no na ten moment rzeczywiscie chyba sie normuje i nie widze narazie powazniejszych konsekwencji
3majcie kciuki;)
Mam następujące objawy
- kołotanie serca (ostatnio już się uspokoiło)
- ból w klatce piersiowej (ostatnio również się zmniejszył)
- bóle głowy
- oszołomienie
- przewidzenia
- z psychiką też coś nie tak, nie czuje się po prostu normalnie
- dezorientacja
- niskie ciśnienie
I ogólnie czuję niepokój ponieważ to już jest od 3 tygodni, nigdy po żadnym narkotyku tak nie miałem. Jednak pomimo mego stanu to mgę funkcjonować normalnie. Chciałbym też dodać, że dużo nigdy nie brałem. Zawsze lubiłem paić marihuane i nigdy nie odmawiałem jak była okazja, ale przez tą amfibie to nie wiem co się stało ze mną. Proszę o pomoc, czy ktoś miał podobnie? Czy to w koncu przejdzie czy bede musiał się udać do lekarza? Z góry dziękuje.
Jezus pisze:Wylew krwi do mózgu chyba objawia się źrenicami nie reagującymi na światło (tak przynajmniej kiedyś na filmie widziałem)
Gwynnbleid pisze:Najbardziej niepokojącym objawem jest brak reakcji tylko jednej ze źrenic na światło.
Drętwienie kończyn, lub części ciała i utrata motoryki powinny imo każdemu zasugerować jak najszybsze wezwanie karetki. Wątpię, żeby ktoś z forum był neurologiem lub neurochirurgiem, aby móc postawić trafną diagnozę, poprzedzoną różnicowaniem. Z resztą lekarze sami zazwyczaj się nie diagnozują, więć powinno dać to coś do myślenia
cockney pisze:"wpierdalałaś gówno to kurwa lecz sie sama i nie licz pomoc innych a przede wszystkim służby zdrowia" nie zadzwoniłam po pogotowie
Witam, otóż około 3 tygodni temu zazyłem dopalacza amfibie jedną sztuke volume 3 i od tego czasu nadal czuje się jakby na mnie działała. Oczywiście nie tak sinie jak w dniu kiedy ją zażyłem.
above98 pisze:Też podobny czas temu wzialem Amphibie vol. 3 tylko, że w ilości 2 sztuk i czułem skutki jej działania dobre kilka dni, bardzo pomogło 30 godzin snu i dużo Persenu, również po tym guwnie sny podobne do tych po Mefie. Oszołomienie moim zdaniem związane może być z odstawieniem (niektórym to występuje przy pierwszej dawce), po prostu to guwno rozwala mózg i psychike. Najlepiej nigdy już nie testuj dopalaczy i zostań przy MJ :)Witam, otóż około 3 tygodni temu zazyłem dopalacza amfibie jedną sztuke volume 3 i od tego czasu nadal czuje się jakby na mnie działała. Oczywiście nie tak sinie jak w dniu kiedy ją zażyłem.
Dzięki!
Właśnie staram się dużo spać i za każdym razem jak się pożądnie wyśpię to jest lepiej. Biere też aspiryne bo podobno pomaga na serce i czuje się jakby lepiej, lecz jeszcze nie jestem do końca w pełni sił. Kurde normalnie to był już dawno poszedł do lekarza, tylko jestem w Londynie na wakacje gdzie do pracy pojechałem, a tutaj to tylko w nagłych wypadkach do szpitala by mnie przyjęli. Jeżeli by miał ktoś jakąś rade albo cokolwiek to będę bardzo wdzięczny za pomoc. I już nigdy żadnego dopalacza nie zeżrę o wszyscy święci!
BrightestStar pisze:Po końskiej dawce stymulanta bywa, że źrenice w ogóle nie reagują, bądź na tyle wolno, że ktokolwiek podejrzewający u siebie wylew mógłby już gryźć piach.Gwynnbleid pisze:Najbardziej niepokojącym objawem jest brak reakcji tylko jednej ze źrenic na światło.
tym razem wyjatkowo szly tak na zmiane orale i sniffy, tak po polowie, zawsze najczesciej sniffam
troche po ostatniej dawce cos tam mi sie lekko obraz zatrzasl momentami no i bylo czuc, ze cisnienie se masakrycznie juz hula heh
no ale co tam...pilem caly czas wode mineralna, izotonika, wyplukana yerbe terere zeby kofy juz nie dojebalo
jem se banana, poszlo prestarium 5mg i 15 diazepamu
wydaje mi sie, ze sie uspokajam, jakichkolwiek typowych wylewowych efektow nie stwierdzam, wieje na mnie wentylator
no i od momentu jak sie zatrzasl obraz i obczailem, jak zrenice wygladaja, minelo juz dobrej pol godziny, a czy dluzej tak nie bylo to nie wiem
i jak to jest, jak dwa zrenice wyjebane nie reaguja to to raczej wina tylko masakrycznej dawki stymulanta i niekoniecznie cos sie tragicznego za tym musi kryc, a na pewno jest chÓjowo jesli tylko jedna sie rozni od drugiej i nie reaguje?
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Od operacji do legislacji – CBŚP kształtuje prawo UE w walce z narkotykami syntetycznymi
Polska inicjatywa przerodziła się w konkretne regulacje UE – nowe przepisy ograniczające dostęp do kluczowych prekursorów narkotykowych to bezpośredni efekt działań Centralnego Biura Śledczego Policji.
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
Użytkownicy psychodelików inaczej przetwarzają emocje, m.in. szybciej rozpoznają zagrożenie - wynika z badania UJ. Kierujący nim prof. Michał Bola podkreślił, że przeciera ono szlaki w obszarze neuroobrazowania użytkowników psychodelików, jednak pełne zrozumienie ich wpływu na mózg wymaga wielu lat pracy.
