Dezoksyefedryna, metyloamfetamina, meth
Więcej informacji: Metamfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 127 • Strona 7 z 13
  • 1444 / 11 / 0
Nieprzeczytany post autor: moloch »
Wg mnie drawek po raz 2 dostalas przez to ze relanium przestalo dzialac, a wszystko caly ten syf mogl byc przez alko bo on tlumi dzialanie stymulantow! Polecam miec ze soba zawsze benzo jak sie bierzesz za cokolwiek, ja mam zawsze zolpidem bo to kolo ratunkowe jak sie cos dzieje i zawsz pomaga. Benzo dzialaja rozluzniajaco jak sie cos dzieje on zawsze duzo daja. Dobrze miec tez potas na wypadek kolatania serca (bo od niedoboru potasu, wycienczenia mozna zdechnec juz nie mowia nawet o nieprzyjemnych jazdach) a na wypadek konkretnego przedawkowania sic! jeszcze leki obnizajace cisnienie. Benzo pomagaja przetrwac takie ciezkie chwile - sam wiem jak to jest.

Inhalatory na astme to nie jest raczwej powod choc one dzialaja moze ciut stymulujace. To ze masz astme ma sie nijak do tego czy mozesz lub nie mozesz wciagac czegos nie wiem o co Ci tu biega.

Moglas lepeij poqwiedziec jak bylo bardzo zle co bralas, choc i to nie daje Ci gwarancji ze by Cie ignorowali - lekarze bardzo cpunow nie lubia ;] Ale jak jest bardzo zle to powiedzialbym ze przez przypadek zazylem meega dawe - to ich wkurwi jak huj ale jest szansa ze i przyspieszy %-D Ja tak zrobilem i byli wkuriwieni i tak mnie olewali tym bardziej ze to noc byla. Ale lepsze to niz zdechnac w taki hujowy sposob. Wielu lekarzy to ignoranci, do tego tu biora odpowiedzialnosc za takiego cpuna i narazaja sie na latanie po sadach w razie smierci...

Jezeli lekarze przy Tobie sami niczego nie znajda to policji nie musisz sie obawiac nie musisz nawet gdyby ja wezwali ;] Dobra opcja jest powiedziec ze wzielo sie efe lubu pseudo efe bo oni nawet za pomoca narkotestu tego nie odroznia a objawy beda zblizone ;] Szczegolnie jak wszystko ma miejsce przy starych :gun: %-D
Ogólnie po tym zdarzeniu jestem przekonana, że nigdy więcej już tego nie rusze.
Nom jesli fakitycznie nie wezmiesz to mialo to swoj sens jednak nie jestem przekonany ze za jakis czas o tym nie zapomnisz - czas goi rany :-D
Ostatnio zmieniony 15 listopada 2009 przez moloch, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 4 / / 0
Nieprzeczytany post autor: methamph »
Co do wciągania nosem i astmy - astma to jak wiadomo przewlekły stan zapalny w płucach, jakoś tak ogólnie wolałam sobie wrzucić w syf w żołądek niż w już popsute płuca, że tak powiem. Bałam się, że ataku dostane. Może dziwne, ale właśnie jakieś takie mam załączne myślenie.

Co do lekarzy to strasznie mnie potraktowali. Pierwszego dnia jeszcze nawet nie było źle. Był lekarz dość miły itd, ale na drugi dzień to po prostu masakra, beczałam całą noc. Jakaś młoda lekarka tam była. Powiedziała, że widać, że jestem bardzo obeznana w temacie, że mam iśc na terapie, że jestem ogólnie histeryczką itd powyzywała mnie ostro, a ja totalnie wyczerpana byłam jednocześnie wściekła i załamana, bo nie mialam w ogóle sił by się bronić.

No póki co od wtedy jeszcze nic nie ruszyłam, naprawde nie mam zamiaru przechodzić przez yo po raz kolejny:P
  • 1444 / 11 / 0
Nieprzeczytany post autor: moloch »
No tak to juz jest z tymi lekarzami. Zdechlym skurwielom sie nie chce dupy ruszyc do roboty kurwa. Histeryczka - trudno na tych srodkach nie hosteryzowac jak to sie nakreca niezaleznie czasem , taka pizda zarozumiala by wymiekla jak mokra szmata w takiej sytuacji z pewnoscia ...

Kolezanko, nie wiem skad masz takie informacje o astmie, ale chyba powinnas zadac sobie trud i poczytac chocby na wiki ;) Nie wiem na jakiej zasadzie wciganie nosem mialo by spowodowac atak astmy jak to idzie do zatok a nie pluc, do tego astma to choroba nie pluc a oskrzeli, juz nie wspomne ze amfetaminy dzialaja przeciwastmatycznie lol ;]
  • 4 / / 0
Nieprzeczytany post autor: methamph »
EJ EJ a gdzie są oskrzela?:D no w płucach a nie w dupie przecież:D no niby idzie do zatok, niby tak, ale no nie wiem no trudno jest mi to wytłumaczyć ogólnie. wiesz jak to jest jak ktoś choruje to przeważnie później schizuje wylbrzymia czasem pewne fakty. widzisz ten strach też bierze się z niewiedzy. ja dopiero w tym roku się dowiedziałam, że choruje na astme... a lekarze też różne info na temat tej choroby sprzedają. jedni mówią tak inni jeszcze inaczej. cóż zrobić:P
  • 1444 / 11 / 0
Nieprzeczytany post autor: moloch »
Oskrzela sa przedesionkiem pluc jak juz. Astma to nie jest zaden powod do paniki chyba ze ktos naprawde ma powazne ataki.
  • 507 / 10 / 0
Nieprzeczytany post autor: Micklen »
Ano meta to nie zabawka.... tego nie można jak fety na przekątne A4 napierdalac.... podejrzewam że nawet jesli dil.. rozmiesza tak jak "zwykle" to i tak powstaje zdecydowanie za mocny shicik dla cpaków amfetamino-kofeiny.
To już ten poziom na którym lepiej zazywac doustnie/IV niż palic jesli jest się swierzakiem... bo przy paleniu nie waidomo ile a cofnąc czasu się nie da ;D przerabiane i bardzo nieprzyjemne doznanie. Osobiscie jestem nadwrazliwy na stym. i dafki rzędu erowidowych minimalnych są już naprawde bardzo fajnie odczuwalne per os... do ryjka ;D czyli 5-15mg tak więc... sypanie sobie tego z wora..... browar ma racje bezodiazepina przestała działac i powróciłaś do hujowego stanu ;D a metha dobre 24h potrzyma przy przecpaniu. Oczywiscie przyjemne działanie to 3-4h reszta to hujowa fizyczna stymulacja i "doprawianie" tego nie usuwa.
  • 368 / 10 / 0
Nieprzeczytany post autor: bigboy8830 »
Palić albo wymieszać z glukozą w pompę i w kanał jeśli czyste. Jeśli brudne (żółte) unikać jak ognia. Methamph biedne dziecko miałem kiedyś koleżankę taką jak ty przesadziła z meth i też dostała hydro chyba zasłabła, co się z nią dzieje to nie mam pojęcia.Lekarze to kurwy. Trzymaj się i mam nadzieję że zmądrzałaś i następnym razem zapalisz najlepiej z kimś. Polecam miksy z klonami i opiatami.
I była tam też trzecia grupa więźniów. Ci patrzyli się na ciebie. Patrzyli się na ciebie jakby nie tylko chcieli wciągnąć cię do swojej celi i zrobić z tobą rzeczy patrzyli jakby chcieli zjeść i wysrać twoją duszę jakbyś był niczym.
  • 587 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: SimonNoK »
Micklen pisze:
To już ten poziom na którym lepiej zazywac doustnie/IV niż palic jesli jest się swierzakiem...
Wybacz, ale nie rozumiem tego pokrętnego sposobu myślenia. Chyba I.V zajebiście łatwo przedawkować, prawda ? Chyba, że masz na myśli wziąść 50mg, rozbełtać w 10ml wody i walnąć I.V po jednym cencie - też głupi pomysł, przy I.V na pewno ręka zadrży przy wejściu i tylko rozpierdolisz sobie żyłę.
Na pierwszy raz najlepiej b.mało wziąć, z 10-20mg i najlepiej sniff imho - można poczuć już fajne działanie - a nie ma agresywnych wjazdów.
bigboy8830 pisze:
Palić albo wymieszać z glukozą w pompę i w kanał jeśli czyste. Jeśli brudne (żółte) unikać jak ognia.
Czemu chcesz to z glukozą mieszać ? Ogólnie zażycie mety zwiększa ilość cukru w organizmie, chyba, że lubisz takie sugar-rushe ; D

A brudnych(fuj! fuj!) meth faktycznie nie brać, faza gorsza i zjazd koszmar.
oj dana dana, nie boje się bana
  • 1444 / 11 / 0
Nieprzeczytany post autor: moloch »
To już ten poziom na którym lepiej zazywac doustnie/IV niż palic jesli jest się swierzakiem...
Lol zakladam ze autor nie byl trzezwy piszac to %-D :nuts: Nawet z tolerka bym unikal iv bo jak tu sie da za duzo to juz odwrotu nie ma hehs :scared: :nuts: do tego mozna sie latwiej otruc syfami, domieszkami...
  • 368 / 10 / 0
Nieprzeczytany post autor: bigboy8830 »
Glukoza opcjonalnie ofkors. Po prostu ja tak lubię.
I była tam też trzecia grupa więźniów. Ci patrzyli się na ciebie. Patrzyli się na ciebie jakby nie tylko chcieli wciągnąć cię do swojej celi i zrobić z tobą rzeczy patrzyli jakby chcieli zjeść i wysrać twoją duszę jakbyś był niczym.
ODPOWIEDZ
Posty: 127 • Strona 7 z 13
Newsy
[img]
Jazda pod wpływem to nie tylko alkohol

USA: Kierowanie pojazdami pod wpływem środków odurzających – w tym marihuany i leków na receptę – staje się jednym z najpoważniejszych zagrożeń na drogach, choć problem ten wciąż pozostaje w cieniu jazdy po alkoholu.

[img]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci

Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.