Kwiaty zakwitly juz podobno,wczesniej w tym roku nie? ^_^
conchis jak by ci zależało to byś sam znalazł nikogo się nigdy osklepy nie pytałem i jakoś udało mi się je znaleźć (ofkorz to nie była akcja typu hop siup i jest), co do twojego nieskazitelnego laba to że nie po oddawali za zamówienia które nie zostaną zrealizowane przez zamknięcie (oczywiście mogą to jeszcze zrobić więc sprawa otwarta).
Znowu czas na moje podsumowanie:
metedron jest strasznie słabiutki przyznam po 2,5 miesiąca przyjmowania go doraźnie, był taki zarówno jak nie miałem tolerki i jak mam ją wystrzeloną pod sufit, raz tak naprawdę poczułem MOC (w sumie przez ten jeden raz kontynuowałem zabawę z nim) gdy walnąłem sobie bodajże 300mg z niewielką tolerancją, zupełnie nie wiem czemu mnie wtedy tak mocno trzasnęło, bo nawet jak później próbowałem 500 + po 5h kolejne 500 i do tego dodane jeszcze na wejściu 400 mg (tak w sumie przez 7h zjadłem 1400 mg tego syfu) to nie miałem tak fajnego stanu jak wtedy (a pojawiły sie już syndromy przedawkowania więc ten stan to nie kwestia dawki). Dla mnie wielkim plusem metedronu jest tydzień/kilka dni po jego cięższym uzywaniu (orzynajmniej 1g przez 2 wieczory mini ciągowe), następują wtedy viekawe skutki uboczne, takie jak zwiększona możliwość OOBE bez pomocy narko, świadome śnienie czy wielo wątkowe bardzo realistyczne sny, jednak minusem na pewno tego tygodnia po jest ciągła nie powstrzymana chęć spania, nawet po 18 h snu potrafię spać dalej gdy używałem mietka.
Moja ocena substancjiL 6/10, tani nie jest , łatwo się uzależnić i na dodatek siła działania pozostawia wiele do życzenia. Nie opyla się.
ps. Żeby nie było wątpliwości dany review pisany był w trakcie działania 400mg 1-(4-metoksyfenyl0)-2-(metylamino)propan-1-on'u, więc dane z pierwszej ręki, z odliczeniem vat'u, bez cła i ale z opłaconymi składkami zdrowotnymi oraz KRUS'em.
Nabywałes doswiadczen moze coś w zagranicznych szopach kiedys?
Muszę sobie jakąś tańszą używkę znaleźć bo przy tej to nie wyrabiam finansowo praktycznie, chyba nie pozostaje nic innego jak GBL, bo trzeźwość jest ostro przereklamowana i w ogóle nie do przyjęcia.
Czy wjebanie 0,5g p.o praktycznie bez tolerancji, za to z dużą masą mnie zabije?
Myślałem nad mixem kodeiny/morfiny i bk-PMMA. Jeżeli skołował bym majkę, to najpierw 500 mete p.o, po czym na peaku strzelić 60mg majki. Rozumiem, że jak nie jem kody bez DXM, to mam się nawet za to nie brać, hmm?
I'm usually RDU, but it's my day off, ya know.
Masterfilter pisze:Czy wjebanie 0,5g p.o praktycznie bez tolerancji, za to z dużą masą mnie zabije?
Masterfilter pisze:Rozumiem, że jak nie jem kody bez DXM, to mam się nawet za to nie brać, hmm?
Wazokonstrykcja jest? Stymulacja bardzo? Można podpiąć pod kablówkę?
Jak tak, to jak? Na lyzke, zagotować z wodą PRO INJECTIONE filter, wata, pompa i DUP?
Nie rozkurwia krwie? Kajś czytałem, że feta stężony jej roztwór jebe coś hemoglobine. Jak z bk-PMMA?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki
Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.

