Dalej pluję sobie w brodę, że nie zerwałem przy ostatniej wizycie choć po 1 kwiatku...
Poza zdobytym skillem w uprawie nauczyłem się też, że nawet jeśli większość społeczeństwa szanuje cudzą pracę, to zawsze znajdzie pazerna się k...a, które ma ją gdzieś.
Może w przyszłym sezonie spróbuję z automatami...
Automaty zajebita opcja. Łatwo je skitrać i plony też spoko posiać 20-30 automatów i mamy na pół roku gwarantowane zajebiste ziółko.
Apropo mojego outa, w jednej i drugiej roślinie większość włosków jest brązowych, są tez i takie gdzie połowa jest biała połowa brązowa.
Pachną pięknie, jeśli pierwsze oznaki rozpoczęcia kwitnienia widziałem 10 lipca to czy nie za wcześnie aby ścinać ?
Ostatni pk13/14 lałem tydzień temu, a chciałem pozbyć sie tych minerałów aby smak był lepszy.
I teraz sie zastanawiam czy lepiej teraz ściąć czy poczekać tydzień dwa miec dojdą porządnie. Jutro pojutrze ma być słonecznie i 18 stopni bezchmurne niebo.
Te noce zimne mi dają do myślenia, ale oglądałem krzaki wczoraj nie widziałem pleśni ani żadnych oznak ze jej złe służy zimna noc.
Słyszałem ze dobra metoda aby pozbyć sie minerałów i odzywek z rośliny to gdy sie wyrwie krzak lejemy pokorzeniah wodę ze strumienia, aby wypłukać syf z odżywek, potwierdzi ktoś ze znawców proszę ?
Jest cos takiego, nazywa sie flush. Polega na przewodnieniu rosliny na kilka dni przed wycieciem wlasnie po to by pozbyc sie chemicznych syfow przed pozyskaniem kwiatostanow.
Moze to chodzilo o pozostawienie krzaka na kilka dni w strumieniu z zamoczonymi korzeniami bo efekt bylby ten sam.
Postanowiłem ściąć dzisiaj dojrzalszego. Drugi niech sobie stoi, ale szkoda mi ryzykować dwoma, ażeby tylko trochę jeszcze dojrzały
W każdym razie czas od zasadzenia do zbiorów jest kuszący - nawet jeśli miałoby wyjść po 5 g z rośliny.
Nie pojechałem finalnie na ścinke. Leje tak, że poczekam do jutra
Cały czas mam dylemat czy ścinać czy nie.
Przyszły tydzień ma być słonecznie 14-16 stopni, bezchmurne niebo. Jednak w nocy 4 stopnie cały tydzień.
Czy warto jeszcze tydzień się wstrzymać, przy takich warunkach kwiaty napuchną bardziej, wyprodukują więcej thc i żywicy ?
Większość topków ma brązowe włoski, oraz trichomy bardziej mleczne niż białe.
Czytałem, że ostatnie dni tydzień są bardzo ważne bo roslina produkuje najwięcej thc i najbardziej puchnie.
Proszę pomocy
Co do zostawienia ja bym zostawil jeszcze kilka dni by doszla, teraz ma byc kilka dni cieplych to bedzie w sam raz a jak beda szly deszcze to pod noz suke :)
Poczekaj tydzień, topki nabiorą ''kolorów'' i będą dojrzalsze.
Chyba, ze masz wielkie ciśnienie na własne palonko to ścinaj :diabolic:
P.S. Jaka odmianę uprawiasz?
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Podlaskie: Lekarz z zarzutami w śledztwie dotyczącym przestępstw narkotykowych
Zarzuty związane z wystawianiem recept na leki psychotropowe postawiła Prokuratura Rejonowa w Hajnówce (Podlaskie) 30-letniemu lekarzowi zatrzymanemu w Białymstoku. To część większego śledztwa dotyczącego przestępstw narkotykowych, w tym działalności internetowego sklepu oferującego narkotyki.
CBŚP rozbiło narkotykowy biznes w darknecie. Zabezpieczono tysiące waporyzatorów, ciastek i batonów
Funkcjonariusze CBŚP rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która przez kilka lat produkowała i sprzedawała narkotyki za pośrednictwem sieci darknet. W ofercie grupy znajdowały się m.in. waporyzatory, ciastka i batony nasączone substancjami psychoaktywnymi THC i HHC. W sprawie zatrzymano 10 osób, z których osiem decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
