@p420 Dla każdego coś innego. Bardzo dużo razy używałam kodeiny z prometazyną do 50 mg, i nie lubiłam. Ja wiem, że połączenie koda i prometazyna jest wyhajpowane niczym orgazm po pierwszym podaniu heroiny :-D ale nope... Nie powtórzyłabym tego już. Może lubię się męczyć, ale lubię te kodeinowe, histaminowe jazdy. Nie ma nic lepszego :-D
22 kwietnia 2020anonimowy18 pisze: Spróbuj na początek jedno opakowanie neoazariny. Jedno opakowanie to 100mg kodeiny i tymianek/rumianek, on nic nie szkodzi. Nie trzeba filtrować, jak będzie za mało to następnym razem spróbuj półtorej opakowania, pozdro
24 kwietnia 2020adverse pisze: A słyszałeś o humorkach kodeiny zależących w zasadzie od dnia? Od tego jak ją danego dnia przyswoisz? ;) Chyba nie ma nic bardziej niestabilnego z opioidów niż kodeina, i może tianeptyna :-D
A wiesz że Koedina to nie PST albo Towar uliczny i zawsze dostarczasz dokładnie taką dawkę jaką chcesz i Te humorki dobrze każdemu znane nie są humorkami kodeiny ale Organizmu człowieka przyjmującego ją ? Tak gwoli ścisłości ;)
24 kwietnia 2020bezpiecznik667 pisze: Ile dokładnie trwa tolerancja do kody? 8 dni temu brałem 300mg w thio z lekka tolerką z dnia wcześniej z świetnymi efektami a dzisiaj tyle samo a euforia słabsza niż kiedyś 150mg mimo że żrenice jak głowki od igieł a wyrzut histaminy potężny bo swędzi mnie jak nigdy.
Aha i osobiscie bym polecał po ok 1h albo pół godziny od wejścia dopalic to trawą. Nawet jak nie lubisz trawy opiat niweluje wszystkie krzywe fazy i pozostawia to co najlepsze z mj a ten stan działa mega synergicznie z kodeiną. Ja miałem tak kiedyż że brałem. Poprawiał mi się humor a motyw z falami ciepła po ciele i przejścia do takiego bajkowego świata miałem dopiero jak się załadowało i ścignąłem sobie wiaderko. Wgl moje pierwsze fazy to zawsze był tak zwany Mc-Zestaw 15 na kodę, 15 na półę baki i dycha na 4 piwka. Jadłem tabsy po 1h zaczynałem palić a po 2h powolutku pić piwka i cała impreza z 3/4h kiedy działała by tylko koda przedłużała się do 8 /10 h bo płynnie ze stanu kody przechodziłeś do takiego przyjemnego afterglow wspartego piwerkami. I ważne że to były piwka (nawet jakies słabe smakowe 4%) bo wóda zaraz przejąła by lejce i chuia byś z tej kody czuł. Nie wiem czy to przetestujesz ale ja polecam. Zostało mi to po dziś dzień. Teraz majkę biorę ale też nie ruszam jej bez choćby odrobiony baki i piwek kiedy będzie schodzić ;)
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
