...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 135 • Strona 8 z 14
  • 528 / 21 / 0
Nieprzeczytany post autor: codeine »
[quote="Camilleri"]
naszczęście mam pomoc]

Pozazdrościć.

Ja mogę liczyć tylko na pomoc od antydepresanta. Rodzinki nie chcę martwić :/
Uwaga! Użytkownik codeine nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 802 / 28 / 0
Nieprzeczytany post autor: wisior »
ten typ zgadzam sie...mi rok minal jak 2 miechy bylam w niemalym szoku jak wytrzezwialam..mialam problem w funkcjonowaniu..najprostsze rzeczy sprawialy mi trudnosc...zapominalam na kilka dni ze jest cos takiego jak jedzenie chocby..wyjscie z domu bylo niemal niemozliwe....we wlasnym pokoju lapalam schizy chowalam sie wkoncie i ryczalam ze strachu niewiedzac czego naprawde sie boje...
teraz tez niejest latwo...wszystkie lazienki mi sie kojarza..gdy kogos odwiedzam i ide sie wysikac odrazu widze siebie z przed kilku miechow jak wtym samym miejscu daje sobie w zyle albo wciagam z blatu pralki...miasto-wszedzie widze apteki oraz miejsca gdzie spotykalam sie z dilami...jak niemam zajecia i poprostu siadam np. zeby napic sie tea to zaczyna mi sie natlok mysli..wspomnienia z detoxu z cpania..z tego wszystkiego co bylo minelo itd...jestem wtedy nieobecna..wpatrzona w jeden punkt -,,bez wyrazu,...poprostu niemoge sobie tak zwyczajnie posiedziec- normalnie jakbym jakis film we wlasnym lbie ogladala..paranoja...tak naprawde dopiero teraz zaczynam cos czuc..cieszyc sie z czegos...ale kryzysy tez sa i mega zakurwiste cisnienie rowniez- czasem czuje sie tak jakbym dopiero co odstawila amfe i miala jebane zejscie...baty mnie swedza i chodze strasznie podrapana na przegubach...ciezko w tym wszystkim funkcjonowac.ale malymi kroczkami bedzie lepiej

codeine...nikt ci niebroni miec wsparcia wiecej...a rodzina im wczesniej sie dowie tym lepiej...jezeli sie (niedajboze)zacpaasz albo dowiedza sie przypadkiem wtedy nigdy sobie niedaruja ze wczesniej niewiedzieli...pozatym rodzina moze byc dobra pomoca w leczeniu i jest bardzo wazna...
Ostatnio zmieniony 04 grudnia 2006 przez wisior, łącznie zmieniany 1 raz.
uʍoƿ-əƿɪsdn ƿəuɹnʇ uəəq sɐɥ ƿɿɹoʍ əɿoɥʍ ʎɯ əʞɪɿ ɿəəɟ ɪ
Trzeźwość narko od 11 wrzesznia 2006


http://www.feta.blog.onet.pl


-...wie ze musi wejść na wieżę,od tego zależy jego życie i nie może,dotknięty lękiem wysokości...
  • 645 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: dobson »
TenTyp pisze:
Gubie sie w swoim wieku...
...Dni tygodnia tez nie istnieją, nie potrafie powiedziec kiedy jakies zdarzenie miało miejsce. Czasem też mysle ze jeden dzien to tak naprawde kilka (nie wiem jak to okreslic, ale tak jakby wydarzenia z rana dla mnie miały miejsce wczoraj, czaicie to?) Pamietam kiedy ten 1 raz był z zielskiem czy białkiem. Ale od kiedy sie wpaprałem?...
...o tym mysle i potrafie podac tylko mniej wiecej. Czas jakze wazny element zycia, który wycinają dragi.

Mam dokładnie tak samo :scared:
ehh... Co za nie fart.
"Nie należy mylić prawdy z opinią większości"
                                Jean Cocteau
  • 3523 / 54 / 0
Nieprzeczytany post autor: WildMonkey »
Wydaje mi się to kolejnym zwyczajnym przykładem z życia i jak bardzo jesteście normalni.Dni płyną jeden po drugim ,często podobne do siebie i mieszają nawzajem.Spytajcie kogokolwiek trzeźwego o to co robił tydzień temu.Ba większość będzie miała problemy z określeniem co robiła przedczoraj.Pomijam sytuacje wyjątkowe ,które naturalnym biegiem zostają w pamięci.Każdy kiedyś w życiu ma takie momenty jednostajności.Osobiście cenię sobie monotonię życia i nie przeszadza że dzisiaj jest kopią wczoraj.No z małymi wyjątkami oczywiście i nie jednąprzugodąw życiu ale to dla relaksu :-p
GG 11510053
Piszcie kiedykolwiek

Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
  • 352 / 99 / 0
Nieprzeczytany post autor: TenTyp »
No straszny. Ale moze to ze szczęscia, wszak "szczęsliwi czasu nie liczą" :D
Zwierzęta i ludzie może nie są podobni
Ale w jednej sprawie są na pewno zgodni
Że trzeba mieć miejsce w którym można się rozjebać
Ostro zabalować a później wszystko sprzedać
  • 189 / 9 / 0
Nieprzeczytany post autor: jst »
i takim sposobem dowiedziałam się że jestem szczęśliwym człowiekiem.
nie wiedziałam że do tego tak niewiele potrzeba ;-)
Uwaga! Użytkownik jst nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 523 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: Plankton »
Wlasnie to mnie glownie denerwuje ze nie wiem co robilem wczoraj lub co gorsza podczas rozmowy zdarza mi sie czesto ze zapominam o czym mowie i za chuja nie moge sobie przypomniec. Dlatego tez postanowilem zrobic przerwe od wszytkiego a jak bedzie to sie zobaczy. Ciesze sie ze mam wsparcie u przyjaciol najbardziej sie to liczy dla mnie bo rodzice nic nie wiedza, moze by bylo latwiej gdyby wiedzieli bo by pomagali lecz jakos nie specjalnie mam ochote powiedziec matce ze jestem takim dosyc rasowym cpunem co wpierdala tabletki na kaszel, jak narazie radze sobie jakos i mam nadzieje ze wygram z nalogiem.
Uwaga! Użytkownik Plankton nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 352 / 99 / 0
Nieprzeczytany post autor: TenTyp »
Cóż powiedzieć... życze powodzenia plankton :D

Co to ja mowilem? :D
Zwierzęta i ludzie może nie są podobni
Ale w jednej sprawie są na pewno zgodni
Że trzeba mieć miejsce w którym można się rozjebać
Ostro zabalować a później wszystko sprzedać
  • 523 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: Plankton »
[quote="TenTyp"]
Cóż powiedzieć... życze powodzenia plankton ]

Dzieki. No wlasnie tak mam bardzo czesto, tak pytam podczas rozmowy (ostatnio to az za czesto tak mialem ale po kilku dniach przerwy widze jakas drobna poprawe wiec mysle ze mi tak nie pozostanie), co dla ludzi nie bioracych nie jest normalnym zachowaniem i juz podejrzewaja ze to od dragow napewno. No w sumie to maja racje <_<
Uwaga! Użytkownik Plankton nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 38 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: Patashnik »
Dasz rade Plankton, ja już dwa miechy bez DXM... Grunt, że sam zauważyłeś problem. Fajnie też mieć kogoś dla kogo się tak poświęcasz, bo jakby nie patrzeć rezygnowanie z faz DXMowych to duże poświęcenie :)

Ale przyjemnie by było znów poczuć jak się unoszę gdzieś w przestworzach na moim własnym łóżku...
ODPOWIEDZ
Posty: 135 • Strona 8 z 14
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC

To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.

[img]
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł

Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.

[img]
CBŚP i Policja Ukrainy rozbiły międzynarodową siatkę producentów narkotyków syntetycznych

36 zlikwidowanych laboratoriów, setki przeszukań i tony zabezpieczonych substancji – to bilans skoordynowanej operacji przeprowadzonej przez Centralne Biuro Śledcze Policji oraz Policję Ukrainy przy wsparciu Europolu. To jedno z największych uderzeń w podziemie syntetycznych narkotyków w Europie Wschodniej.