No to jak masz zdjęcia to na pewno jest to co krążyło na stricie (xDDDD) w 2020 to cofam słowa, wszystko git, powodzonka, jebac testy SIN, tylko ze zdjęcia można sądzić xD
29 stycznia 2022DelicSajko pisze: Przewijało się to już na forum, nie wiem dokładnie kto miał panaceum na rozjebany nos po.
Ja pomiędzy sniffami używałem NaCl żeby się pozbyć syfu z nosa. Samemu można zrobić co wychodzi tanio.
Mam takie jakby gile miedzy czyms stalym a cieklym... nwm o co chodzi ale jak sie uda wysmarkac to tak sie kleja ze nie da rady od chusteczki oddzielic...
A jak na palcu mialem troche to nie moglem nawet sciagnac...
Teraz po 3/4 wzialem z 4-5 h temu... No i nawet teraz psiknalem acatarem (oxymetazolin) kilka razy... mam glowe przechylona do tylu a to dalej splywa po 20 min... tak powolutku bardzo bardzo powoli ...
A wgl to chyba mi tez spuchnely zatoki? Nie wiem...
Apropo dzielenia sam mialem taki problem i jak nie mialem wagi to robilem tak :
1. ROWNE DAWKI / DUZO ROBOTY robilem 2 male kreski takie same ( +/- 10% ) i testowalem najpiertw, widzac efekty modyfikowalem. I tak na koncu jak mam odpowiednia wielkosc kreski zawsze musza byc dwie, druga jest na wzor jak wezmiesz pierwsza. Przed wzieciem drugiej robisz nastepna, i tak w kolko (albo wszystko na raz xd) tak wyjdzie NAJROWNIEJ
2. MNIEJ WIECEJ WIADOMO ILE JEST / MALO ROBOTY
Dzielisz na pol, i na pol, i na pol itd. Tylko bardzo ciezko podzielic taki proszek na rowne pol...
ja tak robilem ze karta "wibrowalem" po proszku zeby sie rozlozyl najreuglarniej jak moze, pozniej na oko przez srednice (bo ci wyjdzie kolo takie nierowne, to ciezko tez podzielic na pol) dzielilem tak zeby wyszlo na najpewniej 50/50 i tak w kolko.
Tylko raz tak robilem, i cos slabe bylo...
Okazalo sie ze pod koniec miala byc kreska 100mg
A byla ona 3-4 razy wieksza niz pierwsza kreska 100mg... Takze trzeba uwazac zwlaszcza jak masz cos mocnego. ale i tak (jak ja ) zawsze testuj od malej kreski z kazda metoda. nie wiadomo co moze byc dosypane xd ( a pozniej ze nos sklejony tydzien)
Jak już masz zajebany nos/zatoki to aż tak wiele nie pomoże takie płukanie, chociaż i tak potrafi przynieść niezłą ulgę jak taki zator kurewny się wysmarka.
A jak mowie ze tylko 2g w tydzien rozlozone na moze raz/dwa dziennie, tylko ze jakis zanieczyszczony towar byl to kazdy zdziwiony i sobie uswiadamia "tej czekaj ja to samo mialam i po 50mg kresce tez mi zatkalo nos na kilka godzin!"
Nos mam niby sprawny, tylko sie robia takie .... Jakby geste biale gile (jakby proszek wilgotny ...)
Dzisiaj sie udalo wysmarkac duza czesc tego (meczylem sie zeby to naprawic jakos 10 godzin razem...). Przez caly dzien poszla cala rolka papieru (spokojnie tego miekkiego, i smarkalem tylko wtedy jak nawilzylem zatoki (i te gile...) jakis czas przed, i dalem sie temu wchlonac (trzymalem plyn w miejscu gdzie boli)
Po 10 godzinach takich prob nareszcie sie udalo wysmarkac duza czesc i sie okazalo ze duza czesc proszku (ktora miala "slabe efekty pozniej jakies wtf) byla miedzy jednym strupem a drugim strupem, zamknieta jak w pudelku, wiec nie mialo sie jak wchlonic. A te strupki (male naprawde wcale prawie, tylko 2 takie wieksze poszly. to nic w porownaniu do tego co wysmarkuje... (te biale jakby proszek wilgotny)
Doslownie cala rolka papieru tego, i na kilka h pomoglo, wlasnie niedawno wrocilo...
( Uzywalem tyle metod ze juz zadnej nie ma przynajmniej domowej, na same proby leczenia tego w aptece wydalem z 200-300 zl .... (troche pomoglo...)
Takze nie wiem jakies pomysly co z tym zrobic?
I czy da sie ten zanieczyszzony jakos oczyscic? (na poczatku jak kruszylem przez 10 min ladnie dokladnie, po wstaniu od biurka jak skoczylem az mi sie krecilo w glowie jak po 3 piwach.... Od samego wdychania oparow... (tego juz nie dotykalem to byl od kogos innego)
(uhh aha i jeszcze od urodzenia mam prawa dziurke duzo wieksza wiec lewej nie moge uzywac praktycznie, za kazdym sniffem nie wazna ilosc, krwawi ta dziurka kilka dni bo jest tak malutka, cale zycie prawie tylko prawa dziurka oddycham. Nie wiem czy to ma jakies znaczenie ale moze (znaczenie ze moze powodowac te sklejanine sie wydzieliny w zatokach...)
Sorry za duze posty, i wielkie dzieki za odpowiedzi :)
scalony - ds
Dodam w sumie że nie biorę żadnych leków więc tłumienie eufori antydepresantami, benzo odpada.
06 lutego 2022AmatorTrampka pisze: Czy brak odczuwania eufori(albo bardzo słaba) po narkotykach może być spowodowany chorobami psychicznymi? Kilka lat temu jak jarałem zielsko to uforia była dość wyczuwalna. Nie waliłem wtedy jeszcze twardych narkotyków. Po 2 latach detoxu od zielska i nabyciu depresji euforia była znikoma(albo po prostu nie umiem jej zdefiniować). Przyjemny stan nic więcej. Potem pierwszy raz spróbowałem mefu. Euforia również znikoma, speed na końcu rozlewanie i tyle. Brałem tematy z różnych źródeł i ciągle to samo. Brałem również meth i również brak euforii tylko dziki speed. Po opiatach kilka lat temu (koda, tramal) czułem dość silna euforie. I taka sama sytuacja jak w przypadku mefy po kilku latach. Dodam też że mam adhd i depresję. Innych chorób jeszcze (xd) nie stwierdzili. Przez ten brak euforii którą słyszę ze po tym samym temacie mają znajomi jestem w chuj zawiedziony. Wiecie co może być tego przyczyną?
scalony - ds
Dodam w sumie że nie biorę żadnych leków więc tłumienie eufori antydepresantami, benzo odpada.
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Młodzi dorośli piją więcej alkoholu, gdy łączą go z marihuaną
Nowe badania wskazują, że wśród młodych osób dorosłych sięgających zarówno po alkohol, jak i marihuanę, dni, w których używają obu substancji, wiążą się z wypiciem większej ilości drinków. To właśnie ta zwiększona ilość alkoholu jest kluczowym mechanizmem prowadzącym do bardziej negatywnych konsekwencji.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
CBZC rozbija packzomatową dystrybucję
Współpraca policjantów z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości i wydziału kryminalnego z Chełmna doprowadziła do zatrzymania 44-latka, który z wykorzystaniem paczkomatów, wysyłał do odbiorców paczki z narkotykami. Przy zatrzymanym funkcjonariusze zabezpieczyli znaczną ilość narkotyków i gotówkę. Mężczyzna trafił na 3 miesiące do aresztu.
