Pochodne kwasu lizergowego, jak na przykład LSD, czy LSA.
Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 6933 • Strona 682 z 694
  • 25 / 4 / 0
Siemka, nie wiem czy ktoś tu poruszał juz taki temat, aczkolwiek osobiście nie znalazłem. Jakiś czas temu wpadła mi w ręce buteleczka plynnego szczęścia i jakoś tak z czystej ciekawości wpadłem na pomysł, żeby zaciągnąć kropelkę do pipetki i zakropić ją do dziurki nosowej. Ciężko mi określić jaka to była dawka, nie chce w sumie wdawać sie w takie szczegóły, bo chodzi mi o co innego. Mianowicie mniej więcej po 10-15 minutach zaczęły pojawiać się pierwsze efekty, gdzie przy zarzuceniu nasączonego kartonika tym samym materiałem na dziąsło, działanie zaczyna być odczuwane dopiero po pół godziny i narasta stopniowo. W tym przypadku efekty przybierały na sile bardzo szybko i jak dla mnie to jest całkiem ciekawe zjawisko, zwłaszcza że szukałem sposobów na przyspieszenie wejścia i co za tym idzie skrócenia tripa, jako że lubie afterglow, ale czasami glowne efekty są dla mnie męcząco długie, nieraz aż zarzucam benzo bo zaczyna mnie już wkurzać stan (wiem że to marnowanie materiału, właśnie dlatego szukalem sposobu żeby tego uniknąć). Dla sprawdzenia zrobiłem to samo jakiś czas później i skutek był taki sam, także wyglada na to, że to dość nietypowy ale ciekawy sposób, zastanawiam sie nad tym co wy o tym sądzicie, może ktoś już próbował, albo nawet to oczywista sprawa i nie odkryłem nic nadzwyczajnego, aczkolwiek powtórzę, że nie znalazłem takiej wzmianki nigdzie
  • 490 / 295 / 0
Ile Cię trzyma karton, a ile kropelka do nosa? Tak wiesz, od startu do mety, konkrety.

Pytam, bo właśnie lubię kwaśną fazę, ale jest dla mnie za długa (oraz za bardzo mnie speeduje, ale to już inna kwestia) i taki skrót o dwie, trzy godziny byłby ciekawą opcją.
Pokażę Wam to, czego nie ma.
  • 25 / 4 / 0
Karton z jednej kropelki plus minus 10-12h, najsilniej odczuwane przez 7-8h, potem słabnie. Kropelka zamyka sie w około 7h w całość (4-5 najmocniej), choć delikatne afterglow potrafi pozostać jeszcze dopóki nie zasnę, z czym akurat nie mam problemu, w przeciwieństwie do zasneciu przy podaniu doustnym. Niestety nie jestem w stanie Ci określić jakie dawki to są ponieważ buteleczka mi wpadła tak z nikąd i podobno miało to być około 200/kropla, po zażyciu jednej pierwszy raz po dlugiej przerwie od tryptamin miałem grubo, dwie jakiś czas później to już był totalny kosmos i trwało dobre 14h ale oba podania były doustne, w tym momencie troche sobie już tolerancje wyrobiłem i taka niepełna kropelka jest w sam raz, żeby czuć wyraźne efekty ale nie mieć żadnych zahamowań przy kontaktach z ludźmi, czy przy skupieniu się na pracy. Jeżeli masz możliwość to ja bym próbował od jak najmniejszych dawek ponieważ zaskakująco szybko narastające efekty mogą stać sie przytłaczające. Dodam tutaj tez jeden detal, o ktorym nie wpomnialemm wcześniej, mianowicie moja śluzówka miała dużo do czynienia z proszkami różnej maści od plus minus sześciu lat i czesto krwawi lekko przy smarkaniu, co także może mieć wpływ. Natomiast nie podważa to moim zdaniem logiki sposobu w jaki śluzówka nosa wchłania różne substancje, zwłaszcza, ze kwas działa poprzez kontakt ze skórą. Chętnie się dowiem, co zaobserwowales, jeżeli zdecydujesz sie spróbować :D a co do naspeedowania, to niestety nic sie nie zmienia. prometazyna może pomóc, melatonina pomaga przy zaśnięciu kiedy juz męczy, bez psucia fazy jak benzo. alkohol też mnie troszkę luzuje, ale tak to ewidentnie czuje sie nadpobudliwy i rozgadany, czaswm do przesady.
Ostatnio zmieniony 12 stycznia 2024 przez Szybkoszybki, łącznie zmieniany 2 razy.
  • 775 / 120 / 0
12 stycznia 2024Mario Escobar pisze:
Ile Cię trzyma karton, a ile kropelka do nosa? Tak wiesz, od startu do mety, konkrety.

Pytam, bo właśnie lubię kwaśną fazę, ale jest dla mnie za długa (oraz za bardzo mnie speeduje, ale to już inna kwestia) i taki skrót o dwie, trzy godziny byłby ciekawą opcją.
no to przerzuć się na tryptaminy np. 4-ho-meta, tam masz zamiast 10-12 godzin jedynie 5-7 licząc od spożycia a sama faza jest bardziej dzika i szalona

albo grzecznie walić kwasa przed południem w sobotę po śniadaniu i nie ma problemu że rozwala terminarz snu (a problem znam, bo często gęsto zarzucam w pt-sob o godz 18-19 i później do 6-7 rano jestem na chodzie i nie ma opcji żeby zasnąć, trudno się mówi

ew. benzo czy inny usypiacz, zjebie afterglow ale jak trzeba się wyspać to trzeba
pies zjadł mi chleb, pierdolnę sobie w łeb
  • 490 / 295 / 0
Gdybym ja kiedykolwiek miał wolne soboty (moja dzieciarnia nie bierze jeńców w tej kwestii) i mógł walić kwasa w środku dnia, to nie byłoby tematu :D

Ogólnie to już dawno temu przerzuciłem się na grzyby, bo działają krócej i mnie w ogóle nie stymulują, jednak co jakiś czas zdarza mi się zatęsknić za tym specyficznym, kwaśnym filtrem rzeczywistości, który nie jest ani lepszy, ani gorszy od tego grzybowego - jest po prostu inny, unikalny.

I właśnie wolałbym nawet skrócić peak, a afterglow zachować (uwielbiam ten stan), więc o ile znajdę sposobność, na pewno sprawdzę krople donosowo. Chociażby z ciekawości.
Pokażę Wam to, czego nie ma.
  • 161 / 14 / 0
Znalazłem na jednym markecie Microdot, czerwone gwiazdki, deklarowane 200ug. Miał ktoś w ostatnim czasie doczynienia z takim sortem? Można liczyć na LSD w satysfakcjonującej ilości?
Z micorodotem miałem tylko raz doczynienia, nie wiem jaka była deklarowana ilość, ale o ile pamiętam to była również mikrogwiazdka, jakiś bardzo ciemny kolor, może nawet czarny, ale nie miałem warunków do oglądania go, tylko szybko skonsumowałem. Wydaje mi się, że to było około 2013 roku i moc była bardzo satysfakcjonująca.
BREJKOR SZMATO !
  • 499 / 149 / 0
Ja nie, ale ktoś kiedyś w usuniętym wątku się zastanawiał nad trwałością LSD w kostkach cukru. Po prawie roku przechowywania wziąłem ostatnią kostkę z partii którą kupiłem w marcu i nie zauważyłem żeby był jakikolwiek spadek mocy przy przechowywaniu w temperaturze pokojowej w woreczku strunowym owiniętym folia aluminiową. Aktualnie nie widzę żeby były dostępne, ale jeśli ktoś by kiedyś się zastanawiał to o przechowywane nie ma się co martwić normalnie bez powietrza i światła w temperaturze pokojowej długo wytrzymują.
  • 1455 / 598 / 0
W piatek po robocie zarzucilem 2.5 tab :lsd: "bob marley" nie jestem w stanie okreslic dawki bo maja juz 1.5 roku i pewnie oslably . Po zmieknieciu kartonow pod jezykiem polknalem je czemu towarzyszy zawsze charakterystyczne wzdrygniecie - organizm wie ze bedzie sie dzialo :korposzczur: . Z medytacji wyszedlem juz napoczety a pod prysznicem rozpoznalem wejscie . Intencja czysto rekreacyjna po prostu dawno nie tripowalem . LSD w tej dawce wprawilo moje cialo w niekontrolowane drzenie i pobudzilo pozadanie sugestywnymi wizualami . Postanowilem jednak uzyc tylko i wylacznie wyobrazni bo od dluzszego czasu przymierzalem sie do calkowitej rezygnacji z porno . Uwazam je za mechaniczne , impulsywne i szkodliwe a poza tym juz mi sie znudzilo ciagle ten sam schemat poza tym skoro mam aktualnie dziewczyne nie jest mi do niczego potrzebne . Przyjemnosc osiagnieta w ten sposob jest trudniejsza ale bardziej satysfakcjonujaca . Poczulem sie w wiekszej harmonii z wlasnym cialem i seksualnoscia ogolnie . Wypilem caly izotonik i jeszcze 2 kubki herbaty zielonej jednak tlumiony glod zaczal sie juz przebijac wiec zjadlem gruszke i orzechy z zurawina . Na posadzce i sofie tworzyly sie juz floralne freski a peak powital mnie blogoslawienstwem kwasowego bozka . Wydawal sie aprobowac moje postanowienie i zeslal na mnie jeszcze wzmocnienie woli niczym buffy maga w grze MMO .
Bylem w stanie duchowej ekstazy jakis czas wtapiajac sie w fraktale z monitora . Delektowalm sie najlepszymi popisami muzycznymi Astrixa ale w pewnym momencie przeskoczylo w cos zlowrogiego i dopadla mnie paranoidalna natretna mysl . Szybko zdiagnozowalem uporczywa wkretke i poszedlem przemyc twarz woda (zwykle glupie wyjscie i wejscie z pomieszczenia czesto duzo daje jak nie jestescie w stanie wyjsc na zewnatrz) . Zmienilem muzyke i zignorowalem przeczekalem sztorm . Pod wieczor odpisalem tylko dziewczynie i wylaczylem z powrotem telefon ktorego lepiej nie miec w zasiegu na tripie . Faza na tyle oslabla ze czulem sie poniekad znudzony , w koncu zdecydowalem sie na dopalenie :liść: . Loteria ta mi nie poplacila bo pomimo ostroznosci skamienialem wrecz w jakims dziwnym , nieruchomym haju .
Tutaj znowu doswiadczenie uratowalo mnie od BT po prostu przelaczylem na baardzo spokojna muzyke i polozylem sie poddajac temu . Okolo polnocy zjadlem odgrzane chilli con carne ktory mimo glodu ciezko przechodzil przez gardlo . Zagralem jeszcze w slashera i posluchalem cos o historii kiedy faza przygasla jedzac pierniczki i czekolade .
Ciekawy trip ale sztormy tez byly .
Życie jest zdrojem rozkoszy; ale tam, gdzie pije zeń motłoch, zatrute są wszystkie studnie.
  • 2 / / 0
Jak duża jest różnica pomiędzy 200ug a 300ug? Brałem 4 razy dawki +-200ug i były to pozytywne doświadczenia, jutro mam zamiar uderzać w 300 i jestem ciekawy czy ta różnica jest naprawdę taka duża jak ją tu opisują. A i dodam jeszcze że zawsze podczas tripa paliłem conajmniej 1g buszka, który zawsze wprowadzał kwas na wyższy lvl haha
  • 499 / 149 / 0
U mnie wszystkie 3 tripy były na deklarowanym 230ug więc ciężko mi określić jak się moc będzie różnić. Też chciałem na ostatnim tripie zapalić, ale było już na tyle mocno, że nie czułem się na siłach żeby dopalać, więc to też będą tylko moje spekulacje, a nie wiedza z doświadczenia, ale myślę, że najwyżej możesz nie palić jak się okaże za mocno bo i tak skoro zioło podbija kwas. Jak stwierdzisz, że jednak jest git to najwyżej wtedy dopalisz. Ale poczekaj jeszcze na inne wypowiedzi, bo ja mam za małe doświadczenie żeby odpowiedzieć na to pytanie.
ODPOWIEDZ
Posty: 6933 • Strona 682 z 694
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Farmakoterapia przewlekłego bólu w USA – nowy i nie do końca bezpieczny wzorzec

Okryte złą sławą leki opioidowe przez lata stanowiły w USA. fundament farmakoterapii przewlekłych dolegliwości bólowych. Naukowcy z Uniwersytetu Michigan zdecydowali się sprawdzić czy opioidy są nadal tak często wykorzystywane w leczeniu chronicznego bólu.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.

[img]
Ponad miliard euro w kokainie. Rekordowy transport przechwycony

Hiszpańskie służby przejęły statek towarowy Arconian, który mógł transportować od 30 do 45 ton kokainy wartej ponad miliard euro. Jednostka wystartowała z portu w Sierra Leone, gdzie zbiegł znany holenderski król przemytu narkotyków Bolle Jos Leijdekkers. Dla hiszpańskiej policji to największy udaremniony przemyt w historii.