Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
Wolisz kodę z Antka czy z Thioco?
Antek
81
27%
Thioco
220
73%

Liczba głosów: 301

Zablokowany
Posty: 11543 • Strona 576 z 1155
  • 1683 / 126 / 0
wypilem dzis 2 syropy razem 400mg dexa 12000 pseudoefedryny + 480mg thiocodinu
cala faza jakies 50zl
  • 48 / 1 / 0
Witam
Jestem uzależniony od kodeiny juz od kilku lat. Kiedy dochodzę do 7500 mg kody muszę przerwać jej branie na kilka dni (najlepiej siedem) aby zmniejszyć tolerancję. Moje pytanie to : JAK PRZETRWAĆ TEN KOSZMAR !!! Biorę Lorafen ale on pomaga tylko na jakies 2 godziny . Proszę POMÓŻCIE !!!
  • 2198 / 715 / 0
Mając środki na tyle kody dziennie (mi wyszło najmniej licząc ~400zł, chyba że nie kupujesz jej w postaci leków dostępnych w normalnym obrocie) stać cię i na dobry ośrodek i na dobrego psychiatrę i na dobrego terapuetę uzależnień. Do szpitala się teraz nie dostaniesz, ośrodki też pewnie nie przyjmują nowych osób. Pozostałe opcje nadal dostępne czy prywatnie czy na nfz, mogą ci zorganizować bezpieczną redukcję dawek i wspomagające leki na skręta później - w najgorszym wypadku buprenorfina/metadon i na tym siedzieć póki będzie można skorzystać z ośrodka właśnie. W międzyczasie najlepiej też korzystać cały czas z terapii.
Autor tego posta jest żywym (?) przykładem że selekcja naturalna nie działa.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
  • 916 / 171 / 0
Skąd masz tyle pieniędzy? Mogę pocieszyć cię że 7500 mg będzie robiło podobnie do 1200 mg. Wątroba nie jest w stanie i tak przetworzyć tyle kodeiny więc spokojnie możesz zmniejszyć dawkę dla tych samych efektów. Chyba że dodałeś przypadkiem jedno 0 za dużo co by się zgadzało lub podajesz analogiczne dawkowanie dla czegoś innego.
Ile byś nie brał spokojnie możesz odstawić na te 7 dni. Z tego co piszesz wnioskuje że to pierwszy poważny skręt, a kilka lat to 2-3. Jeśli nie musisz ciężko pracować zwiedzać czegoś z ludźmi czy wkuwać na egzamin możesz położyć lachę na wszystko i przestać brać. Jeśli masz dostęp pal wtedy dużo marihuany. Myśl że już tylko X dni i znów się naćpasz pomoże przetrwać trudny czas.
Jeśli jednak jesteś wjebany bardziej i o tym wiesz zapisz się prywatnie do psychiatry. Przy twoich zarobkach możesz pewnie przebierać wśród specjalistów. Dostaniesz potrzebne wsparcie psychiczne i obstawę lekową lepszą niż mogę wymyślić. metadon czy buprofeina nie zredukują tolerancji. Zresztą 7 dniowy odwyk też niewiele da. Kilka lat to niestety najwyższy czas przesiąść się na coś mocniejszego. Wiem że teraz jakoś nikt nic nie ma, ale na szczęście nie jest za późno na wysiane własnego maku. Bierz się zaraz za łopatę i kopać grządki. Praca w polu uszlachetnia, a słoma makowa nic nie kosztuje i doskonale komponuje się z mlekiem zamiast porannej kawy.
Piętnastu chłopa na umrzyka skrzyni ho aj ho i w butelce rum. Pij na zdrowie resztę czort uczyni.
  • 55 / 3 / 0
Dobra miałem ostatnio okazję poznać trochę bliżej Panią K. Popisałem z ludzikami, popytałem, poczytałem, postaram się napisać wszystko w miarę spójnie. Tolerka zerowa. Pierwsze (po jakiś paru latach około 6-7) zarzucenie 150mg, parę godzin po ostatnim normalnym posiłku. Ekstrakcja z nurofenu plus, cytryzyna godzinę przed wypiciem klarownego roztworu kody, żeby nie swędziało etc. Ekstrakcję powtórzyłem dwukrotnie. Dorzuciłem 7,5mg zopiklonu (tolerka zerowa) jak zaczęło co raz bardziej uderzać ciepło. Czułem przede wszystkim bardzo ciepełko silne, pierwszy raz takie uczucie w życiu, bardzo relaksacyjnie, błoga apatia, muzyka zupełnie inaczej brzmiała, ogólnie faza mocno sedacyjna. Jak schodziła koda to miałem mocne problemy z żołądkiem, skurcze. Drugie zarzucenie 180mg po 12 dniach albo 11 jakoś od pierwszego zarzucenia. Ekstrakcja znowu podwojona plus cytryzyna. Dokupiona no-spa w razie problemów ze skurczami żołądka. Zjadłem jakieś 2 parówki, bo mi burczało w brzuchu przed wypiciem kody. Dolałem do nestea roztwór, popijałem powoli. Popalałem sporo fajek, na codzień unikam. Nic nie poczułem działania, może ledwo, ledwo, ale raczej placebo po jakiś 2h, zajarałem zioło, a nie paliłem pare dni i chwilę dwie substancję na siebie się nałożyły może (?). Rozczarowany. Trzecie zarzucenie 120mg po jakiś 5 dniach od drugiego razu. Wszystko jak przy dwóch poprzednich, ale tym razem roztwór wypiłem szybciej niż za drugim razem, ale wolniej niż za pierwszym. Dodam, że byłem po spacerze 15km, pusty żołądek jakieś 6h po posiłku ostatnim, śpiący, zmęczony. Efekty: euforia, zawroty głowy, empatia, podniesiony nastrój, relaks, charakterystyczne slow-mo. Patrzyłem w lustrze to miałem troszeczkę zwężone źrenice, czerwoną twarz trochę. Słabiej niż za pierwszym razem, ale coś smyrnęło, a nie jak za drugim razem. Na 2 dzień taki trochę kac, ale leciutki.

Nurofen plus z tego powodu, że jestem uczulony na nlpz, paracetamol etc. Pierwsza paczka 12zł, druga paczka 9zł, Trzecia paczka 14zł w tej samej aptece co pierwsza paczka i tak podrożało (!), chyba małolaty czytają hyperreal na kwadratannie. Ibuprofen ma małą rozpuszczalność w wodzie, dzięki @Vratislav, paracetamolu zawsze więcej zostaje, bo ma większą rozpuszczalność w wodzie, dlatego ogólnie też co do ibuprofenu wolałem się upewnić, że nie będę mieć żadnych problemów dlatego też podwajałem ekstrakcje. W smaku mi smakował ten roztworek, jest to gorzki smak, nie jakiś tragicznie gorzki, piło się gorsze rzeczy i bardziej gorzkie, nawet jak teraz pomyślę to można polubić ten smak :)). Cytryzyna 2-gen. antyhistamina, na mnie zadziałała, ani razu nie narzekałem na swąd skóry przy tych tripach. Nie miałem za bardzo czasu pierdolić się z receptami na prometazynę, chociaż jestem alergikiem, więc na pewno bym dostał, ale cytryzyna spełniła swoją rolę jak najbardziej. Paka 7zł gdzie 6 tabsów jest jej, opłaca się. No-spe jak kupiłem na problemy żołądkowe, tak nie użyłem jej jeszcze, na tym pierwszym razie by mi się przydało, ale nie miałem. Czytając dużo postów i na podstawie dotychczasowych doświadczeń wychodzę z założenia, że po około 10/9 dniach, pewnie też w zależności od diety oraz wielu czynników indywidualnych, ale no jakoś tak zaczyna enzym CYP2D6 słabiej pracować u mnie i go trzeba może pobudzać, tak czuję instynktownie, ale jak pisało tu paru użytkowników chyba min. @Wrak czlowieka, czyli dzień przed faktycznym zarzuceniem jak rzadko jemy K. wrzucamy to 70mg kody plus minus, a w faktyczny dzień w zależności od ugrzania 150mg-300mg. To by miało sens. Będę pewnie sprawdzać na własnym przykładzie czy będzie tak cały czas czy będę mieć jakieś wyjątki w temacie pobudzenia tego enzymu, może faktycznie stąd jej kapryśność, bo nie zamierzam się w nią wpierdalać. Dodam, może się komuś przyda, że ważę 90kg. Na razie przerwa (@adverse pozdro :3). Wrócę do niej jak ogarnę trochę life, żeby sobie wynagrodzić wysiłki i zrelaksować się to będę zdawać następne relację. Może się ta wiedza komuś przyda.

PS. Za trzecim razem wypiłem herbatę na regeneracje wątroby z różnych ziół przed wrzuceniem K. Piję ją codziennie, bo dobrze wspomaga wątrobę plus ostropest. Może (?) to być istotne też.
Uwaga! Użytkownik y0y0 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 916 / 171 / 0
@y0y0
Do wzmacniania działania najlepszy jest geripfriut chyba że masz dostęp do dziurawca. kodeina dużo słabiej działa na pusty żołądek i lepiej nażreć się przed czegoś tłustego. Nie ma sensu też podwójna ekstrakcja jeśli dobrze wykonasz filtr. Jak ćpasz tak rzadko to faktycznie lepiej zarzucić parę mg dla lepszego metabolizmu. Proponuje też czytać stare wątki typu FAQ gdyż zawierają precyzyjne informacje, a tutaj każdy pisze i kopiuje co chce i potem info ulega zniekształceniu.
Tutaj w pierwszym poście znajdziesz wszystkie niezbędne informacje - substancje-ywaj-kodein-kompendium-t34507.html
Piętnastu chłopa na umrzyka skrzyni ho aj ho i w butelce rum. Pij na zdrowie resztę czort uczyni.
  • 239 / 51 / 0
Do srania, po chuja ktos bez tolerki ma sie bawic w jakies wzmacnianie ktore i tak chuja daje. Chcecie wiekszej mocy to morfina w kabel... koda albo zadziala albo nie i chuy wam tu dadza te gówna.
ja nawet nie chodze
ja latam
  • 55 / 3 / 0
@endother jaki filtr? Wykonując ekstrakcję z nurofenu plus nie jest nam potrzebny żaden filtr, bo cały syf zostaję na dole a na górze tworzy się nam roztwór wodny prawie czystej kodeiny. Podwajałem, ponieważ pisałem, że mam uczulenie na ibuprofen, więc mogę mieć wstrząs anafilaktyczny. Jak podwajałem to widziałem, że jeszcze tego prochu na dole troszeczkę zostaję. Co do grejfruta jedyni mówią tak, drudzy tak. Link, który wstawiłeś to temat jest z 2k12, więc minęło 8 lat, trochę sporo, żeby brać te informację za pewnik. Ktoś pisał w temacie, że właśnie grejfrut nic nie daje. Widziałem jak ta osoba się wypowiada merytorycznie i przystaję na tym, żeby go unikać (średnio przepadam w smaku). Za to dziurawiec mam w chacie, bo piję herbatki ziołowe, więc spróbuję kiedyś jak znam życie.
Uwaga! Użytkownik y0y0 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1223 / 487 / 0
W dodatku na te bzdury wydadzą chyba więcej kasy niż na samą kodeine.
  • 916 / 171 / 0
@psychogenius Wzmacnianie daje dużo, chociaż by oszczędność pieniędzy. Można dawkę zredukować o połowę dla tych samych efektów więc bardzo się opłaca.

@y0y0 To że temat ma 8, a właściwie to 70 lat (bo wtedy to odkryto) nie ma chyba znaczenia. Zwłaszcza że pisał to doświadczony użytkownik. Chcecie oryginalną publikację naukową z bazy danych? Jest po niemiecku i angielsku. Kiedyś ludzie tworzący to forum byli bardziej kompetentni, dziś ten wątek w większości tworzą dzieci poniżej 20 roku życia z max 3 letnim stażem, prawda? Sam biorę opiaty około 8-9 lat. Był u47 oxycodon słoma makowa opium kilka razy nawet fentanyl w plastrach, a dziś po tych 8 latach kodeina wciąż dobrze robi. Oczywiście nie ćpam opio cały czas. Myślę że z tych 8 było by to max 5 lat z czego 3 kodeinowania.

Rzeczywiście jeśli chodzi o ekstrakcje błędnie skojarzyłem to ze stosowaniem filtra który nie jest wymagany. Chociaż osobiście mając uczulenie uważał bym na to bardziej i stosował filtrację przez odpowiedni filtr.

Ja chcę tylko pomóc i ustrzec przed dawkami 720 mg kodeiny które i tak prędzej czy później przyjdą. Ale możesz sobie też słuchać ludzi nie odróżniających CYP3A4 od CYP2D6 i przyjmować 7,5 grama kodeiny dziennie. Skoro już się w to bawisz to rób to porządnie, zanim znów zaatakujecie przetestujcie proszę sami. Nie raz tylko 3-4 razy plus jedna ślepa próba w trakcie i gwarantuje że bez suplementacji się nie obejdą następne "tripy".
Wiecie że 7% białej populacji wcale nie wytwarza morfiny z kodeiny? Nie posiadają odpowiedniej wątroby, za to u 5% ludzi kodeina działa 2 razy mocniej.
Ps. jeśli chodzi o datowanie tematów to najlepsze pisał @Lotnik i @murtibing jakieś 15 lat temu. (Teraz co nieco z prac murtibinga można przeczytać na wolnej molekule, polecam. ) Wiedza przez ten czas na temat substancji psychoaktywnych wcale się nie ruszyła. Trochę lepiej jest jeśli chodzi o sam mózg ale to i tak zbyt złożone.
Piętnastu chłopa na umrzyka skrzyni ho aj ho i w butelce rum. Pij na zdrowie resztę czort uczyni.
Zablokowany
Posty: 11543 • Strona 576 z 1155
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD

W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.

[img]
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne

Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.

[img]
Operacja „Kryształ”

Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.