwoju mózgu.