Pochodna kwasu gamma-aminomasłowego, o działaniu podobnym do modulatorów GABA (lecz nie działająca w ten sposób).
Więcej informacji: Pregabalina w Narkopedii [H]yperreala
Zablokowany
Posty: 10428 • Strona 631 z 1043
  • 3647 / 601 / 1
03 kwietnia 2021Terek pisze:
Witam, mam do Was nietypowe pytanie, przekopałem z 200 stron wątku ale nie znalazłem nic o tym, a mianowicie, pregba pomogla mi zejść z metadonu, z dnia na dzień zszedłem ale wszedłem od razu na dawki 600-2g preby dziennie, po ponad miesiącu stwierdziłem że schodzę, bo skręt po miecie raczej minął 100%, próbowałem od raazu na CT ale obudziłem się 2 dnia w nocy po mega koszmarze i myślałem że na ścianie jest krzyż odwrócony, kwiat przypominał uszy diabła, no jazda dziwna, pierwszy raz w życiu taki lęk, dlatego stwierdziłem że schodze tymi schodkami, no i przy pomocy mieta... zaczął klepać b. fajnie, dawki 3 razy mniejsze działały pięknie, pregbe brałem jeszcze 3 dni, 600-300-150, żadnych złych objawów już od niej nie miałem, no i tak po miesiącu na miecie znów, chciałem sb zejść ta pregba, biore 150, nic, biore 300, praktycznie nic, mimo że był miesiąc przerwy prawie od niej O.o. No to wbiłem od razu na dawki 900-1050, które coś smyrały i skręta zabiły, no i tutaj stało się coś dziwnego, dostałem "Brain zapsa", taki prąd w mózgu i myślałem że zemdleje, odcięcie na dosłownie pół sekundy, po chwili znów, było to na treningu siłowym. Miałęm już takie coś po pregbie zmieszanej z feta podczas seksu, wtedy tez myslalem że zemdleje, nagły prąd z mózgu na całe ciało. Wiecie co to moze być ? i czy to jest groźne ? Znalazłem jakieś info o tym na necie, ale pisza że to przy odstawianiu SSRi moze sie zdarzyć, lecz nic że przy pregabalinie, mieliście takie coś ?
Pozdrawiam. %-D
Przy dużych dawkach tak się może wydarzyć. Tu były stosowane przekroczone 3 razy, jak nie więcej.
To jest ubok, nie jest to dobre bo świadczy o zbyt dużym hamowaniu GABA. Może więcej ci @misspill powie
"Które dragi brać, żeby nie musieć brać żadnych dragów?"

"Rutyna to rzecz zgubna "
  • 62 / 7 / 0
Też wam czas wolniej płynie po większej dawce?
  • 1664 / 301 / 0
04 kwietnia 2021ihaveaquestion pisze:
02 kwietnia 2021Teabadger pisze:
Wyhaczyłem pregabalinę Sandoz, 70 naboi kalibru 150 mg za jedyne 4,22 zeta %-D Fazeum Maximum! Taniej to już tylko w worku z Chin można dostać. Wciąga się świetnie, wręcz stworzona do walenia w kinol.

Powiedziałeś lekarzowi o bólach neuropatycznych czy GAD, że n R Ci wypisał?
A kto powiedział, że na mnie to było wypisane? Mam pomocnika %-D
Wybaczcie, ale nie odpowiadam na PMy nowych użytkowników w sprawie lekarzy, którzy wystawiają mi recki na IV-P. Ruszcie głową, panowie z komendy. A jak macie mniej niż 18 lat, to wypierdalać do szkoły, a nie bierzecie się za benzo za kasę starych.
  • 4 / / 0
Ogólnie nw jak to zrobiłem, ale przeczytałem prawie cały ten temat i mam zlasowany mózg bardziej niż zwykle.

Zacznę od początku. Zaznaczę ze palę nikotyne jeśli ma to znaczenie. Od kilku lat nadużywałem weed (skopcony zazwyczaj all day) plus alkohol na wieczór i oczywiście z towarzyszami. Co najmniej cztery lata codziennie weed i No nie pamiętam od kiedy ładuje alko na noc (zazwyczaj 4 pak) i staram się to ogarnąć, ale no wiecie jak jest jak już się przyzwyczaisz. Niecałe dwa lata temu zacząłem mieć problem z tachycardią i po kilku badaniach lekarz chciał mi się wpierdalać z ablacją to stwierdziłem, że jeszcze troszkę zaczekam, bo nie byłem przekonany, później zdażył mi się taki incydent, że jak wiozłem samochodem rodziców i młodszego brata autostradą to miałem atak paniki(czego wtedy nie wiedziałem) I no wiecie telefon po karetke rodzice bojący się ze umieram ja próbujący uspokoić ich i siebie mówiąc że jak ja mam się kurwa uspokoić jak oni drą się I sraja pod siebie (wcześniej przechodziłem lżejsze takie napady tachykardii więc No wiedziałem ze raczej nie umrę). Po wyjściu ze szpitala naleganie na zabieg i ja wchodzę wtedy cały na biało I idę do psychologa który otwiera mi oczy. Masz ataki paniki trzymaj pregabaline dwa razy dziennie po 150. Tak oto od półtorej roku chodzę nakopcony all day zazwyczaj plus zazwyczaj alko na noc plus zawsze 300 pregi dziennie. Nie do końca wiem co jest powodem moich ataków co może być przyczyną tego że olałem krok psycholog i traktuje psychiatrę jako pluga co mi po prostu przepisuje prege(teraz nawet nie trzeba do niego jeździć, dzwonisz dostakesz SMS piękne). Po opisaniu tego co się u mnie dzieje mam kilka pytań, niektóre mogą się wam wydawać retoryczne, ale kto pyta nie błądzi, a widzę że niektórzy tutaj mają dobry staż. Zapomniałem dodać iż posiadam fobie społeczna (potrafiłem przyjść na zajęcia na studiach, zobaczyć że się nie spóźniłem i będę musiał czekać z tymi bo nami pod sala i stwierdzić że w takim wypadku wolę wrócić do domu xd) .

1. Wiem że powinienem pójść do psychologa, ale czy to nie będzie rozmowa typu rzuć używki i będzie git?

2. Ostatnio(w sumie nie pamiętam od kiedy) mam chujowe samopoczucie czasami po weedzie i muszę do niego piwko pic żeby było git. Czy ktoś ma na to rozwiązanie lub wytłumaczenie?

3. Czy bardzo niebezpieczne jest przyjmowanie prega plus alko plus weed plus nikotyna przez taki okres?

4. Dzisiajszy dzień wielkanocny wyglądał tak iż rano sztywno prega, potem alko (dosłownie dwa drinki) I młodszy brat się na mnie patrzy I mówi mi że widzi że mam te swoje chujowe samopoczucie, bo trzymam się za tętnice szyjna. Ja oczywiście o tym wiem i idę na szluga, po szlugu jeszcze słabiej to wyjebałem piwko następne i było już znosnie bo się podciąłem. Potem około 18 senny w chuj ale nie poszedłem spać bo goście. Godzina 22 przyjąłem 3x75(wiecej o 1) no i był to dzień bez weedu bo z rodzicami bo święta. Czuję aktualnie w chuj chill i to tyle w sumie I idę zaraz po piwko. Czy ktoś mógłby nw kurwa ocenić mój dzień jakieś wnioski albo nw jakiś feedback xd.?

5. Jak odstawiać to pewnie pierwsze alko, jeśli się mylę proszę o sprostowanie.

6. Z pierwszych studiów wyszło guwno bo ani jednego dnia nie poświęciłem na naukę. Przeniosłem się na prywatna uczelnie l, z nauką tak samo ale udało mi się pozaliczać przedmioty. Problem z licencjatem który miałem oddać do lutego początku No i klasycznie 5 stron się jedynie udało wycisnąć. Następny termin maj/czerwiec a ja widzę z e znowu albo na ostania chwilę wjedzie praca albo to oleje. Czy jest szansa aby jakoś się odmulić i to napisać na tych lekach?
:liść:
7. Czy wy też po kawie raz jesteście senni w chuj drugi raz was wypierdala?

Jak coś jeszcze mi wpadnie do głowy to kontakt.
Trochę długo, ale no wiecie kolegów z multinałogami nie mam zbyt wielu, a u psychologa jak wiecie jeszcze nie byłem.
Dzieki z góry za feedback.
  • 977 / 223 / 0
1. Nie będzie git, ale to pierwszy krok żeby było lepiej. Zwłaszcza że masz na głowie jeszcze fobię społeczną, a walisz alkohol, pregabę i trawę. No zdrowy raczej nie będziesz po takich miksach i kto wie czy ataki paniki nie są wywołane piciem i trawą w przeszłości? (myślę że to sprawa dla psychologa)
2. Skoro walisz 4 piwa na sen to jesteś po prostu alkoholikiem więc bez alkoholu możesz czuć się źle. Pijesz zawsze alkohol przed snem?
3. Mieszanie leków z alkoholem jest ogólnie niebezpieczne, zwłaszcza jeśli chcesz to robić w ciągach, organizm jest nadwyrężony ogarnianiem całej tej chemii którą wrzucasz. Jeszcze fajki na dobitkę.
4. No dzień jak co dzień z życia narkomana :P
5. Też bym zaczął od odstawienia alkoholu, bo on tutaj na czele z fajkami wydaje się być najbardziej toksyczny.
6. Nie wiem jak to jest u Ciebie, ale o ile pregabalina solo jest mocno aktywizująca i wyobrażam sobie że małe dawki mogłyby tutaj pomóc, tak trawa i alkohol to jedne z najbardziej wegetatywnych substancji z jakimi miałem do czynienia. Nic się po tym nie chce, nauka to byłaby ostatnia rzecz na którą miałbym ochotę. Czasem sobie zapalę trawę i jestem po niej kompletnym warzywem i leniem.
7. Niektórzy twierdzą że czują senność po kawie. Na mnie kofeina działa zawsze tak samo: usuwa senność.

Najpierw mówisz że byłeś u psychologa i otworzył Ci oczy na ataki paniki dając pregabę (podejrzewam że jednak byłeś u psychiatry, bo psycholog leków nie zapisuje ;)), a potem że nie byłeś u psychologa jeszcze. Poczułem się zdezorientowany albo mi pregabalina za mocno weszła %-D
  • 1664 / 301 / 0
Nadużywanie trawy przez tak długi czas może prowadzić do lęków. Także przestań jarać i od razu zauważysz różnicę.
Wybaczcie, ale nie odpowiadam na PMy nowych użytkowników w sprawie lekarzy, którzy wystawiają mi recki na IV-P. Ruszcie głową, panowie z komendy. A jak macie mniej niż 18 lat, to wypierdalać do szkoły, a nie bierzecie się za benzo za kasę starych.
  • 4 / / 0
Fakt jest błąd w mojej poprzedniej wypowiedzi nigdy nie byłem u psychologa, only psychiatra.
  • 4 / / 0
05 kwietnia 2021Fruktoza pisze:
Pijesz zawsze alkohol przed snem?
Albo weed albo alko albo to i to no i oczywiście prega %-D
  • 24 / 1 / 0
Ta historia z weedem i alko to jakbym siebie widział. 12 lat tak jechałem. Później po samym paleniu było hujowo. Źle. Jakiś lęk. Trzymanie się za tętnice również i wiele wiele innych bad tripow. Lecz gdy piłem i jarałem to spoko luz. Skończyło się to dołkiem prokuratura detoxem i terapia zamknięta od alkoholu. Nie pije już 9 miesięcy nawet kropli i żyje... Smutna prawda. Jest ciężko. Lepiej zapić. To znak że jesteś alkoholikiem. Jest powiedzenie że jeżeli musisz coś kontrolować. Myśleć o kontroli np zmniejszenie picia alko to znak że straciłeś kontrolę. Obyś dojrzał do tego jeśli już nie jest za późno :halu: :trucizna: :płacz: :płacz: :ojeju:
  • 1306 / 261 / 0
@Terek
To nie jest zwykły koszmar. Strach niezły co? Cisnęło Cię w klatce? Mogłeś się ruszać?
Ja bym rzucił metadon pregabaliną, a później pregabalinę stopniowo. Popełniłeś błąd schodząc CT z takiej dawki. Do 2g pregaby CT? Po takiej dawce diabeł powinien się cały uformować, a nie tylko uszy %-D
Szkoda, że nie przetrzymałeś tego, bo byłeś blisko już wg mnie, choć nie wiem jak jest przy takich dawkach. Ja miałem jeden taki koszmar po rzuceniu dużo mniejszej dawki pregabaliny i 2giego leku jednocześnie ct i na drugi dzień już się nie powtórzył. Na szczęście akcja działa się w śnie i pamiętam, że biegłem, ale mój kumpel mówił, że obudził się, albo tylko trochę :cojest: i nie mógł się ruszyć, i zobaczył, że ktoś stoi w pokoju tyłem. Później to coś szło do niego powoli TYŁEM %-D , a on dalej nie może się ruszyć. Później to gówno obróciło tylko łeb i odzyskał świadomość. Sama scena może mało straszna, ale towarzyszące temu uczucie pewnie musi być nie do opisania.
BTW kumpel pregaby nie brał (inne shity) - napisałem tylko jako ciekawostkę.

@Sidzej
Wg mnie, thc i nikotyna odpowiadają za słabszą naukę. Thc powoduje lenia i obniża zdolności poznawcze na długo nawet, a nikotyna miesza w uwalnianiu acetylocholiny. Niby zwiększa ją i pomaga się uczyć, ale pewnie na czas chwilę po paleniu a po dłuższym czasie bez szluga zdolność pewnie spada poniżej poziomu.
Za panikę odpowiada browar i thc też. Browar (jeszcze pity przed snem, co też na pewno pogarsza sprawę) działa na gaba. Mała jego ilość odpowiada za panikę, strach, niepokój. Pregabalina zwiększa gaba, więc powinno pomóc, ale mieszając to z trawą, która też te fobie wypierdala na wierzch u połowy, to ja nie wiem co tam za zupa powstała. Rodzaj zioła też ma znaczenie.
Ja dzisiaj 3eci dzień nie palę thc po miesięcznym ciągu, jeszcze wczoraj się najebałem (alk bardzo rzadko na szczęście) to dzisiaj miałem srogie przygnębienie przez pare h, jutro pewnie też lipa będzie, ale nie mam obowiązków na razie bo urlop, więc luz.

Kawa mnie usypia jak wypije za dużo, albo za mocną.
Zablokowany
Posty: 10428 • Strona 631 z 1043
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci

Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.

[img]
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka

W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.