Dział dotyczący roślin wykazujących działanie pobudzające, w tym: guarana, herbata, kawa, khat, yerba mate.
Tytoń ma osobny dział → >LINK<
ODPOWIEDZ
Posty: 1025 • Strona 6 z 103
  • 200 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Diviner Sage »
anonimowy_uzytkownik (online)15.10.2007, 19:22
Kurwa, czy wy też macie taki zjebany zjad po kofeinie, jak dużo kawy wypijecie? Ja mam... Jak wypiję mocną kawę to mam można powiedzieć że fazę ale po powiedzmy 3 godzinach, jak już kofeina przestaje działać, to mam takie ciśnienie w głowie, wszystko mnie strasznie wkurwia, nie mogę usiedzieć w miejscu... Jak wpierdalałem efedrynę to byłem zajebiście pobudzony (chyba jestem dosyć wrażliwy na stymulanty), a żadnego zjazdu nie miałem, po prostu byłem coraz mniej pobudzony i coraz bardziej zmęczony, spać się tylko conajwyżej chciało... A teraz takie akcje po zwykłej kawie sie odpierdalają... Nie wie ktoś od czego się tak mogło porobić?

Edit: i to mi się chyba ostatnio tak porobiło... Robiłem sobie przerwę dwudniowa od kawy ale niewiele to dało... Może ja mam jakieś zaburzenia z dopaminą, serotoniną czy tam chuj wie czym??????

Edit 2: albo po prostu może mam za wysokie ciśnienie??? Mogło mi się tak od zioła porobić? W końcu marihuana z tego co wiem podnosi ciśnienie... Ale to co ja mam robić... Jak nie wypiję kawy to śpię, mam zjebany humor rano... Może mam jakoś odbytniczo pakować sobie kofeinę i będzie ok

Przerzuć się na Guarane :) Daje mocniejszego kopa i stymuluje praktycznie cały dzień :D
  • 55 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Mandark »
Guarana daje kopa? Może po zjedzeniu całego opakowania, ale w mniejszych dawkach jakoś sobie tego nie wyobrażam. Sam przerzuciłem się z guarany na starą, dobrą kofeinę "kawową" (szkoda tylko, że już prawie na mnie nie działa).
Ostatnio zmieniony 19 października 2007 przez Mandark, łącznie zmieniany 1 raz.
http://www.narkopolityka.pl/
  • 684 / 11 / 0
A znacie jakieś sposoby na zmniejszenie tolerancji na kofeinę?
Uwaga! Użytkownik anonimowy_uzytkownik nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 324 / 6 / 0
Nieprzeczytany post autor: papawer somniferum »
Jestem od 4 lat uzalezniony od kofeiny. Od tygodnia znowu pije kawe bo miałem ponad dwumiesięczną przerwe. Próbowałem ją rzucic wiele razy kiedys jak pakowałem bo nie mogłem brac kreatyny ale mi sie nie udało. Teraz moge rzucic na pare miechów ale i tak do tego wracam. Ale w sumie teraz to po co rzucać.
Ostatnio DOSYĆ DOKŁADNIE obliczyłem sobie ile pochłonałem kofeiny przez całe życie. wyliczyłem to z kawy, herbaty, napojów, energy drinków, odżywek, tabletek itp.
A pamięć mam bardzo dobra więc dokładnie sobie rozpisałem w którym miesiącu ile czego brałem/piłem. Podliczyłem tez ile dawniej piłem herbaty i napoi lekko zaniżając bo w sumie lepiej zaniżyć niż zawyżyć.
I wyszło mi:
1,1kg czystej kofeiny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
To nie pomyłka. Tyle tego było.
To mój najdłuzszy nałóg a zarazem substancja psychoaktywna której wziąłem w życiu najwięcej ze wszystkich.
A ja myslałem że wziąłem dużo kodeiny(ok. 200g), albo DXM (ok.100g).
To wszystko jest nic przy KOFEINIE.
Uwaga! Użytkownik papawer somniferum nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 424 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: Adam Selene »
Hekate pisze:
Czym można wzmocnić działanie kofeiny?
Nikotyną :-) Przynajmniej w moim wypadku się to sprawdza, bo palę raczej rzadko. Spore ilości tabaki też się tutaj dobrze sprawdzają.
POdejrzewam, że pomóc może też odrobina herbaty dorzucona do mooocnej kawy. Zawarte w herbacie taniny osłabiają nieco działanie kofeiny, ale za to wydłużają czas jej działania. Toteż - odrobina herbaty powinna wydłużyć "fazę".

EDIT: właśnie zaaplikowałem sobie taki miks: kawa (6 łyżek), tabaka (sześć kresek po 10 centymetrów Doppelaromy, najbardziej nikotynowej tabaki na polskim rynku) i herbatka. Jest przyjemnie, przyjemny chaos w głowie + kofeinowy kop i kofeinowa lekka euforia, trochę cięzko mi pozbierać myśli :o)
Myślę że zamiast tabaki lepszy byłby jakiś mocny fajek albo dwa, najlepiej z kupnego tytoniu (znacznie mocniejszy jest od papierosów), znacznie lepiej się by to aplikowało.

EDIT 2: O 16.30 zanotowałem brak efektów, toteż całe działanie kofeiny trwało 2 i pól godziny, mniej więcej. Przy mojej tolerancji to nieźle, bo zazwyczaj po trochę ponad godzinie jest po wszystkim.
Eksperymenty będą kontynuowane.
Ostatnio zmieniony 25 października 2007 przez Adam Selene, łącznie zmieniany 2 razy.
Uwaga! Użytkownik Adam Selene nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 324 / 6 / 0
Nieprzeczytany post autor: papawer somniferum »
anonimowy_uzytkownik pisze:
A znacie jakieś sposoby na zmniejszenie tolerancji na kofeinę?
DXM podobno zwiększa tolerancje na wszystkie srodki psychoaktywne.
W przypadku kofeiny jest to akurat słabo zauważalne w przeciwieństwie do np.THC, alkoholu, kodeiny, heroiny...
Tylko że jego działanie będzie mocniejsze niz działanie samej kofeiny więc najlepiej zarzucić dexa dzień wcześniej i na nastepny dzień powinna być obnizona tolerancja.
Chyba że sie bierze codziennie...
Uwaga! Użytkownik papawer somniferum nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 55 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Mandark »
papawer somniferum pisze:
DXM podobno zwiększa tolerancje na wszystkie srodki psychoaktywne.
Zdaje się, że miałeś na myśli "zmniejsza".
http://www.narkopolityka.pl/
  • 577 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: Twilight »
Ja mam po kofeinie zjazd ale raczej polega to na tym, że jak trochę popiję jej to potem jestem dziwnie zmęczony i apatyczny ale to bardziej na drugi dzień bardziej lub ewentualnie tego samego jak wypiję rano dużo kofeiny. Jeśli piję kolejną porcję kofeiny aby się pobudzić to mogę wpaść w ciąg lecz najdłuższy jak narazie trwał dwa tygodnie a tak to herbatę w sumie rzadko piję, od święta bardziej.

Najlepszym sposobem na zjazdy kofeinowe to zamulić się browcami %-D Właśnie czuję jeszcze lekki zjazd z metkatynonu, nawet podobny jest troszeczkę do tego kofeinowego w pewnych aspektach więc myślę że browar nie zaszkodzi raczej :-p Wogóle alkohol na zjazdy jest dobry, nawet po gałce pomaga przeżyć jak się duuuużo wypije ;]
[b]JEDZ KWAS![/b] - mądrzejszy ani zdrowszy psychicznie nie będziesz, ale i tak ludzi z Ciebie nie będzie (skoro przeglądasz te forum) więc co Ci szkodzi? :)
[b]JEDZ GAŁKĘ![/b] - bo jest tania i dobra X)
[i]Chwała Bogu że się nie ujawnia! Jakbyśmy wtedy mogli filozować?[/i] - Twilight
  • 202 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: alkem »
Gałka jest dosc szkodliwa dla watroby wiec moze alkohol nie jest najlepszym pomyslem
  • 30 / / 0
kiedyś testowałem działanie kofeiny na mój organizm.
100 mg - pobudzenie
200 mg - mocniejsze pobudzenie, kłopoty z zaśnięciem
500 mg - początkowo senność, spowolnienie, suchość w ustach. Po dwóch godzinach poczułem jednak pobudzenie.
Większych dawek nie próbowałem ze względu na to ,że już 0,5 g nie było dla mnie zbyt przyjemne.
Uwaga! Użytkownik SprzedawcaMarzeń nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 1025 • Strona 6 z 103
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka

Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.

[img]
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę

Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.

[img]
Kawa dobrze wpływa na zdrowie psychiczne. W umiarkowanych ilościach

Po przeanalizowaniu danych dotyczących ponad 400 000 osób, naukowcy z Uniwersytetu Fudan doszli do wniosku, że picie umiarkowanych ilości kawy – dwóch lub trzech filiżanek dziennie – jest powiązane z mniejszym ryzykiem wystąpienia lęków i depresji. Ochronne działanie kawy było bardziej widoczne u mężczyzn niż u kobiet.