Dział służący dyskusji o pozostałych odmianach roślin, np. afrodyzjakach, ziołach snu, czy ziołach o właściwościach uspokajających i sedatywnych a także o substancjach pochodzących z organizmów zwierząt.
Czy uważasz ,że Kanna działa?
1.TAK
30
70%
2.NIE
7
16%
3.W miksach
6
14%

Liczba głosów: 43

ODPOWIEDZ
Posty: 397 • Strona 8 z 40
  • 151 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Toudy »
Jakiś czas temu zamówilem cięta i GOLD-ta wlasnie moim zdaniem jest najlepsza ze wszystkich odmian dostępnych na Polskich rynku. Słodki smaczek, delikatny dym i najlepsze działanie. Jest drobniejsza niż zwykła cięta kanna i latwiej się nabija. Także jak Kanna to tylko GOLD, chyba ze lubimy snifować :-p
Uwaga! Użytkownik Toudy nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1174 / 22 / 15
Wpadł mi do głowy pewien pomysł. Kanna nie różni się zbytnio od tytoniu jeśli chodzi o drogi podania. Czemu by zatem nie spróbować zapakować jej w małe torebeczki, podobnie jak pakowany jest snus? To mógłby być sposób na wygodne i skuteczne używanie kanny.
Tylko jak to zrobić? %-D------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Nalewka raz była grana, a raczej gram proszku zalany wódką w kieliszku i wypity po kilkunastu godzinach (i nic nie dał... no, może coś, ale cały gram zużyłem) i bez mdłości. Żuć nie żułem, ale od tak przygotowanego snusa wcale się nie miałem ochoty zbełtać. Inna sprawa, że używam snusa codziennie (tylko że bez kanny do tej pory).scaliłam AnnaS
Uwaga! Użytkownik WaWe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1519 / 20 / 0
mi kanna właśnie najlepiej wchodziła przy żuciu, taki przyjemny lajcik, tyle że żucie jest słabsze niż wciaganie dlatego trzeba wiecej. Ale wciąganie było dla mnie bardzo nieprzyjemne, nie chodzi tylko o paskudne uczucie w nosie tylko czułem sie jakoś tak dziwnie, jakbym był przeziębiony czy coś
Żeby życie miało smaczek, raz grzybek a raz maczek...


Breslau jest niemieckie!
  • 1174 / 22 / 15
W ogóle ta metoda podania jest albo trefna, albo bardzo ekonomiczna. Otóż od paru dni snusuję sobie tytoń zmieszany z kanną (wczoraj zmieniłem proporcje na korzyść kanny) i działanie jest bardzo wyczuwalne. Nie przypomina mi jednak tego, co znam z wcześniejszych eksperymentów kannowych, gdzie tę roślinę paliłem (raz się udało osiągnąć efekt) lub wciągałem. Nie znam kanny tak dobrze, żeby móc to ocenić, ale, jak napisałem, jest to albo kwestia jakiegoś innego profilu działania (ze względu na drogę podania, a może zmieszanie z tytoniem?) albo po prostu działania z dużo większą mocą. Ilekroć wkładam pod wargę takiego snusa (a kanny w takiej porcji jest naprawdę bardzo mało, max 0,1 g), po kilkunastu minutach (tyle mniej więcej się ładuje, żeby osiągnąć szczyt i zostawać tam dopóki nie wyjmę snusa) następuje gama osobliwych efektów tj. uczucie zamotania, leń i ogromna chęć położenia się spać. Może to kwestia tego, że biorę kannę w samotności?

Spróbuję obniżyć dawkę albo snusować w towarzystwie. Zobaczymy co z tego wyniknie.

Fuzja / 909

W MO pojawiło się dużo nowych opcji kanny. Ponoć kanna niefermentowana jest mocniejsza.

Przetestowałem kannę "smokers" w sposób zgodny z jej nazwą. Działa. Działa lepiej niż kiedykolwiek, gdy paliłem kannę. Wejście podobne do MB. Wrażenia bardziej psychiczne, krótkotrwałe (kilkanaście minut). Zatem mało ekonomicznie.

Wpadłem na pomysł użycia chusteczek higienicznych jako torebeczki na snus. Działa, choć chyba lepiej używać filtrów do kawy (na chłopski rozum powinny być bezpieczniejsze). Do torebeczki napakowałem świeżo zmielonej kanny (całe ziele fermentowane), niedużą kupkę. Działa. Bardziej ekonomicznie, bo wchłania się stopniowo i praktycznie całościowo. Moim zdaniem to najlepszy sposób użycia kanny.

Tylko że ostatnio kanna działa na mnie zamotująco (ciężko się pisze nawet posty) i nasennie.
Uwaga! Użytkownik WaWe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1387 / 5 / 0
A torebka od herbaty? :D Co do fermentacji - na herbarium napisano, że przez fermentację usuwane są szkodliwe związki na rzecz tych pożądanych przez nas. I przypomnij sobie ekstrakt 30x z shamanshopu. Ekstrakt z niefermentowanego ziela, działał znacznie słabiej (ludzie ciągali po ok 200mg tego ekstraktu)
– Chodź. Czeka nas długa podróż.
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
  • 1174 / 22 / 15
No nie wiem. Na herbarium faktycznie tak pisze, ale koleś z MO powiedział mi co innego. A jeśli chodzi o ekstrakt, to po pierwsze w końcu nikt tego chyba nie potwierdził jakoby był on z niefermentowanego ziela, a poza tym ogólnie ekstrakcja kanny jest podobno mało efektywna. I jeszcze jedno - kanna "smokers" jest niefermentowana, a jak dotąd palenie nigdy nie dało mi tak wyraźnych efektów.

A torebki do herbaty są jednak trochę za duże :D
Ostatnio zmieniony 09 sierpnia 2010 przez WaWe, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik WaWe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1174 / 22 / 15
Na pewno fermentacja służy wyzbyciu się pewnych szkodliwych związków. Przydałby się link do jakichś wiarygodnych danych na ten temat.
Uwaga! Użytkownik WaWe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1387 / 5 / 0
http://www.erowid.org/plants/kanna/kanna_journal2.shtml
Twenty species from nine genera of the Mesembryanthemaceae (Aptenia, Bergeranthus, Delosperma, Drosanthemum, Glottiphyllum, Lampranthus, Oscularia, Ruschia, and Sceletium) as well as the reportedly psychoactive preparation `kougoed', prepared from `fermenting' Sceletium tortuosum, were screened for the presence of the mesembrine alkaloids. Using gas chromatography (GC) with a nitrogen-phosphorous detector (NPD) three putative alkaloids were detected in Sceletium tortuosum whose mass spectra corresponded to those of 4'-O-demethylmesembrenol, mesembrine and mesembrenone. All the Mesembryanthemaceae plants investigated were shown to have Dragendorff-positive compounds on thin layer chromatograms (TLC); those containing mesembrine alkloids, as shown by later GC MS analysis, exhibited similar Rf values to the Sceletium alkaloids. Howev! er, using the technique employed in this study which encompassed the use of column and gas chromatography, the only genus containing mesembrine alkaloids to any significant extent was Aptenia. Alkaloid levels were found to be extremely low in all other taxa investigated. When a `modern' technique for the preparation of a fermented Sceletium product, `kougoed', was carried out it was found that levels, as well as the ratios, of the three alkaloids changed markedly. Substantial increases in total alkaloid levels were observed when the Sceletium material was crushed and bruised prior to drying for alkaloid extraction whereas no such changes occured when intact plants were oven dried at 80°C prior to alkaloid extraction. It is speculated that of the many potentially usable Mesembryanthemaceae plants available to the indigenous peoples, Sceletium was selected because it is the only genus with alkaloid levels high enough to! eli cit a psychoactive response. The traditional preparation technique also appears to have evolved as a method of producing a dry, stable, and relatively palatable preparation of increased pharmacological activity
Z tego co mi się udało zrozumieć (niestety, kuleję z angielskiego) zauważono wzrost stężenia alkaloidów po fermentacji poprzedzonej zmiażdżeniem roślin. Z czego słowo "fermentacja" jest moim zdaniem użyte chyba na wyrost. W szkole uczą, że to beztlenowy rozkład cukrów, a tutaj sprowadza sie to tylko do wysuszenia. Zresztą, na herbarium też było napisane, żeby potrzymać kilka minut w piekarniku. Może zamiast słowa "fermentacja" lepiej używać "preparacja"? :P
– Chodź. Czeka nas długa podróż.
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
  • 3251 / 359 / 2
Ja ostatnio jade na kannie i widze ze to ewidentnie sri, z ciekawymi dodatkowmi efektami.
  • 3964 / 150 / 0
czy palona kanna zachowuje takie same wlasciwosci jak spozywana? np efekt ssri?
ODPOWIEDZ
Posty: 397 • Strona 8 z 40
Artykuły
Newsy
[img]
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu

Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.

[img]
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"

Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.

[img]
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki

Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.