Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 185 • Strona 8 z 19
  • 969 / 97 / 0
dexa jedzą gimnazjaliści i stare zjeby. Sam jadłem dexa.
  • 577 / 8 / 0
specyfikator pisze:
.. a tak serio, to dlaczego się nie spieszyć z III? ja tam III wole niż drugie, jak chyba większość tutaj.. :finger:
Bo na początku nie trzeba trzeciego, mocne drugie też miażdży a jest IMO przyjemniejsze(choć nie tak ciekawe). A jak za szybko zwiększysz dawki to tolerancja pójdzie w górę i już nie spadnie.

EDIT: To rada raczej długoterminowa, bo dopiero po jakimś czasie się żałuje że od razu się chciało wszystko zobaczyć. Sam zwiększyłem dawki za szybko i z perspektywy czasu - mogłem to rozłożyć dużo lepiej :-(
  • 207 / 2 / 0
Znam ten ból do dziś wspominam moje pierwsze tripy na dexie... były niesamowite, nie to co te późniejsze. Niby były fajne i coś się działo (czasem nawet więcej) ale już nie mam tego uczucia co na początku brania. Zjebałem z waleniem dużych dawek za szybko, ale wówczas nawet nie miałem pojęcia jak działa tolerancja w dexie i wielu innych rzeczy też nie wiedziałem. :/
Jestem Dzieckiem Bożym objętym specjalną troską. :)
  • 1587 / 11 / 0
Ja jestem na studiach , a deksa zaczęlam jeść od 2 liceum.
W ogóle nie rozumiem, skąd ten stereotyp , że gimnazjaliści jedzą deksa. Choć w sumie ja chodziłam do katolickiego gimnazjum i może dlatego nic mi nie wiadomo o gimnazjalnej narkomanii. Trochę osób piło u nas alkohol (wtedy alko wszystkim się wydawał super kontrowersyjny i zakazany, narkotyki to już w ogóle jakaś abstrakcja).
Jednak z tego, co widzę to dresy, kinderćpuny itp. raczej wolą alko i zioło. deks to głównie używka dla takich zamkniętych w sobie marzycieli, introwertyków, ludzi o bogatym wewnętrznym świecie, którzy raczej czas spędzają przed kompem niż na imprezach. Stąd pewnie tak lubią używkę, która lepiej nadaje się do samotnych przemyśleń , niż do zabawy.
Dresy próbują deksa raz, dwa, ale nie wciągają się w niego. Ta używka w ogóle do nich nie pasuje.
Pewnie to wszystko wynika stąd, że paru gimnazjalistów przedawkowało deksa i poszla dziwna opinia....
A przecież w dexeelecie nie widzę żadnych gimnazjalistów.
  • 141 / 7 / 0
Romantyczka pisze:
W ogóle nie rozumiem, skąd ten stereotyp , że gimnazjaliści jedzą deksa.
Bo to prawda.
Romantyczka pisze:
A przecież w dexeelecie nie widzę żadnych gimnazjalistów.
Wszyscy kłamią.
  • 577 / 8 / 0
Romantyczka pisze:
[...]
Myślę, że większość nie bierze dxm regularnie, bo to interesuje ich pewnie tylko jako nowość i szpan z racji przeżycia "zajebistej fazy"(mówię o stosunkowo przeciętnym gimnazjaliście); ale na pewno sporo z nich próbuje. Możliwe, że to przez medialne nadmuchanie sprawy(jak z dopalaczami), ale nie bierzesz pod uwagę tego, że większość gimnazjalistów nie pisze na hajpie a już na pewno nie przyznaje się do tego. Generalnie jednak wydaje mi się, że większość ludzi w wieku licealnym+ ma większe zahamowania przed próbowaniem nowych rzeczy, zwłaszcza okrytych złą sławą. Z drugiej strony większe prawdopodobieństwo że poznają takie zagadnienie. Puenty brak, nie wiem. Nic nie wiem, mam ochotę się najebać.
  • 748 / 2 / 0
dzięki za rady , zostanę na II.

co do gimnazjalistów to myślę że to jest stereotyp. nie wiem jak u was ale wśród moich znajomych większość osób które wpierdalały DXM to osoby w wieku ponadgimnazjalnym.
opętany przez ogień, zimę i lasy
... i nie tylko
  • 207 / 2 / 0
Ja jak chodziłem do gimnazjum to nawet nie słyszałem o takim czymś jak DXM! Znajomi z tamtych czasów również (chyba że kłamali ale nie sądzę) Tam tylko % i zielsko, choć i ono było raczej odrzucane przez większość przeze mnie również. Zacząłem to ćpać w liceum haha xD
Jestem Dzieckiem Bożym objętym specjalną troską. :)
  • 883 / 10 / 0
Ironheart: Myślę, że dużo zależy od szkoły do której chodziłeś i od okresu w którym miało to miejsce. Na ten przykład ja kończyłem gimnazjum jakoś w 2005 roku i narkotyki były dla mnie totalną abstrakcją. W innych szkołach natomiast narkotyki były o czym wiem z opowiadań. Co ciekawe w tej samej szkole, młodsze roczniki narkotyki już miały. :)
Zdecydowanie odradzam Ci ćpanie.
x = x
  • 207 / 2 / 0
Tak to prawda sądzę, że teraz w gimnazjach jest więcej dragów niż kiedyś, ale to tylko moje przypuszczenie. Ja kończyłem gim w 2007 a dragi weszły na osiedle pod koniec 2008.
Jestem Dzieckiem Bożym objętym specjalną troską. :)
ODPOWIEDZ
Posty: 185 • Strona 8 z 19
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"

Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.

[img]
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk

WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.

[img]
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę

Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.