Działanie jest delikatne ale wyraźne i oczywiście im mniej w żołądku tym działa lepiej.
potem komsumpcja + blanciki z damiany?
Nalewkę można zrobic w taki sposób:
200 g damiany zalać wódką dodac cukru i cytryny po czym odstawic na 3 tyg i mozna spozywac??
Nalewkę można zrobic w taki sposób?:
200 g damiany zalać wódką dodac cukru i cytryny po czym odstawic na 3 tyg i mozna spozywac??
Trzymając się ściśle receptury alkoholem użytym do maceracji powinna być tequilla, jednak z braku środków finansowych pozwalających nabyć butelkę tej kaktusowej wódki, jako bazę obrałem 500 ml czystego, (podobno) polskiego spirytusu, którym zalałem znajdujący się w słoju susz Turnera Diffusa (50g). Proces maceracji trwał 3 tygodnie, po czym odcedziłem alkohol, a pozostałości roślinne zalałem ponownie, tym razem przegotowaną wodą (500 ml). Po kilku dniach już oddzieloną od suszu wodę połączyłem z wcześniej przygotowanym alkoholem, posłodziłem miodem i rozlałem do butelek, w których nalewka leżakowała kilka miesięcy.
Tak przygotowaną nalewkę można pić solo, lub też zrobić z niej drinki. Wielokrotnie łączyłem ją z różnymi sokami, ale smak jest delikatnie mówiąc dziwny. Całkiem przyzwoicie smakuje z colą, ale najlepszym według mnie pomysłem na drinka jest tonik Schweppes'a, który jak dla mnie doskonale współgra z ziołowym aromatem mikstury…
2C-B! 2C-C: 2C-I, 2C-E! 2C-T-2 - 2C-P!
Kładzenie ćpuna spać na trzeźwo to jak kładzenie żywego do trumny.
~ Lilia1
GG: 450537
e-Mail: FriendlyToker@gmail.com
Też o tym myślałem. Można by dolać alkoholu tak by lekko przykrywał susz. Zamknąć w szczelnym naczyniu na trzy tygodnie i potem wszystko dokładnie odsączyć.
Jak pamiętam, Toker, miałeś kiedyś podobną nalewkę zrobić i co ?
scaliłam AnnaS
Niby tak, ale wtedy musisz więcej wypić żeby mieć w sobie tyle samo substancji. A gdy ktoś ma małą tolerkę na alko to przytłumi działanie damiany. ;)scaliłam AnnaS
2C-B! 2C-C: 2C-I, 2C-E! 2C-T-2 - 2C-P!
Kładzenie ćpuna spać na trzeźwo to jak kładzenie żywego do trumny.
~ Lilia1
GG: 450537
e-Mail: FriendlyToker@gmail.com
zalewasz 200g 0,5l, wóda ledwo przykrywa susz, bierzesz się do wyciskania i wyciśniesz tylko 0,3l. 0,2l zostaje w suszu i nie dasz rady tego wycisnać. To 2/5 substancji rozpuszczonej w wódce zostanie w suszu. Jeśli zalejesz 200g 2l, w suszu zostanie znowu 0,2l, to będzie to tylko 1/10.
Liczby przykładowe, takie moje rozumowanie.
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
pindyjski pisze: A mi się wydaje że lepiej jest zalać większa ilością. Bo nawet jak będziesz mocno wyciskać to ile tego zostanie w suszu? Nie próbowałem tego, ale jeśli np.
Co do alkoholu to sugeruję użyć spirytusu, nie wódki ! Po zakończonym procesie maceracji można ewentualnie dodać wody.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
