Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 697 • Strona 70 z 70
  • 311 / 43 / 0
Herman Cortes - po dotarciu do Meksyku na statkach (tu uwaga!) Rozkazał je SPALIĆ - aby zasygnalizować swoim ludziom że albo zwycięstwo albo śmierć

Łatwiej jest mi ciągnąć abstynencje z myślą że to ostatnie podejście, ostatnia szansa albo mi się uda albo będę martwy.
Takie myślenie dodaje sił, polecam!
  • 1543 / 197 / 0
abstynencja dla mnie jest tak straszna , i świadomość szkód wyrządzonym narkotykami że obawiam się że umrę w czynnym uzależnieniu i nie dam rady
  • 4409 / 705 / 2117
Ja sobie poradziłem na zasadzie prób i błędów. Wyciągania wniosków i analizowania. Kamienie milowe w postaci osiągnięć, pomagają czasem złapać w życiu balans. Dlaczego? Ponieważ kiedy ja widziałem, że fiksuje się na czymś za bardzo, a nie wykorzystuje całego swojego potencjału, tylko kieruję swoją moc na jedną rzecz, od razu wiedziałem, że mam z tym problem (np. uzależnienie).

Wnet zachęcam do budowania sobie strategicznych kamyków, mających sugerować Wasze osiągnięcia, które chcielibyście osiągać. Ale takie przyziemne i w miarę realne. To też powoduje powstanie pozytywnej pętli wsparcia, która od czasu do czasu nagrodzi Was wyrzutem dopaminy, jeżeli takowy kamień milowy uda Wam się osiągnąć. Stąd dobrym pomysłem jest robić ich dużo, ale przyziemnych "sensownych", które w niedalekiej przyszłości uda nam się w miarę osiągnąć.
https://tiny.pl/dkvnh (Słoń „raper” o [hyperrealu]).
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
  • 87 / 27 / 0
@no1special
Miałem tak samo. Uważałem się za śmiecia i stwierdzilem ze zdechnę ćpając sobie. Nawet od około 19 roku życia celowałem w wiek 27 lat, zeby zakończyć życie w zacnym gronie klubowiczów. 14.11.22 trafilem do monaru. Po części dlatego że uznałem że chciałem się ogarnąć, po części z ucieczki. I muszę przyznać że tam zmieniłem zdanie i stwierdzilem że chce być trzeźwy. Pomimo wcześniejszego wyjazdu (z miłości do pacjentki), rozpadu tego zwiazku chwilę po wyjeździe, zostanie bezdomnym to od tego 14 listopada do teraz (nie licząc próby samobójczej na morfince i paru innych środkach) jestem trzeźwy. W monarze zakochałem sie w opiece nad końmi i w jezdzie konnej. Kiedy wyszedł mi pierwszy galop to czulem się lepiej niz po którymkolwiek z narkotyków, które brałem przez ostatni rok przed ośrodkiem. W tych zwierzętach jest na prawdę coś magicznego. Serdecznie polecam.

Jedyne co boli mnie w trzeźwości na ten moment to borderline. Nie mam za bardzo jak uczęszczać na terapię bo bezdomność i potrzeba zapierdolu żeby chociaż jakiś pokój wynająć ale odkąd zerwalem relacje z ta laską, z która wyjechałem z monaru to jakoś te ataki rzadsze.
  • 808 / 468 / 0
Jak się ćpalo duzo lat i jeszcze wpierdalalo wszystko co popadnie to faktycznie "trzeźwość" jest straszna, i to w chuj. Kwestia rozjebanych receptorów i nie tylko. Potrzeba włożyć trochę wysiłku i być cierpliwym. Czas leczy rany.
Po 13 miesiącach widzę ogromna poprawę w jakości mojego do dobrostanu.
Wy naprawdę myślicie ze ten stan w którym jesteście pare dni/miesiecy po odstawce to jest kurwa trzeźwość? To jest dochodzenie do siebie gdzie ciało i mózg wariują w ferworze rozjebanej psychiki.
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 2392 / 655 / 0
Po 17 latach ... myślę że w grobie.
  • 311 / 43 / 0
Dosłownie chyba straciłem wszystko dach nad głową u rodziców to jedyne co mi zostało ale zaraz się to zmieni bo od 4 dni nie śpię i mam ciąg na ketonach, więc jedyna opcja to w końcu iść na odwyk i podjąć serio walke,
ODPOWIEDZ
Posty: 697 • Strona 70 z 70
Newsy
[img]
Intensywne używanie marihuany wzmacnia związki kobiet, ale osłabia relacje mężczyzn

Nowe badanie wyjaśnia, dlaczego.

[img]
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne

Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.

[img]
Czescy lekarze będą mogli przepisywać pacjentom grzyby halucynogenne

Mieszkańcy Czech cierpiący na depresję i inne choroby, na które nie pomagają tradycyjne metody leczenia, będą mogli korzystać z leczniczych grzybów halucynogennych już od przyszłego roku, informuje polski portal informacyjny TVP World.