Dekstrometorfan - nazwy generyczne: Acodin, Tussidex.
Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 2870 • Strona 7 z 287
  • 365 / 62 / 0
^ I takie coś sprawia ci przyjemność?
Uwaga! Użytkownik YoungestFlexer nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 239 / 51 / 0
Bad tripy sa lepsze, wiekszy ogien:D
ja nawet nie chodze
ja latam
  • 1768 / 599 / 0
05 maja 2020YoungestFlexer pisze:
^ I takie coś sprawia ci przyjemność?
Oczywiscie. Używki tego typu głównie zażywam w celu przeżycia jak najdalszego lotu. A deksze zawsze na zewnątrz, przeżywając OEV wplatające się w nocny Szczecin i zmieniając go w całkiem inne miejsce. Przerobiłem już wszystkie możliwe scenariusze "lotów" w łóżku z zamkniętymi oczami i obecnie nudzi mnie ten typ podróżowania. Im mocniejsza przychodela tym lepiej, jedynie od ostatniego lotu wspomnianego w tym temacie boję się, że ocieram się o granicę, w której jakiś przełącznik w mózgu pierdolnie już na zawsze i zostanę schizofrenikiem żyjącym w tym zdekszonym świecie. Więc nie polecam. Ale to, co mózg wytwarza przy zamkniętych oczach nawet na największych dawkach nie jest nawet 10% tego, co DXM z czosnkiem robi nocą na miescie.
  • 578 / 180 / 0
No zależy od osoby, jak się lata po tunalach to nie ważne gdzie jesteś bo i tak jesteś w swojej głowie.

Jak lubisz mocne loty to sigma ci została do spróbowania. Nie nakłaniam jak coś żeby nie było.

A tak ogólnie to zamiast czosnku wystarczy podzielić dawkę i daje to ten sam efekt bo DXM sam blokuje swój metabolizm.
śmieszkowy podpis usunęli, no dosłownie 1984
  • 1768 / 599 / 0
I tak dzielę dawkę. Pamiętam jak stałem na trasie zamkowej i patrzyłem na Odrę, obraz mi się oddalił i wyleciałem ze swojej głowy jakby do tyłu, ale poza polem widzenia była czerń i nagle stało się to spojrzeniem na monitor, na którym wyświetla się symulacja naszego świata, widziana oczami mojej jednostki. Zacząłem naciskać guziki i wygenerowałem statek kosmiczny lecący nad Odrą w moją stronę, próbowałem się z nimi skontaktować, ale w tym momencie lekko mnie puściło. Cały ten czas rzeczywiście byłem tam na moście, z otwartymi oczami, a po prostu wyjebało kamerę z ciała i dodało osobny świat.

Ogółem deks + czosnek działa na mnie falami, gdzie jedna fala trwa około 15min i na peaku właśnie dzieją się takie rzeczy, przy czym tracę wtedy jakikolwiek ogląd na sytuację, jestem pewien, że to co widzę jest prawdą znaną mi od stuleci i pewnie gdybym usłyszał od owych obcych że mam się rzucić do rzeki, to bym to zrobił. Dlatego odradzam tego typu loty.
  • 2104 / 467 / 37
W okolicach Trasy Zamkowej to bałbym się trochę po DXM chodzić, nie wiem co gorsze: wpierdol czy samochody, ale przynajmniej do bulwarów blisko. Muszę wypróbować czosnek, bo na razie tylko grejpfrut testowałem i było ok. Co do chodzenia, zdarzało mi się uskuteczniać spacery, ale na afterglow lub po mniejszej dawce. Na peaku lubię słuchać po prostu muzyki i leżeć z zamkniętymi oczami, po to biorę DXM, ale kiedyś spróbuję spaceru. Choć na takie tripy lepsze są psychodeliki.
Lubisz koks?
  • 578 / 180 / 0
A no to normalny efekt dexa że na moment wchodzisz do jakiejś absurdalnej rzeczywistości i wszystko jest tam całkowicie prawdziwe. Dlatego lepiej to robić w domu bo możesz się wtedy na spokojnie odklejać i zagłębiać w tych światach.

Pamiętam jak kiedyś sobię lażałem na łóżku i jak zamknąłem oczy to byłem górą mimo że nadal wiedziałem że tripuje na łóżku. Koło obojczyka płynęła po mnie rzeka, a zgięte kolano było moim szczytem. Na brzuchu była jakaś osada gdzie żyli sobię normalnie ludzie, mieli swoje sprawy, swoje problemy itd. Tak po prostu było i tego nie kwestionowałem, dopiero jak otworzyłem oczy to wszystko zniknęło. Bardzo miłe i piękne wspomnienie. I ten spokój, jak to na górę przystało.
śmieszkowy podpis usunęli, no dosłownie 1984
  • 1768 / 599 / 0
Od początku bulwarów przy moście długim aż pod trasę zamkową, schodami do góry, potem przez całe centrum, przez jasne błonia i na park kasprowicza nad rzekę. Akurat niecałe 2h wolnego zdekszonego spaceru na cały peak, polecam, super sprawa. EDIT: A NIE, CZEKAJ, NIE POLECAM XD i nie biorę odpowiedzialności

Do czosnku i ogółem do takiej psychodelii na zewnątrz nie zapomnij o drugiej osobie. Nie musi jakoś wtrącać się w trip ani nawet nie chodzi o pilnowanie bezpieczeństwa, ale o to, że łatwiej pamiętać cel podróży, mniej się odklejać i mieć bardziej klarowny trip, z którego więcej zapamiętasz.

Nie wiem o jakim wpierdolu mówisz, tego typu trasa jaką podałem wyżej, przechodziłem na mocnym 3 Plateau bardzo często, zazwyczaj między północą a 4 rano, nigdy nie było żadnych problemów, nawet nie tyle, że nikt nie zaczepia, co po prostu nikogo nie ma, szczególnie od drugiej do czwartej.

Cała magia polega na tym, żeby zaufać sobie, swoim wyuoczonym nawykom. Osobiście nawet na największym odklejeniu zatrzymam się przed przejściem dla pieszych i stoję, czasem nie wiem po co i nie wiem ile, ale jak wróci chwila trzeźwości to czekam na zielone i przechodzę :pacman:

Zdarza się też, że czekam na przejściu dla pieszych bez świateł i przez kilka minut nic nie jedzie a ja stoję i rozkminiam :cojest:

Dlatego bezdyskusyjnie trzeba na pierwsze tego typu podróże zabrać osobę towarzyszącą, bo łatwo wpaść pod samochód albo coś odjebać jeszcze gorszego, jak nie umie się ogarnąć tego typu psychodelii. I nawet jeśli walicie dawki typu 600/900/1200mg, ilość bodźców na zewnątrz tak nakręca mózg, że 300-450 może już być za dużo.

Odpowiedzialność przede wszystkim. O ile można mówić o odpowiedzialności, łażąc bez celu nocą po mieście w takim stanie.
  • 3276 / 933 / 5
No dobra dziubaski. Od jakiegoś czasu prenumeruję DXM Wątek Ogólny (1 i teraz 2) i zastanawia mnie czy po tym co z dyso już wrzucałem (keta, 3-MeO-PCE/P, MXP, MXPr, DCK, O-PCE, Efenidyna, 3-HO-PCE) DXM mnie bardzo zaskoczy. Czy mnie się spodoba on?
Lubuję się w DCK, ketaminie i 3-MeO-PCE.
Czytam tak i czytam, i nadziwić się nie mogę jakie wy fajne tripy macie.
Mieszkam w NL i szukając preparatów szczęścia za bardzo nie miałem.
Dwa razy spożywałem DXM i ani razu nie klepło. Raz jakieś tabletki, a raz syrop dexapico (przeliczać to musiałem wtedy, bo to coś tam... już nie pamiętam).
Jest takie wyborne, że warte grzechu i zamawiania samego DXM z DW?
https://url-shortener.me/GW4U
Podziel się posiłkiem, chamie
  • 1768 / 599 / 0
Pamiętasz dawki jakie brałeś? Jeśli tak, to proszę podziel się informacjami.

DXM ma swoją unikatową magię, ale skoro masz dostęp do takiej gamy dysocjantów i tyle doświadczeń, to nie ma sensu prawdopodobnie. Spróbuj zarzucić 150mg + 300mg po godzinie (lub dłużej, jak poczujesz pełne działanie, możesz też te początkowe 150mg rozbić na dwie dawki co 30min.

Nie wydaje mi się możliwe, żeby nie poczuć >300mg, chyba, że spożywasz spore ilości innych antagonistów NMDA i to przez tolerancję krzyżową. W takim wypadku jedyne co może Cię zaskoczyć to agonizm sigma, możesz zrobić sobie dłuższą przerwę od dysocjantów i spróbować ponownie.
ODPOWIEDZ
Posty: 2870 • Strona 7 z 287
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD

W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.

[img]
Nastolatki używające marihuany mają podwojone ryzyko poważnych zaburzeń psychicznych

Nastolatki używające marihuany mogą mieć w przyszłości aż dwukrotnie wyższe ryzyko rozwoju zaburzeń psychotycznych i choroby afektywnej dwubiegunowej - wynika z dużego badania opublikowanego w „JAMA Health Forum”.

[img]
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki

Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.