Wyruszmy ścieżką zatracenia
Wejdźmy głębiej i głębiej
A gdy ciemność zamknie się nad nad naszymi głowami
Zdamy sobie sprawe że nie ma już nas
Zostało tylko zatracenie...
Nie powiem zaciekawiles mnie :)
Wyruszmy ścieżką zatracenia
Wejdźmy głębiej i głębiej
A gdy ciemność zamknie się nad nad naszymi głowami
Zdamy sobie sprawe że nie ma już nas
Zostało tylko zatracenie...
Volenti non fit iniuria.
Kontakt tylko mailowy; r1ven@protonmail.com
Drugą sytuacja wygląda trochę inaczej, mianowicie brak snu przez 5 dni i 5 dni ciągu 3mmc - dzień noc, dzień noc... Opisze jak to wyglądało pod koniec nie chcę tutaj za bardzo wszystkiego zdradzać sami wiecie. Po 4 dniach nie spania i ćpania 3mmc poszedłem odprowadzić dziewczynę moją do domu ( 13 KM Z BUTA !!!) to była godzina 01:00 , potem do 8 rano siedziałem u niej na wiosce nie wiedząc po co i mając swoje zdanie, że będzie tak i tak ... O 8 rano dnia następnego stwierdziłem , że idę do domu i nagle dostałem przypływu adrenaliny ponieważ miałem tego dnia z rana jechać do pracy jakieś 700 KM.... Doszedłem do domu w południe i nigdy nie zapomnę tej nocy i tych dni, to było straszne... Myśląc, że to koniec moich przeżyć bardzo się rozczarowałem bo najgorsze było to kiedy przyjechałem na miejsce gdzie pracuję... Zrobiłem awanturę w rodzinie bo uważałem, że mnie podsłuchują i czytają moje prywatne wiadomości a tak naprawdę to wszystko mi się wydawało - po 5 dniach nie spania i ćpania miałem schize... Słyszałem głosy, które nie istniały i widziałem jak machają do mnie przedmioty martwe. Na prawdę to wydaje się być śmieszne dla mnie teraz , ale nigdy bym nie uwierzył gdyby ktoś taką historię mi opowiedział... TO było straszne i nie życzę tego nikomu... Nie opisuje tutaj niczego ze szczegółami bo nachodzi wiele pytań dlaczego, a po co ? Czemu tak... Mam nadzieje, że rozumiecie i że zrozumiałe jest to jak to napisałem. Nie czytałem wszystkich postów w tym temacie na forum i nie wiem czy podobny przypadek miał miejsce, ale przypadków tyle ile ludzi razy dwa :) Pozdrawiam i nie polecam ciągów :)
jako osoba znosząca tragicznie bodyload czegokolwiek, pierwsze 3-4 godziny nosiły znamiona bad tripa. Złe samopoczucie fizyczne podkręcałem sobie stresem: co się ze mną stanie pod wpływem tej owianej legendą substancji. Ponadto zacząłem trochę żałować doboru towarzystwa - były to rzeczywiście zuafane osoby, ale bardziej znajomi, niż przyjaciele. Na szczęście po ustąpieniu fizycznych objawów skupiłem się już na pozytywach tripa. Sama faza chyba typowa dla kwasu, więc nie będę się rozpisywać, jedno mogę powiedzieć na pewno: było grubo!
2. MJ + 80mg 5-MAPB + ...
będąc pod wpływem powyższego miksu na festiwalu muzycznym poznałem ziomka, który zaproponował mi małą krechę mefa. Nie miałem specjalnie ochoty doprawiać swojego i tak karygodnego już stanu (nie wiem czy tylko ja tak mam, ale zioło bardzo podkręca 'piątkę'), ale nie miałem serca odmówić. Empatia, dobre wychowanie, narkomania? Mówcie jak chcecie ;) jednak to co wciągnąłem nie przypominało mefa. Okazało się, że w tym całym hałasie usłyszałem 'mef', podczas gdy on miał na myśli 'meth'. Trochę się przestraszyłem, zwłaszcza że nigdy nie planowałem tego próbować, a już zwłąszcza z takim potworem jak 5-mapb. Bawiłem się dobrze, ale mój organizm miał zdecydowanie najgrubiej, co odczuwałem przez pare kolejnych dni.
3. 85mg MXE
lekki stan depresyjny, złe nastawienie, słabe s&s i specyfiki pokroju MXE - to chyba wręcz książkowy przepis na bad tripa. Specjalistą od dysocjantów nie jestem, ale miałem również miłe doświadczenie z MXE, więc chyba faktycznie wówczac zeszło się po prostu wiele niefortunnych czynników.
ale to od paranoji bo mialem rozpad osobowosci nie wytlumac ze chyba nigdy nikomu co mi sie dzialo w glowie i jak walczylem o zycie. i nie obchodzilo mnie gdzie jestem kto jest w kolo ja mialem swoja walke o przetrwanie.
Koszmar koszmaru. never ever again!!!! nigdy do takiego stanu. po 4-5 dniu stracilem kontrole nad braniem. ja juz nie bralem. bral alfowy szatan za mnie.
Swoją drogą to przypomniało mi sytuację kumpla, który pod tygodniu bez snu na fecie, odsypiał potem 3 dni. Matka co ileś godzin sprawdzała, czy ogóle żyje :-D
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe
Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.
Premie za alkohol w Biedronce. Związki zawodowe są oburzone
Związki zawodowe alarmują w sprawie nowego programu motywacyjnego w sieci Biedronka. Jak wynika z wewnętrznego dokumentu, pracownicy najlepszych sklepów mają otrzymać premie finansowe za najwyższe wyniki w sprzedaży alkoholu. Sprawa — zdaniem związkowców — budzi poważne wątpliwości prawne i etyczne, dlatego zamierzają oni podjąc poważne kroki.
USA: Donald Trump usunie marihuanę z listy najcięższych narkotyków?
Stało się to, o czym spekulowano od miesięcy. Donald Trump, mimo oporu konserwatywnego skrzydła własnej partii, ma sfinalizować proces reklasyfikacji marihuany. Konopie mają trafić z surowego Wykazu I (gdzie są traktowane na równi z heroiną) do łagodniejszego Wykazu III substancji kontrolowanych.