- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Dalej nie czaisz.
W temacie o alfie thirteen tlumaczyl jak to dziala. Jak dziala hipoglikemia i co sie dzieje przy braku cukru a w drugim linku tyler tlumaczyl zaleznosc insuliny i pompy sodowo potasowej.
Tematu nie przejrzales bo temat apetytu byl poruszany i jak sobie z tym radzic.
No nic zbaczamy z tematu.
W razie dalszych pytan zapraszam do tematu o zminimalizowaniu zwaly.
Ja tylko dorzuce- kto zaczal mixowac benzo ze stimami ten przy tym zostanie.
W jego przypadku te metody moga roznie podzialac.
Innymi slowy leczysz skutek nie przyczyne.
To jak uciecie nogi bo wyskoczyl pecherz. Nie ma sensu zajmowac sie tym skad sie on wzial.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Zacznę od tego że nie jestem pewny czy zacząłem w dobrym dziale ale bardzo proszę o pomoc.
Zażywam alprozolam (głównie alprox i niekiedy xanax ale to bez różnicy) od jakiegoś roku. Moja dawka zaczynała się od 0.5 wzrosła do 2/3 mg alprozolamu ( zależy od sytuacji w jakiej sie znajduje) dziennie.
Przerzuciłem sie na klony czyli clonazepam ( 2mg) i jakoś fajnie uspakajają i nie zamulają aż tak bardzo.Nie wyobrażam sobie żyć bez nich, może nie tyle co uzależnienie od nich bo przed nimi było strasznie mi cieżko ponieważ mam "zatkany nos" jeżdzę po różncyh specjlistach Wrocław,Warszawa itp... i bez skutków narazie dalej sie lecze ale alprozolam strasznie mnie uratował , uratował moje życie które miało skończyć sie na samobójstwu bo nie widziałem sensu życia.Ale dokończmy poznałem lek asphelan ( tańszy zamienik sudafed) wiem że go powinno się brać 4 dni po 3/4 tabl. dziennie i przerwa.Ale to są jedyne tabletki które pomagają mi w zatkanym nosie który jest dla mnie udręką straszną unikałem znajomych,trudne sytuacje w pracy bardzo trudne ( z obecnością ) gdy wziąłem sam alprozolam to uspokajałem oddech ale nadal nos był zatkany ale gdy dołączyłem do tego z 2 tabl. pseudoefedryny i za godzine dobrą(niekiedy więcej) ,jeszcze jedną to tak parę małych godzin miałem odetkany nos ale musiałem to połączyć i tak z alprozolamem to w końcu poczułem jak to jest żyć normalnie tak jak 3/5 lat temu.
Ogólnie sudafed staram sie ograniczać ale i tak wychodzi zazwyczaj z 3/4 tabletki dziennie są takie okresy co nie biorę ale mało kiedy bo bez nich nie mogę dosłownie nic zrobić przez ten bolący,zatkany nos. Codziennie też dorzucę średnio z 2/3 mg alproxu.
I tu moje pytanie czy mogę łączyć pseudo z alproxem? Czy jakoś bardzo mi to zaszkodzi, bardziej niż przez ten okres co nie miałem chęci do życia?
Kolejne moje pytanie jeśli brałem 2/3mg alproxu to ile brać klona? Np. 4mg clona lub 6 mg starczą?(bo kolona raczej trzeba brać więcej co nie, z tego co widzę?) bo chce je brać przez dłuższy czas bo bez nich tak jak pisałem wyżej jest lipa.Nie tyle co uzależnienie ale chęć do normalnego życia którego bez nich nie miałem.Mam nadzieję że kiedyś wyleczą mi ten nos.. i życie będzie wracało do normy ale bez tego nie widzę sensu życia. Dodam że bez pseudoefedryny nos mam zatkany ,oddychać nie idzie i że używam jeszcze krople do nosa z xylo... i dochodzi do tego strasznie suchy nos ,bolący ( tak mam maści) Proszę o sensowne pomocne wypowiedzi.Pozdrawiam
( Leczyłem sie przez pewien czas u psychiatry z winny tego nosa bo unikałem kontaktu jakiego kolwiek z ludźmi nawet wyjścia do sklepu i dopiero alprox poznałem który mi pomógł )
https://en.wikipedia.org/wiki/Benzodiaz ... l_syndrome
https://en.wikipedia.org/wiki/Effects_o ... zepine_use
Benzo powinno się brać krótko w kryzysowych sytuacjach, tak działa najlepiej i najzdrowiej, tj tak, że nie pogarszasz swojej sytuacji.
Druga rzecz, to że benzo z reguły źle się miesza z innymi specyfikami, ale jako iż pseudoefedryna ma małe działanie na mózg, to powinno być OK. Jednak, że pseudoefedryne też się przyjmuje doraźnie kiedy są wyjątkowe sytuacje.
Moim zdaniem nalepiej by było jeśli byś stopniowo zszedł z dawek benzo i zamienił to na coś innego, np. na antypsychotyki (małe dawki silnych takich jak Rispolept), albo SSRI (np. sertralina). Bycie wjebanym w benzo to nic miłego i do tego jesteś skazany na zwiększanie dawek co tylko pogorsza sytuację. Benzo nie nadaje się na długoterminowe przyjmowanie.
Antypsychotyki albo SSRI musiałbyś dobrać sobie w drodze eksperymentu - każdy lek działa na każdego inaczej. Również dawkę antypsychotyku musiałbyś rozważnie sobie dobrać co by dawka nie była za wysoka.
Mógłbyś również spróbować terapii behawioralnej która polega na przezwyciężeniu problemów własnym umysłem.
Tylko że i jedno i drugie pogarsza prawdziwy problem i benzo będziesz miał taką tolerancję że nie zdobędziesz tyle ile będziesz potrzebował a pseudo przestanie działać i będzie gorzej niż na początku.
Idź do psychiatry i laryngologa.
18 stycznia 2018lajtowypodroznik pisze: Na początek poczytaj sobie o syndromie odstawienia benzo a także o skutkach długotrwałego przyjmowania:
https://en.wikipedia.org/wiki/Benzodiaz ... l_syndrome
https://en.wikipedia.org/wiki/Effects_o ... zepine_use
Benzo powinno się brać krótko w kryzysowych sytuacjach, tak działa najlepiej i najzdrowiej, tj tak, że nie pogarszasz swojej sytuacji.
Druga rzecz, to że benzo z reguły źle się miesza z innymi specyfikami, ale jako iż pseudoefedryna ma małe działanie na mózg, to powinno być OK. Jednak, że pseudoefedryne też się przyjmuje doraźnie kiedy są wyjątkowe sytuacje.
Moim zdaniem nalepiej by było jeśli byś stopniowo zszedł z dawek benzo i zamienił to na coś innego, np. na antypsychotyki (małe dawki silnych takich jak Rispolept), albo SSRI (np. sertralina). Bycie wjebanym w benzo to nic miłego i do tego jesteś skazany na zwiększanie dawek co tylko pogorsza sytuację. Benzo nie nadaje się na długoterminowe przyjmowanie.
Antypsychotyki albo SSRI musiałbyś dobrać sobie w drodze eksperymentu - każdy lek działa na każdego inaczej. Również dawkę antypsychotyku musiałbyś rozważnie sobie dobrać co by dawka nie była za wysoka.
Mógłbyś również spróbować terapii behawioralnej która polega na przezwyciężeniu problemów własnym umysłem.
Tak, zdaje sobie sprawe jakie są skutki odstawienne benzo ale tak jak wspomniałem bez nich jest 5 razy gorzej.Piszesz że krótki w kryzysowych sytuacjach ( wiem to ) lecz takie mam codziennie gdy sie budzę.Przecież musze jakoś funkcjonować wśród ludzi.
Terapia raczej odpada jak na tą chwilę.A co do tych SSRI,Antypsychotników to są w stanie zaspokoić mnie tak jak benzo? Ale postawcie sie w mojej sytuacji , nie jest łatwo.
Mam plan brać narazie te klony i dorzucać tabl. z pseudoefedryną i chodzić po tych laryngologach dopóki mnie nie wyleczy któryś ( już ich było dużo i narazie bez popraw) a później zacząć zmniejszać dawkę czy tak jak pisałeś te ssri itp.. tylko boje sie że mi wątroba walnie od takiego trybu życia :(
Dziękuję za wypowiedź :)scalam--------------------------------------------
wycięto niepotrzebny cytat
AnnaS
Chodziłem po psychiatrach tak jak pisałem i zapisywali mi marne tabletki "antystresowe" które nic nie dawały a były różne.Tak samo pisałem o laryngologu jeżdzę po różnych z jednego do drugiego końca polski i każdy zobaczy , pokiwa głową , zapisze jakieś bezsensowne krople które nie pomagają.Tym bardziej że wszystkie badania które robie na "nos" są pozytywne mam na myśle prześwietlenie,alergia,prosta przegroda itp..
Ogólnie nie chce dojść do większej dawki benzo niż 5 mg dziennie narazie 2/3 mi starczy tylko pytanie czy benzo ( klon) jakoś mocno wpływa na wątrobe itp.. czy będą z tego problemy w przyszłości? Tak samo pseudoefedryna ( sudafed) ponieważ codziennie biore po 3/5 tabletek jak jest jakiś dzień wolny kiedy mogę sobie pozwolić na nie branie ich to nie biore ale zazywczaj biore pseudo + alprozolam.Będę próbował jeszcze u tych laryngologów bo nic innego mi nie zostało raczej kiedyś któryś musi mi pomóc tylko pytanie kiedy.
MAM JESZCZE JEDNO PYTANIE DO WAS JEŚLI BRAŁEM 1MG ALPROZOLAM TO 1MG CLONA STARCZY? CZY klon DZIAŁA SŁABIEJ I TRZEBA NP. BRAĆ 2MG ZAMIAST 1 MG JAK W ALPROZOLAMIE?
scalilam AnnaS
Ogólnie rozumiem Twój problem ale to są leki tymczasowe nie bez powodu. Plus jest taki że jak przestaniesz brać to (poza odstawieniem benzo) nic poważnego długoterminowo się nie stanie. Ja bym chyba wziął chwilowo diazepam, spróbował tego co zaleci psychiatra (albo Escitalopramu bo jestem arogancki) i dobrego psychologa.
18 stycznia 2018TTomasz pisze: Wszystko co znalazłem w internecie mówi że wątrobie nic nie będzie jeszcze sporo czasu. Badania kosztują jakieś 30zł w diag.pl jak chcesz mieć pewność że nic się nie dzieje możesz sobie co jakiś czas zrobić.
Ogólnie rozumiem Twój problem ale to są leki tymczasowe nie bez powodu. Plus jest taki że jak przestaniesz brać to (poza odstawieniem benzo) nic poważnego długoterminowo się nie stanie. Ja bym chyba wziął chwilowo diazepam, spróbował tego co zaleci psychiatra (albo Escitalopramu bo jestem arogancki) i dobrego psychologa.
W tym problem że psychiatra zazwyczaj daje jakieś tabletki które w 5% nie pomagają w porównaniu do beznzo.
A psycholog to raczej nie pomoże bo tu bardziej chodzi o spokojny oddech coś tego typu.A cokolwiek by psycholog nie gadał i tak ten oddech bedzie ciężko z powodu zatkanego nosa
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
Konopie w leczeniu demencji. Naukowcy wskazują dwa związki
Doustna kombinacja oczyszczonego THC i CBD istotnie zmniejsza pobudzenie u seniorów z zaawansowaną demencją – wynika z badania LiBBY zaprezentowanego na konferencji Alzheimer’s Association International Conference w Londynie.
