Dział dostępny także bez rejestracji, gdzie szybko możesz otrzymać odpowiedź, gdy czas jest na wagę złota.
ODPOWIEDZ
Posty: 5782 • Strona 6 z 579
  • 353 / 1 / 0
:*

no na ten moment rzeczywiscie chyba sie normuje i nie widze narazie powazniejszych konsekwencji
3majcie kciuki;)
  • 353 / 1 / 0
qrwa staly bywalec haha

ratujac sie z 2C-E moge tez poza benzo zapodac prestarium spokojnie?
  • 2 / / 0
Witam, otóż około 3 tygodni temu zazyłem dopalacza amfibie jedną sztuke volume 3 i od tego czasu nadal czuje się jakby na mnie działała. Oczywiście nie tak sinie jak w dniu kiedy ją zażyłem.

Mam następujące objawy

- kołotanie serca (ostatnio już się uspokoiło)
- ból w klatce piersiowej (ostatnio również się zmniejszył)
- bóle głowy
- oszołomienie
- przewidzenia
- z psychiką też coś nie tak, nie czuje się po prostu normalnie
- dezorientacja
- niskie ciśnienie

I ogólnie czuję niepokój ponieważ to już jest od 3 tygodni, nigdy po żadnym narkotyku tak nie miałem. Jednak pomimo mego stanu to mgę funkcjonować normalnie. Chciałbym też dodać, że dużo nigdy nie brałem. Zawsze lubiłem paić marihuane i nigdy nie odmawiałem jak była okazja, ale przez tą amfibie to nie wiem co się stało ze mną. Proszę o pomoc, czy ktoś miał podobnie? Czy to w koncu przejdzie czy bede musiał się udać do lekarza? Z góry dziękuje.
  • 152 / 8 / 0
Jezus pisze:
Wylew krwi do mózgu chyba objawia się źrenicami nie reagującymi na światło (tak przynajmniej kiedyś na filmie widziałem)
Haha, tez to na filmie widziałam. Tylko ze w przypadku stymulantów to nie jest zaden wyznacznik. Ja kiedyś sie uczylam i w chuj dużo ścierwa zarzuciałm, nagle zaczęlo mi sie krącic w głowie, kończyny drętwialy( tylko zjednej strony) i nie umiałam ni to siedziec ni sie ruszać, nie kojarzyłam nic za bardzo i ściemniało mi aie przed oczami, patrze do lustra a tam kurwa tęczówek prawie nie ma i opada mi prawy kącik ust, prawa czesc ciała drętwiala coraz bardziej, a bolała mnie głowa z lewej strony, byłam 100% pewna ze miałam wylew. Jako ze wyznaje zasade: "wpierdalałaś gówno to kurwa lecz sie sama i nie licz pomoc innych a przede wszystkim służby zdrowia" nie zadzwoniłam po pogotowie. Wzięłam propanolol i przeżyłam więc wcale nie miałam wylewu tylko mi sie wkręcało. Często te wylewy sie wkrecają bo zazwyczaj przy takich poważnych wylewach zagrażających życiu jednym z pierwszysch objawów jest utrata przytomności.
  • 2179 / 31 / 0
utrata przytomności to zazwyczaj najpóźniejszy przedśmiertelny objaw, także z takimi objawami jak Ty to ja bym sie zesrał ze strachu że już po mnie. Najbardziej niepokojącym objawem jest brak reakcji tylko jednej ze źrenic na światło.
  • 2775 / 39 / 0
Gwynnbleid pisze:
Najbardziej niepokojącym objawem jest brak reakcji tylko jednej ze źrenic na światło.
Po końskiej dawce stymulanta bywa, że źrenice w ogóle nie reagują, bądź na tyle wolno, że ktokolwiek podejrzewający u siebie wylew mógłby już gryźć piach. Do tego czasem (jak u mnie) częsta jest aniscoria co może konkretnie poryć banię %-D
Drętwienie kończyn, lub części ciała i utrata motoryki powinny imo każdemu zasugerować jak najszybsze wezwanie karetki. Wątpię, żeby ktoś z forum był neurologiem lub neurochirurgiem, aby móc postawić trafną diagnozę, poprzedzoną różnicowaniem. Z resztą lekarze sami zazwyczaj się nie diagnozują, więć powinno dać to coś do myślenia
cockney pisze:
"wpierdalałaś gówno to kurwa lecz sie sama i nie licz pomoc innych a przede wszystkim służby zdrowia" nie zadzwoniłam po pogotowie
Twój wybór, ale w takim wypadku wykopałbym sobie grób i zbił trumnę na wypadek śmierci. Zabiłaś się sama- postępuj zgodnie z zasadą powyżej, konsekwentnie
  • 1 / / 0
Witam, otóż około 3 tygodni temu zazyłem dopalacza amfibie jedną sztuke volume 3 i od tego czasu nadal czuje się jakby na mnie działała. Oczywiście nie tak sinie jak w dniu kiedy ją zażyłem.
Też podobny czas temu wzialem Amphibie vol. 3 tylko, że w ilości 2 sztuk i czułem skutki jej działania dobre kilka dni, bardzo pomogło 30 godzin snu i dużo Persenu, również po tym guwnie sny podobne do tych po Mefie. Oszołomienie moim zdaniem związane może być z odstawieniem (niektórym to występuje przy pierwszej dawce), po prostu to guwno rozwala mózg i psychike. Najlepiej nigdy już nie testuj dopalaczy i zostań przy MJ :)
  • 353 / 1 / 0
  • 2 / / 0
above98 pisze:
Witam, otóż około 3 tygodni temu zazyłem dopalacza amfibie jedną sztuke volume 3 i od tego czasu nadal czuje się jakby na mnie działała. Oczywiście nie tak sinie jak w dniu kiedy ją zażyłem.
Też podobny czas temu wzialem Amphibie vol. 3 tylko, że w ilości 2 sztuk i czułem skutki jej działania dobre kilka dni, bardzo pomogło 30 godzin snu i dużo Persenu, również po tym guwnie sny podobne do tych po Mefie. Oszołomienie moim zdaniem związane może być z odstawieniem (niektórym to występuje przy pierwszej dawce), po prostu to guwno rozwala mózg i psychike. Najlepiej nigdy już nie testuj dopalaczy i zostań przy MJ :)

Dzięki!
Właśnie staram się dużo spać i za każdym razem jak się pożądnie wyśpię to jest lepiej. Biere też aspiryne bo podobno pomaga na serce i czuje się jakby lepiej, lecz jeszcze nie jestem do końca w pełni sił. Kurde normalnie to był już dawno poszedł do lekarza, tylko jestem w Londynie na wakacje gdzie do pracy pojechałem, a tutaj to tylko w nagłych wypadkach do szpitala by mnie przyjęli. Jeżeli by miał ktoś jakąś rade albo cokolwiek to będę bardzo wdzięczny za pomoc. I już nigdy żadnego dopalacza nie zeżrę o wszyscy święci!
  • 353 / 1 / 0
BrightestStar pisze:
Gwynnbleid pisze:
Najbardziej niepokojącym objawem jest brak reakcji tylko jednej ze źrenic na światło.
Po końskiej dawce stymulanta bywa, że źrenice w ogóle nie reagują, bądź na tyle wolno, że ktokolwiek podejrzewający u siebie wylew mógłby już gryźć piach.
600-700mg mefa w 2 i pol godziny moze dac taki efekt niereagujacych zrenic? hyhy
tym razem wyjatkowo szly tak na zmiane orale i sniffy, tak po polowie, zawsze najczesciej sniffam
troche po ostatniej dawce cos tam mi sie lekko obraz zatrzasl momentami no i bylo czuc, ze cisnienie se masakrycznie juz hula heh
no ale co tam...pilem caly czas wode mineralna, izotonika, wyplukana yerbe terere zeby kofy juz nie dojebalo
jem se banana, poszlo prestarium 5mg i 15 diazepamu
wydaje mi sie, ze sie uspokajam, jakichkolwiek typowych wylewowych efektow nie stwierdzam, wieje na mnie wentylator

no i od momentu jak sie zatrzasl obraz i obczailem, jak zrenice wygladaja, minelo juz dobrej pol godziny, a czy dluzej tak nie bylo to nie wiem

i jak to jest, jak dwa zrenice wyjebane nie reaguja to to raczej wina tylko masakrycznej dawki stymulanta i niekoniecznie cos sie tragicznego za tym musi kryc, a na pewno jest chÓjowo jesli tylko jedna sie rozni od drugiej i nie reaguje?
ODPOWIEDZ
Posty: 5782 • Strona 6 z 579
Newsy
[img]
Kawa - budzi i wydłuża życie

Przez dziesięciolecia ukazywały się badania, których autorzy wskazywali, że kawa ma korzystny wpływ na organizm. Jej picie łączono z dłuższym życiem i zmniejszonym ryzykiem chorób chronicznych. Jednak dokładny mechanizm tego działa nie był znany. Teraz naukowcy z Texas A&M University odkryli, że związki zawarte w kawie oddziałują na receptor białkowy NR4A1, który odgrywa istotną rolę w ochronie organizmu przed chorobami związanymi z wiekiem.

[img]
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi

Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.

[img]
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje

...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.