Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
Wolisz kodę z Antka czy z Thioco?
Antek
81
27%
Thioco
220
73%

Liczba głosów: 301

Zablokowany
Posty: 11543 • Strona 534 z 1155
  • 184 / 25 / 0
A ja uwielbiam w kodzie to jej ciepełko, te szczęście, palenie wtedy to po prostu bajka. Już pomijam takie aspekty jak to że jest ogólnodostępna i tania ( dla osób bez tolerki wyjebanej w kosmos. )
  • 92 / 11 / 0
Jak ja Wam zazdroszczę takich dawek. ;)

Generalnie z kodeiną znamy się około 4 lata. Od dwóch lat "na całego". Od jakiegoś czasu z dawki 1170 mg na raz zjechałem już do 690 mg. Brane w odstępach codziennych (wieczór), co jeden dzień obcinam 60 mg. Zastanawiam się, kiedy zaczną się robić schody w trakcie schodzenia z dawek. Jak na razie, zauważyłem, że od trzech dni w dzień męczy mnie ból głowy, który oczywiście ustępuje po zażyciu. Dziwnie u mnie wyglądają skręty - brak łzawienia, brak ziewania, ale ogromny wkurw, sraczka i dyskomfort w nogach. Co ciekawe, w trakcie schodzenia mniej myślę o kodzie, nawet się cieszę z tego procesu. A jakiś czas sobie już trwa.

Dlaczego schodzę z dawek? No, ludzie - to już za dużo. Tak się nie da żyć. Poza tym, to już nie działa. Nie ma tej magii. Jest już tylko obowiązek. Jak człowiek nie wywiąże się z obowiązku, to równiutko po 30 godzinach sranie i boleści. Mam nadzieję, że uda się wyzerować i zeskoczyć z tego pociągu - on nieuchronnie zapieprza w stronę, w którą raczej nie chciałbym jechać.

Jak ja żałuję, że w ogóle spróbowałem...
  • 549 / 179 / 0
09 marca 2020igla83 pisze:
za co najbardziej lubicie kodeine ?
Uwielbiam kodę za jej dostępność oraz niezawodność... tak, niezawodność. Miałam może kilkanaście, na pewno nie więcej, niż kilkadziesiąt przypadków, kiedy koda nie zadziałała tak, jak powinna i tak, jak się spodziewałam patrząc na dawkę - i sporo więcej przypadków, kiedy zadziałała lepiej, niż przewidywałam. A brałam kodę chyba ok. tysiąc razy już. Profil działania jest dla mnie lepszy niż ekwiwalentne dawki (biorąc pod uwagę procent wchłaniania) morfiny P.O. Poza tym koda była moim pierwszym opio te osiem lat temu, zawsze będę miała do niej sentyment. I po tych wszystkich latach walenia jej wysokich dawek (do 1050mg jednorazowo), czy mocniejszych opio, gdzie dawki potrafiły być już naprawdę absurdalne, nadal mnie 450mg potrafi wygrzać tak, że się czuję jak termofor. Zdecydowanie koda jest w moim top4 najlepszych opio - wyprzedzają ją tylko morfina, fentanyl i oksykodon.
Here is my tribute to morphine
You will always be in my dreams
The last and final moment is yours
My agony is your triumph
  • 776 / 106 / 0
Reasumując - zostańcie przy kodzie :))
Antek, nie thio. Zaoszczedzicie sobie wiele uszczerbkow na zdrowiu, nie przerzucajac sie na ciezsze opio. Nie wiem jak Wy, ale kodzia zawsze ma specjalne miejsce w moim sercu, to dla mnie najprzyjemniejsze opio jakie istnieje, pomijajac jej wady no ale wszystko ma swoje plusy i minusy. Póki Was klepie to nie zmieniajcie jej na nic silniejszego.

Odchodzac od subiektywnych opinii, mam pytanie z zakresu farmakologii.
Jak wspominalem wyzej mam duzy staz z kodą, tez były dlugie przerwy. Kiedys walilem po 450-600mg (skrajnie wręcz momentami po 1g, katujac sie tym samym sulfogwajakolem) kody jeszcze jako beginner i grzalo mnie ot tak, przyjemnie, jak powinno. Wrzucanie dawek z rzedu paczki-dwoch na tamten czas mijalo sie u mnie z celem. Aktualnie jak tak sobie pomyśle to kurwa mam wrazenie jakby moja watroba produkowala cyp2d6 z conajmniej 3razy wiecej. Tak gdyby metabolizm kodeiny do morfiny sie znacznie poprawił. Przysiegam ze ku zdziwieniu wszystkich ja jestem w stanie milo spedzic czas przy jednej malutkiej paczce kody; jak kupie 16-tki to wrecz starczy mi. Czy to jest w ogole mozliwe aby na przestrzeni lat moj organizm mozna powiedziec wszedl w taki stan gdzie moge być hipermetabolizerem? Czy to tylko cecha, ktora nabywa sie przy narodzinach i fizycznie to niemozliwe aby sie cos w tej kwestii zmienilo?
  • 684 / 26 / 0
A ja mam kaca po kodzie, następnego dnia. Jakiś rozjebany jestem i ograniczam aktywność do minimum. Jakiś mam skołowany łeb i chujowo się czuje. Wolę nie jeździć autem itp. Staram się siedzieć na dupie w domu. Coś takiego jak kac po wódzie tylko lżejszy. Biorę zazwyczaj 450mg kody + 90mg DXM + 50-100mg prometazyny. Też tak macie?? Lekarstwem na to, ale tylko wtedy gdy muszę jednak gdzieś ruszyć dupę i to autem, jest klon w dawce 6-8mg (mam wysoką tolerancję). Ale minus tego jest taki, że właśnie znowu się wjebałem fizycznie w benzo. A może jest jakiś inne, naturalne antidotum? Poza kodą, oczywiście 😀.
Pozdrawiam!
Paweł
  • 482 / 96 / 0
Ja zawsze na następny dzien mam stan który sam nie wiem czy jest lekkim kacem czy afterglowem. Mam praktycznie przez połowę następnego dnia nadal szpilki na oczach ale nie czuję żadnego ciepła ani euforii tylko zmęczenie, oczy mi się przymykają. Nie jest ono nie przyjemne, ale w pracy trochę przeszkadza. Trudno to określić
  • 4 / / 0
09 marca 2020igla83 pisze:
za co najbardziej lubicie kodeine ?
za dostępność bo w moim miesci z innymi opio jest lipa straszna
Wiem co to przemoc i jaki demon rządzi tym światem
Karmi się złotem na deser pije kawę z opiatem
  • 776 / 106 / 0
@lufa9999 Rowniez tak miewam, ale nie nazwalbym tego zadna "zwala" czy kacem. Ja po prostu po waleniu opiatow tyle lat, mam tak zajechana gospodarke dopaminowa w mozgu ze towarzyszy mi chroniczna anhedonia i nic nie ma sensu. Nawet nie chce mi sie do ludzi odzywać, wycofałem sie mocno ze spoleczenstwa. Cos za cos ;)
  • 3455 / 563 / 2
Ja mam tak wale kode na drugi dzien walne ale przezyje ale nie musze za to jak na drugi dzien nie przywale lub dwa dni po nim to nie ma opcji i dopiero jak tak walne drugi raz po dwoch dniach przerwy to moge ciagnac i ciagnac bez kody tygodniami. Anhedonia wyjebana tolerka seratoninowo dopaminowa i wycofanie spoleczne skad ja to znam. Norma.
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 684 / 26 / 0
No właśnie mi nie towarzyszy anhedonia tylko zamulony łeb mam bardzo. Ale potrafię się czymś zająć, np oglądaniem tv lub przyjmowaniem odwiedzin, mam energię. Ale może ten typ tak ma...
Pozdrawiam!
Paweł
Zablokowany
Posty: 11543 • Strona 534 z 1155
Newsy
[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.

[img]
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne

Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.

[img]
KAS: Przemyt ketaminy w świecach zapachowych

Podczas kontroli w jednej z firm kurierskich, funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie zwrócili uwagę na przesyłkę zaadresowaną do odbiorcy w Filadelfii (USA). Zgodnie z deklaracją nadawcy, miały się w niej znajdować świece zapachowe o wartości ok. 111 euro.