Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
20 września 2023GreenPurple pisze: Proszę o scalenie
@Ixeska nie przeczytałem Twojego postu zanim napisałem odpowiedź.
Bierzesz mało i generalnie krótko (od kwietnia to 5 miesięcy). Powinnaś rozpisać sobie redukcję na jakieś 7 tygodni, to tak minimum. Jeśli zdecydujesz się na redukcje zgodnie z manualem prof. Ashton, to łap rozpiskę:
1 tyg. - 0,5mg alpry + 10 mg rolek
2 tyg.-20 mg rolek
3 tyg. 17 mg rolek (5+5+5+2)
4 tyg. 15 mg rolek (3x5mg)
5 tyg. 12 mg rolek (2x5mg +2mg)
6 tyg. 10 mg rolek (5+5)
7 tyg. 7 mg rolek (5+2)
8 tyg. 5 mg rolek
9 tyg 2 mg rolek
Schemat powyżej gwarantuje jak najmniej dotkliwe skutki uboczne odstawiania (niemniej, nie oczekuj że będzie całkowicie bezboleśnie, bezsenność, lęki itd na pewno wystąpią). Ja tak odstawiłem alprę przy czym brałem kilka lat do kilkunastu mg dziennie. Natomiast koniecznie musisz uzgodnić to z lekarzem, bo ja nie brałem antydepresantów podczas odstawki :/
Tylko nie rozumiem dlaczego w pierwszym tygodniu mam dołożyć rolki, a od następnego już same rolki i to w dawce benzo w sumie większej 2 razy?
Scalono — Catch
20 września 2023GreenPurple pisze:Można, ale na 90% wrócisz do alpry. Tnij alprę powoli, zastępując ją rolkami, aż dojdziesz do momentu że będziesz brać równowartość alpry w rolkach. Następnie tnij rolki. Ja tak rzuciłem alprę (poszukaj sobie w tym temacie mojego nicku, są posty). Najlepiej przeczytaj poradnik prof. Ashton na temat odstawiania benzo, tam wszystko jest opisane. No i pamiętaj, czas odstawiania benzo to 1/3 czasu brania. Nie śpiesz się, bo nie rzucisz.20 września 2023Ixeska pisze: A czy można tak od razu przejść z Xanax na Relanium?
Czytałam ten poradnik, tylko nie wiem jak to przełożyć na 0,5 mg alpry...
Ale chodzi tu żeby się nie zesrać od skręta.
Najbardziej opracowane schodzenie z dawek masz na stronie tłumaczącej prace dr. Ashton, pierwszy wynik w wyszukiwarce z gugla wyjdzie Ci tabela i tam też jest jak zamieniać mocniejsze benzo na rolki w różnych alternatywach. Tylko proszę nie zrob tego błędu co ja i nie nadużywaj rolek tylko rób to pokornie a nie będzie jakichś spektakularnych problemów za to będą efekty.
A czy będzie to przyjemne, no nie będzie. Ja mam podobny problem jak Palkrolik, też się czuje inwalida umysłowym przez te zaburzenia lękowe i moja przygoda z odstawieniem jeszcze się będzie ciągnąć ale jeśli dzienna dawka 10mg mnie czesze wystarczająco to już bliżej niż dalej i też nie znaczy że wrócę do brania codziennie dziesiątki bo miałem długi detox domowy, ale po takim długim ciągu jaki miałem wcześniej chuj wie ile miesięcy jeszcze będę z tego wychodził i czy w ogóle.
Narazie się nie poddaje oczywiście, miałem 1,5msc abstynencję i na marne to nie idzie no ale też nauczenie się życia bez tego kiedy człowiek się przyzwyczail do łatwizny to kolejna runda.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Ja biorę xnx na wyciszenie lęków, ataki paniki. Bo one zamknęły mnie w klatce... :(
Jeśli rolki pomogą mi w tym tak samo skutecznie jak xnx, to nie potrzebuję zwiększania dawek. Chodzi mi tylko o to, by móc żyć, funkcjonować normalnie. I chcę, nie,nie chcę, tylko: MUSZĘ jak najszybciej wrócić do siebie.
Stronę: benzo.org.uk dr. Ashton dobrze znam i czytam.
Poznaję wroga (benzo) i przymierzam się jej sposobem go pozbyć (zamiana na długodziałające rolki).
Mam tylko problem z rozpisaniem sobie jej planu, bo ja zazwyczaj biorę tylko jedną dawkę dziennie rano: 0,5 mg xnx. Bez niej nie wyjdę z domu.
Jedynym matematycznym rozwiązaniem byłoby brać na początku rano:
0,25 mg xnx i 5 mg relanium. Tylko, że ja się boję, że to na początku nie zaskutkuje i w trakcie drogi do racy znowu czarne sępy/lęki zaczną mnie rozdzierać i skończy się to na dobraniu benzo - przez co zwiększę jego dawkę. A tego za cholerę nie chcę robić.
Skoro masz takie lęki to może warto zastanowić się co jest ich przyczyną niż łyknąć tabletkę i sprawa załatwiona rozwiązanie dla słabeuszy choć większość konsumentów ogłupiaczy nie grzeszą odwagą XD.
Polecę jeszcze jeden naturalny związek który także ma silne właściwości anksjolityczne ale jego miejsce przeciw lękowe nie jest powiązane z kompleksem gaba tylko serotoniny.
Mianowicie IMBIR, koniecznie świeży starty na tarce sporej wielkości młody korzeń do surówki robi robote rozgrzewa i działa także hipotensyjnie więc dla lękowej osoby jak znalazł bez skutków ubocznych i naturalny.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
22 września 2023PolskaCebula pisze: Przejście z tak silnego benzo jak alprazolam na dizepam zawsze jest dobrym rozwiązaniem, tylko rozumiesz zależność skoro diazepam na half life 120h to bierzesz równowartość tego xnx raz na prawie 4 dni. bo po upływnie 120h masz jeszcze połowę leku dalej w sobie :)
Skoro masz takie lęki to może warto zastanowić się co jest ich przyczyną niż łyknąć tabletkę i sprawa załatwiona rozwiązanie dla słabeuszy choć większość konsumentów ogłupiaczy nie grzeszą odwagą XD.
Polecę jeszcze jeden naturalny związek który także ma silne właściwości anksjolityczne ale jego miejsce przeciw lękowe nie jest powiązane z kompleksem gaba tylko serotoniny.
Mianowicie IMBIR, koniecznie świeży starty na tarce sporej wielkości młody korzeń do surówki robi robote rozgrzewa i działa także hipotensyjnie więc dla lękowej osoby jak znalazł bez skutków ubocznych i naturalny.
Wiesz co, ja na depresję lękową choruję już 17 lat. Przyczynę znam - ale to jest grubszy temat.
I biorę przez te 17 lat z przerwami Wenlafaksynę 75mg/D. Obecne teraz też.
Ten rok jest dla mnie baaardzo ciężki. Spora kumulacja oooogromnych problemów.
Nie dawałam rady psychicznie i weszło alko (przy Wenli).
A potem jeszcze właśnie benzo. Bo po winkowaniu wieczorem wróciły rano lęki. Wenla przestała działać.
To co napisałeś:
' rozumiesz zależność skoro diazepam na half life 120h to bierzesz równowartość tego xnx raz na prawie 4 dni. bo po upływnie 120h masz jeszcze połowę leku dalej w sobie :)'
- Miałeś na myśli, że jeśli przejdę na diazepam w równowartości dawki, to organizm będzie 'krzyczał' dopiero po ok. 4 dniach?
I ... jeszcze jedno:
Jak się ma przy tym alko?
Czy przy przechodzeniu z alpry na rolki można sobie 'powinkować' trochę wieczorem?
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
Co będzie po nowym roku, nie wiem.
Problem jest bardziej złożony, bo uzależnienie to jedno, od wielu substancji się uzależnialem ale w tym wypadku czuje się po prostu uzdrawiany co nieponiekad świadczy o mocnej chorobie lękowej.
Mocne SSRI tylko trochę ja łagodzą jedynie z obstawa pregabaliny a to wciąż GABA. Czuje że będe po prostu zmuszony do leczenia żeby jako tako aktywnie żyć, bo nagle zarzuciłem rolke i od razu +100 do socjalu i pełna umiejętność wykorzystania socjalnych skili tak że jestem fest lubiany a nie wiecznie wyjebany i wycofany przez lęki, do tego rolki na szczęście nie robią z człowieka autopilota zombie.
No ale ta zabawa nie może trwać a jeśli już to napewno inny zestaw leków bo tolerancja skutki uboczne uzależnienie fizyczne, nie ma zabawy.
Póki co nie zapeszam jeszcze się tragedia nie stała jednak sama świadomość jak dużo potrafi zmienić brak lęków w jakości życia daje dużo do myślenia i niestety SSRI się kładą w tych efektach do tego zamiast uwalniać osobowość zmieniają ją w serotoninowe niedojebanie az do odczłowieczenia.
Zazdroszczę ludziom którym to wystarcza i pomaga, tak samo terapia, no ale są problemy i są choroby.
Te drugie niestety są bardzo często bagatelizowane do roli tych pierwszych które populizmami można wyleczyć.
A nie jednego takiego znałem co dostał leki terapię i te populizmu zmieniły go w przemądrzałego erudyte, jak skończył pisać nie muszę, ale nie generalizuje oczywiście.
Wracając do lękow, ciekawy jestem kogo za to winić, czy chujowe geny czy dzieciństwo chujowego ojca.
Bo mama akurat zapewniła mi ciepło i ostoje spokoju no ale ludzie ja już mam 30 lat więc muszę sobie radzić w życiu już sam i ukształtowanego charakteru nie da się naprawić, chyba że chwilowo po dobrych prochach od lekarzyny.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
To co napisałeś:
' rozumiesz zależność skoro diazepam na half life 120h to bierzesz równowartość tego xnx raz na prawie 4 dni. bo po upływnie 120h masz jeszcze połowę leku dalej w sobie :)'
- Miałeś na myśli, że jeśli przejdę na diazepam w równowartości dawki, to organizm będzie 'krzyczał' dopiero po ok. 4 dniach?
Dajmy na to możesz mieć lęki bo na nie zjadłaś śniadania i wyszłaś do pracy a na dworze było zimno ciemno i padało :)
Nie zjadłaś śniadania tylko z rana mocna kawa która wywoła wazokonstrykcje bo dieta np kuleje i gotowe lęki wychodzą na wierzch do tego zimne dłonie/nogi to kolejny stresor.
0,5mg alprazamolu to chyba równowartość 10mg diazepamu jak się nie mylę, może się mylę bo w tym nie siedzę. Taka dawka jeśli będzie działać jeszcze pod koniec dnia to będzie dobrze, ale tu znowu czynniki są różne, uczucie lęku może wynikać z wielu patologii.
I ... jeszcze jedno:
Jak się ma przy tym alko?
Czy przy przechodzeniu z alpry na rolki można sobie 'powinkować' trochę wieczorem?
Generalnie nie ma większych przeciwskazań do wypicia sobie piwa/dwóch raz na jakiś czas.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
