10 lutego 2021Anabolik pisze: Ja daję łyżkę czubata mała nie duża obiadowa
Ale też mam pusty żołądek (zwykle kode wrzucam ok 1.5h po wypiciu szejka z odżywki białkowej)
lecz na zdrowiu ucierpiał w połowie, bo główki miał tylko pół.
Morał: doznajemy przykrości proporcjonalnie do świadomości.
08 lutego 2021badzingla pisze:Przecież brałam od 2015 w ciągu. Wszystkie opio po kolei. To jakie dawki miały mi wyjść? Przeciętnie biorę 200mg morfiny dziennie, to się niestety nie przekłada na dwa opakowania kodeiny, tylko znacznie wincyj. Jak nie chcesz to nie wierz. Dla mnie to kres debilizmu, aby na forum dla ćpunów okłamywać innych ćpunów podczas gadania o swoim ćpaniu08 lutego 2021lol pisze: na Twoje komentarze patrzę z przymrużeniem oka bo wielokrotnie ściemniałaś z dawkami i czasem zażywania, ale nieważne.![]()
Natomiast co do dawek, to tak wygląda moja kodeina z ostatnich chyba dziesięciu dni, załączam zdjęcie. Trochę tego jest, nieprawdaż? Nawet trochę za dużo, ale teraz znów jadę na mstkach i oxy i cieszę się, bo kodeina mi się obecnie niestety aż przejadła.
You will always be in my dreams
The last and final moment is yours
My agony is your triumph
08 lutego 2021anonimowy18 pisze: Dla kogoś kto ma problemy z wątrobą, albo pije prawie codziennie alkohol to lepszy będzie thiocodin. Dla reszty osób, zwłaszcza dla tych, którzy mają problemy z żołądkiem, lepszy będzie antidol. Nie mierzmy wszystkich jedną miarą ;)
A swoją drogą koda po mocnej libacji na drugi dzien dziala wyraznie slabiej.
Niektorzy czytam ciągle narzekają, ze kapryśność:) Myślę jednak, że mimo wszystko zwykle da się znalezc jakiś powód czemu nie zadziała. Jak nie zmieniacie diety, nie przyjmujecie zadnych innych leków ani alkoholu i zawsze na pusty żołądek to nie ma prawa nie zadziałać. U mnie chyba nie zdarzylo się, zeby nie zadziałała. Jak nie zadziałała to najczęściej dlatego, ze nie odczekałem pelnych 3-4 godzin, zarzucałem jedną dawkę za szybko po drugiej, po chlaniu na drugi dzien, za dlugo po wejsciu DXM. Z reguly zawsze byl jakiś powód. Na samym początku bywało też coś takiego, że jak zarzucałem większą dawkę niż swoją typową to faza była o dziwo słabsza. Kilka razy jak zarzuciłem po soku z zoltego grejpfruta (bo wtedy bylo to modne) to nie poczułem absolutnie nic. Co się nigdy nie zdarzało. Tak generalnie jak "wyrobilem receptory" zacząłem brać już często, czyli co te 3 dni i częściej to zawsze działało jak należy (oczywiscie odpowiednio do tolerancji). A jak tolerancja się zwiększała to zaczynałem zarzucać 3 tableti więcej i znowu kopało jak należy.
Co do sody pieprzu to nie szedłbym w to, a już na pewno nie jak zażywacie regularnie.
Ja przy swoich pierwszych razach po 3h od wzięcia kody jeszcze piłem czteropak. Było to tak , jadłem kode po 20 min. pierwsze wiadro i potem wiadro srednio co pół H a po 2/3h zaczynałem pic browary ;) I tak mi się to spodobało iż odkryłem że najlepiej to działa samemu przy serialach w nie w grupie ludzi która Ci pierdoli i odciąga od tego fajnego stanu ;) Nazywałem to wtedy Mc Zestawem - bo 40 dychy wystarczało na zestaw którym się wspaniale robiłem czyli za 15 - 2 opakowania tjoko ( tak wtedy to było takie tanie ) , 15 zł za półę jarania ( tak jeszcze wtedy gonili na póły a jaranie nie było po 40 dychy i za 10 zł 4 browary ( to się akurat nie zmieniło ). To były czasy ;)
EDIT: I jak to sa pierwsze razy to Ciesz się nimi jak możesz - Ten konkretny stan już NIGDY jeszcze kilkanascie razy i twoje receptory bedą to inaczej odbierać - to jest jak miłość dalej mozesz kochac jakąś osobę po dwóch tygodniach ale to te pierwsze dni były najwspanialsze jak się poznaliscie itd więc to juz nie wróci. Nawet majka daje co innego ;)
No i z duża ostrożnością. W moim wieku i tzw. poukładanym życiu nie bardzo mogę sobie pozwolić na zbyt duża dezynwolturę.
Zobaczymy, co się dalej wydarzy.
10 lutego 2021lol pisze: Niektorzy czytam ciągle narzekają, ze kapryśność:) Myślę jednak, że mimo wszystko zwykle da się znalezc jakiś powód czemu nie zadziała.
Tak jest i nic na to nie poradzę.
Wiem, ze to nie jest tak proste, ale zastanawiam sie czy z tą kapryśnością to w ogole mozliwe a nie jest to jeden z wielu mitów.
Bierzesz Thiocodin? Przyjmujesz inne leki/dragi? Probowales brac z samego rana na czczo?
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
