Dekstrometorfan - nazwy generyczne: Acodin, Tussidex.
Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 472 • Strona 8 z 48
  • 182 / 6 / 0
Nagniot, musisz to przeczytac http://www.4shared.com/document/diNQ_Tn ... _Majw.html
Ta ksiazka to portal do poznania
Staram sie pisac poprawnie, bo trzeba szanowac nie tylko swoich rozmowcow ale i swoj jezyk.
Alkoholizm to powolanie!
  • 2235 / 8 / 0
ej, już zamieszczałem odnośnik do Faktora Majów na moim jałowym chomiku.
Fakt - ta książka to portal poznania. Ja ją czytałem nie tak dawno, i poczułem całym sobą. Przeżyłem wręcz szok gdy okazało się że Tzolkin jako orginalna majańska koncepcja to nic innego jak to samo czego doświadczyłem w ostatnich moich grzybowych tripach. Tzolkin - krosno na którym jaźń przędzie rzeczywistość zgodnie z regułami fraktalnego kodu.

Ja jestem innym Ty.
  • 392 / 4 / 0
Mam wam wiele do napisania, ale poczekajcie proszę jestem podziębiony i chce się wykurować po za tym koniec roku remanenty, hard core masakra. Nie opuszczam as tylko idę swoje sprawy załatwiać.
  • 319 / 2 / 0
Tylko nie lecz kaszlu hehe
  • 392 / 4 / 0
Piroman pisze:
Tylko nie lecz kaszlu hehe
Nie nie starczy aco. Skoro wiem dlaczego go prałem to już mi nie potrzebny jest prawda :)

Wszystkim życzę Szczęśliwego Nowego Roku, miłości to najważniejsze, zdrowia i szczęścia, a pieniądze przyjdą same :), żart trzeba je ciężko zarobić, no ale kto ma wypasionych rodziców to ma suuper.
  • 392 / 4 / 0
Witam wszystkich w nowym roku 2011.
powinien być to rok o wiele bardziej udany od poprzedniego, 2010 był próba dla nas wszystkich czy wytrwamy, czy się nie poddamy czy mimo wszystko, na przekór całemu światu i losowi, który wydawałby się, że stoi nam na przeszkodzie podniesiemy głowy i krzykniemy
"Nie poddamy się".
ja tek miałem, wielu moich przyjaciół tez, ludzie których spotykałem też mówili, że ten 2010 jest jakiś straszny.

Myślę, że to było próba naszych charakterów i odporności duszy na niepowodzenia losu. Pamiętajcie Bóg wystawia nas ciągle na próby w myśl zasady " co się nie zabije to cie wzmocni". Jeśli nie wierzysz w Boga to może to być Ponadmaterialna Siła, która wszystko stworzyła.

Pamiętajcie z najgorszego doświadczenia, zawsze wyszukujcie to co dobre, to co wa uczy i wzmacnia. np
Moja Żona przez problemy ze sprzedażą domu, długi i mój zjazd na bazę do wariatkowa przeżyła koszmar, ale dobre z tego jest to, że zawsze była przy kości, a teraz jest laska bo stras działał na nią odchudzająco i wygląda zajebiście.

Rozumiecie.

Mam cały czas mistyczne sny, LD rzadko ale śni mi się DOM OSPUO Adaś mój przyjaciel, który zabił się motorem.
pamiętam jak przyszedł do mnie w śnie zaraz po śmierci i powiedział
" Że nigdy, prze nigdy nie wolno mi popełnić samobójstwa, bo trafie w bardzo złe miejsca po śmierci."
Tak mnie nastraszył, że nawet w więzieniu jak mnie chcieli zabić grypserzy nie myślałem o śmierci tylko o tym by jakoś z tego tematu uciec jak najszybciej. No w więzieniu nie ma miejsca dla studentów i cieniasów to nie zabawa i nawet ja przy sowich gabarytach uniknąłem o włos gwałtu i śmierci. Tam tam masakra dopiero jest. To nie film to kurwa rzeczywistość i jak nie spisz druga noc czekając aż trzech napakowanych drabów żuci się na ciebie, a ty jesteś bezbronny wtedy człowiek przestaje być dzieckiem, a staje się mężczyzną lub do końca życia jest celem.
Jak już wspomniałem o więzieniu to wam napisze dlaczego tam trafiłem. otóż moja kochana mamusia, gdy kończyłem studia zadzwoniła do mnie z pomorza i poprosiła bym w jakiś sposób odebrał długi swojej koleżanki bo Dziewczyna pożyczyła komuś kasę i nie może nic zrobić.
To gówniarz 24 leszcz pojechał z durniami po dług i dostał 3 lata w najcięższym więzieniu w Polsce w Czarnym.
Tam wyrosłem z dzieciństwa raz na zawsze.
Na szczęście anioł stróż czuwał nade mną i po pół roku przewieźli mnie na zakład pół otwarty gdzie po 3 miesiącach wyszedłem na przerwę w karze i skończyłem studia, poznałem żonę i wyprowadziłem się raz na zawsze z Białogardu odcinając od kulawych klimatów.
Także przestrzegam każdego, kto marzy o zostaniu bandyta i nie możne się doczekać wiezienia. To nie miejsce dla normalnych ludzi po za tym wszyscy co tam siedzą to albo naprawdę bandziory konkretne, albo nieudaczniki co im nic nie wyszło tak jak mi.
Tam zrozumiałem, że pieniądze to bardzo dobra sprawa fajnie je mieć ale nie nielegalnie bo śmierdzą i nie daja szczęścia. Dopiero jak sam zarobić to doceniasz ich wartość. Wylany pot wsiąka w banknoty i bardziej je-szanujesz bo wiesz ile cie kosztowało zarobienie ich.
Było minęło nawet ostatnio sprawdzałem i mam już wykasowane karalność i jestem czysty ;).

Rozpisałem się o tym a miałem o czym innym.

Naszym krokiem będzie zgłoszenie do KRSu Stowarzyszenia naszego. OOBE etc. pominiemy dexa bo źle się to kojarzy :).
możemy posiąść dotacje z unii, robić spotkania, zjazdy, jakieś wykłady. Musimy się stać dla ludzi zwykłych bardziej rozpoznawalni, a nie tylko pisanie na forum dla ćpaków gdzie tylko my siedzimy i policja. taki jest długo czasowy plan. co wy na to?

ps. salut, i Pamiętajcie zły los zawsze mija gdy zawierzymy naszym opiekunom w nie świecie Oni mogą wszystko.
  • 3248 / 3 / 0
NAgniot, kupiłeś te buty czy nie? %-D
Uwaga! Użytkownik Crytek nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 392 / 4 / 0
jeszcze jedno. cały czas mam przesłania by napisać wam o moim incydencie w Legii Cudzoziemskiej.
Gdy miałem 22 lata po skończeniu technikum rolniczego wyjechałem do Krakowa studiować w Pomaturalnej szkole detektywów i pracowników Ochrony. Po roku odezwał się mój "Przyjaciel" i przypominał, że przecież kiedyś się umawialiśmy, że musimy pojechać do legii cudzoziemskiej. Ja w tym samym czasie miałem kochana dziewczynę, zdałem właśnie na studia na AWF byłem pełen planów.
Pojechaliśmy w czerwcu więc miałem do października czas by się rozeznać w wojsku. oczywiście zdaliśmy wszystkie testy, przyjęli prawie nas, a tu Pawełek wymyślił sobie ubić francuza.To go ubiliśmy i tak skończyła się moja przygoda z wojskiem francuskim. Wyniosłem tylko jedno.
Myślałem, ze będą mnie bić, krzyczeć, wrzeszczeć a tu spokój kultura jak nie narozrabiasz to wszystko w porządku. Zero jakiś dramatów byłem chowany na chorych opowieściach starszych, że w wojsku to masakra. jakim byłem durniem, że posłuchałem Pawełka. No ale was bym nigdy nie spotkał. na szczęście jestem tu.
Jeśli chcesz przestać ćpać, zrobić coś ze sobą idź do Wojska. jak nie jesteś wojownikiem to nie wyślą cie przecież do Afganu. Będziesz pracował w biurze za maszyną, lub gdzieś w kantynie, lub chodziarz za komputerem jak się na tym znasz. Ale będziesz miał mundur, prace i pozycje nikt ci nie będzie pluł w pysk żeś ćpun.
No a na urlopie kto ci zabroni potripowac :)
Przemyślcie to.
  • 392 / 4 / 0
Crytek pisze:
NAgniot, kupiłeś te buty czy nie? %-D
jakie Buty?? Ciężko kumam drewniany humor :)
hahahhaha i się wyjaśniło. Nasz kolega jeszcze po melanżu chciał mi coś sensownego napisać. Hahahha
  • 3248 / 3 / 0
Jakim melanżu? xD Toż to sam w domu rozpracowałem 4 paczki DXM xD
Uwaga! Użytkownik Crytek nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 472 • Strona 8 z 48
Newsy
[img]
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ

Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.

[img]
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.