A tam pierdolenie w sumie.
Wszystkim się nudzi, nie ma czym zająć czasu wolnego po szkole/pracy więc każdy lubi się zapierdolić. Jedni brną w to ostro a inni nie, jeszcze inni to grzeczne dzieci uczące się i zamieniające w hardkorów tylko na weekend (i to nie każdy )
Odcinam się od was, odcinam, od szarej rzeczywistości, zapominam...
Odcinam się od was, odcinam, od szarej rzeczywistości, zapominam...
Handlarze starzy sprzedają ludziom jakieś parszywe gówno,
ci to kupują wiedząc, że są waleni po rogach równo
Jak chcecie bierzcie, jak nie chcecie to nie bierzcie
Dobrze, że są jeszcze apteki hehe
A tutaj ciekawa wersja "Nie ma towaru w mieście" Kazika z trąbkami i innym wykonaniu
http://www.youtube.com/watch?v=le8UXxZJl5E
Co do tematu to nuda jest dla mnie głównym faktorem(tak wiem faktor to polenglish :-) ale pasuje i ładnie brzmi ) powodującym ćpanie, choć to czysta wymówka i powinienem się nad całością poważniej zastanowić. Nie wiem nawet czy tak jest czy tylko podświadomie tworzę nudę aby móc z czystym sumieniem się naćpać.
Piszcie kiedykolwiek
Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
Procentee pisze: Nuda w małym miasteczku uderza ze zdwojoną siłą.
z racji, że żyję w tym drugim mogę powiedzieć, że tutaj mało kto może posmakować małomiasteczkowej nudy, bo wystarczy wsiąść w pociąg i za 12 minut jest się w 500-tysięcznym mieście z wszystkimi możliwymi atrakcjami.
potoków wy źródliska i ty, falo morza
rytmiczna, i ty ziemio, wszystkich nas rodzico,
i ty wszechwidzącego słońca krągłe lico,
spojrzyjcie, jakie znoszę, bóg, od bogów znoje!
w ogóle odbiegliśmy od tematu
Znam osoby z miast które jeżdżą po ćpanie do wiosek ( ustawki w jakimś polu za krzakami, haha)
Wild, nie wale helupy :) w ogóle nie ćpam od jakiegoś czasu i zajebiście mi z tym! Póki co...
Odcinam się od was, odcinam, od szarej rzeczywistości, zapominam...
czajnikof pisze: Ja mieszkam na zadupiu i mam samych znajomych którzy ćpają lub tylko piją. A zaczałem sie interesować marihuana w wieku 13 lat i od razu sie znalazł dostęp. ByćOszustwem , skąd możesz wiedzieć jak jest na zadupiu z dragami, skoro tam nie przebywasz. To że dragi są tylko w mieście to kpina. One są wszędzie.
nie przebywam na zadupiu , ale sytuacja u mnie wygląda tak , że wokół mojego miasta jest wiele zadupji(?) i często wielu ludzi wpada do "nas" po towar bo u nich pusto , albo chujowo , oczywiście nie mówię , ze tak jest wszędzie bo
banshee pisze: nie ma zasady, są wioski na których pełno helupów i są wioski, gdzie wszyscy wciągają, są takie na których tylko się pali
Narkotyki nie są złe ... ale dobre też nie - to my ludzie mamy pojebane mózgi i nie tylko ćpuni - wszyscy, dlatego uważajcie na siebie... POzDRO od Azot-a :) PEACE
BTW: nie pisze na zejściu ... pisze na fazie :) ... dlatego mnie moje przekonania lekko niepokoją ... ;]
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym
Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
