Za pewność siebie odpowiedzialne są przede wszystkim dwa neuroprzekaźniki (w lecznictwie) - dopamina i noradrenalina. Dopamina podbija podbija mocno układ nagrody i testosteron. Noradrenalina sprawia, że nikną lęki, a człowiek ma bardziej "wyjebane". Moje typy to selegilina dla dopaminy i mianseryna (z wenlafaksyną/duloksetyną bardzo mocno combo) dla noradrenaliny (i serotoniny). Efekty później są trwalsze - w przypadku selegiliny przez długofalowe zmniejsze aktywności MAO-b, a dla SNRI/NaSSA przez zwiększenie postsynaptycznych 5-HT1a i presynaptycznych 5-HT1d oraz downregulację 5-HT2x oraz autoreceptorów alfa1-adrenergicznych na presynapsie.
Karny jeżyk: SŁABO OGARNIAM ANATOMIĘ!
Ponoć kokaina to w ogóle, ale nie wiem nie próbowałem : )
Mało merytoryczne; Hash_Oil
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
