Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 65 • Strona 6 z 7
  • 3854 / 316 / 0
Nieprzeczytany post autor: Procent »
A tam pierdolenie w sumie.
Dla tego napisałem zdanie powyżej zaraz po trym dotyczącym zadupia. Też mieszkam w małym miasteczku (11 tys. mieszkańców) i też jak czajniczek mam samych znajomych co ćpają lub piją. Nuda w małym miasteczku uderza ze zdwojoną siłą.
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1047 / 23 / 0
Nieprzeczytany post autor: banshee »
potwierdzam, też jestem z małego miasteczka, lokalnie tylko trawa spid i alkohol (plus jakaś garstka helupów), na coś smaczniejszego trzeba wypracować kontakty :P ( chwała Ci hyperrealu i chwała ludziom w klimacie! )

Wszystkim się nudzi, nie ma czym zająć czasu wolnego po szkole/pracy więc każdy lubi się zapierdolić. Jedni brną w to ostro a inni nie, jeszcze inni to grzeczne dzieci uczące się i zamieniające w hardkorów tylko na weekend (i to nie każdy )
one two fuck you!

Odcinam się od was, odcinam, od szarej rzeczywistości, zapominam...
  • 3854 / 316 / 0
Nieprzeczytany post autor: Procent »
Helupów masz u siebie ? Pewnie blisko jakiegoś większego miasta gdzie jest dostęp do helenki ?
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1047 / 23 / 0
Nieprzeczytany post autor: banshee »
nom, blisko wrocka na przykład. Ale jest ich niewielu i raczej się nie ujawniają, chociaż czasami widać takiego narciarza jak próbuje dojść do domu ale nod mu nie pozwala, heh
one two fuck you!

Odcinam się od was, odcinam, od szarej rzeczywistości, zapominam...
  • 3523 / 55 / 0
Banszi zapewne sama walisz helupę %-D ;-) hehe. Osobiście pochodzę z miejscowości ok. 50 tyś mieszkańców ;] czyli średnia taka mieścina, ni to wiocha ni Nowy York %-D i większość narkobiznesu w tego typu miasteczkach jest przejmowana przez jedną grupę więc jeśli kranik się zjebie to oczywiście "nie ma towaru w mieście" albo co gorsza ceny windują horrendalnie małostkowi dilerzy.

Handlarze starzy sprzedają ludziom jakieś parszywe gówno,
ci to kupują wiedząc, że są waleni po rogach równo
Jak chcecie bierzcie, jak nie chcecie to nie bierzcie


Dobrze, że są jeszcze apteki hehe

A tutaj ciekawa wersja "Nie ma towaru w mieście" Kazika z trąbkami i innym wykonaniu
http://www.youtube.com/watch?v=le8UXxZJl5E

Co do tematu to nuda jest dla mnie głównym faktorem(tak wiem faktor to polenglish :-) ale pasuje i ładnie brzmi ) powodującym ćpanie, choć to czysta wymówka i powinienem się nad całością poważniej zastanowić. Nie wiem nawet czy tak jest czy tylko podświadomie tworzę nudę aby móc z czystym sumieniem się naćpać.
GG 11510053
Piszcie kiedykolwiek

Wszystko co napisałem na tym forum to prawda; opisywane sytuacje miały miejsce..
  • 238 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: Mya »
Procentee pisze:
Nuda w małym miasteczku uderza ze zdwojoną siłą.
ale to zależy. małe miasteczka są różne w zależności od położenia, np. miasto do 10 tys. mieszkańców oddalone 70km od najbliższego, większego miasta jest diametralnie różne od miasta do 10 tys. mieszkańców oddalnego 10km od miasta wojewódzkiego.
z racji, że żyję w tym drugim mogę powiedzieć, że tutaj mało kto może posmakować małomiasteczkowej nudy, bo wystarczy wsiąść w pociąg i za 12 minut jest się w 500-tysięcznym mieście z wszystkimi możliwymi atrakcjami.
skrzydlatych wiatrów pełne niebieskie przestworza,
potoków wy źródliska i ty, falo morza
rytmiczna, i ty ziemio, wszystkich nas rodzico,
i ty wszechwidzącego słońca krągłe lico,
spojrzyjcie, jakie znoszę, bóg, od bogów znoje!
  • 1047 / 23 / 0
Nieprzeczytany post autor: banshee »
nie ma zasady, są wioski na których pełno helupów i są wioski, gdzie wszyscy wciągają, są takie na których tylko się pali i nie byłam jeszcze w takiej w której żre się na potęgę psychodeliki. Odległość od większych miast też nie zawsze ma znaczenie, no ale ma. Najbardziej wkurwiają duże miasta w których zanim cokolwiek ogarniesz to zaliczysz 3 przypały i 5 wyjebek, no ale tak jest bez znajomości.

w ogóle odbiegliśmy od tematu

Znam osoby z miast które jeżdżą po ćpanie do wiosek ( ustawki w jakimś polu za krzakami, haha)

Wild, nie wale helupy :) w ogóle nie ćpam od jakiegoś czasu i zajebiście mi z tym! Póki co...
one two fuck you!

Odcinam się od was, odcinam, od szarej rzeczywistości, zapominam...
  • 140 / 1 / 0
czajnikof pisze:
Ja mieszkam na zadupiu i mam samych znajomych którzy ćpają lub tylko piją. A zaczałem sie interesować marihuana w wieku 13 lat i od razu sie znalazł dostęp. ByćOszustwem , skąd możesz wiedzieć jak jest na zadupiu z dragami, skoro tam nie przebywasz. To że dragi są tylko w mieście to kpina. One są wszędzie.
chodziło mi ogólnie o dostęp , wiadomo , że dragi są wszędzie , ale wiadomo tez , że mniej źródeł jest w mniejszym mieście , i jak takie główne źródło się wyczerpie to innych nie ma , albo są ale chujowe , a w większym mieście zazwyczaj jest nieskończona ilość źródeł , towar cały czas jest o każdej porze i nie tylko spd/thc tylko wszystko.
nie przebywam na zadupiu , ale sytuacja u mnie wygląda tak , że wokół mojego miasta jest wiele zadupji(?) i często wielu ludzi wpada do "nas" po towar bo u nich pusto , albo chujowo , oczywiście nie mówię , ze tak jest wszędzie bo
banshee pisze:
nie ma zasady, są wioski na których pełno helupów i są wioski, gdzie wszyscy wciągają, są takie na których tylko się pali
w ogóle miałem na myśli znajomych jako otoczenie(im więcej tym więcej źródeł lol), chuj już w te miasta jak ktoś chce ćpać to będzie ćpał , nawet jak mieszka na księżycu.
h͜y̶pe̡r͞re͜a̴l̕ ̶4 ̢t́eh̷ ͠ẃin̴z̢z̕
  • 857 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: Raoull »
Kurwaaa ahahah. Ciekawe czy sa jakies wykazy miast czy miejscowosci odosnie gdzie co sie robi. Te rejony to feta a tu sie pali ;D nieeeee. Ja trafilem na wioseczke, ze naprawde nie bylo niczego, nawet apteki. I po to i owo trzeba bylo jechac pare miejscowosci dalej. Odosnie takiej sytuacji zawsze trzeba bylo brac pod uwage aspekt logistyczny. Zalatwianie trzezwych kierowcow, samochodow i tym podobnych kurwa. Dragi dragami. Dostep najczesciej jest do jarania,tablet i bialego. Inny osprzet jest demonizowany, nawet przez palaczy czy feciarzy. Dlatego im dalej od miast (najwiekszy procent ludzi na wyzszych poziomach wtajemniczenia), tym ciezej zalatwic cos spoza zlotej trojki. Przynajmniej mi sie tak wydaje
Uwaga! Użytkownik Raoull nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 111 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: Azot »
100 % RACJI - ale ja dodam jeszcze małą rzecz ... GŁUPOTA (w moim przypadku myślenie że spróbowanie wszystkich drugów - "rozwija umysł" , a jak się okazało - rozwija w filozofii życia - a zwija w samym życiu... ;]) : było fajne ... ale teraz, kiedy (prawie) wszystkiego spróbowałem już nie jest tak kolorowo <jak po lsd ;] > ... smutna prawda ale co tam ... napisze w końcu prawdę, tak jak kiedyś moi poprzednicy z ""cudownego"" forum HR których nie słuchałem ... a w 99% jestem pewiem ze i wy nie posłuchacie...

Narkotyki nie są złe ... ale dobre też nie - to my ludzie mamy pojebane mózgi i nie tylko ćpuni - wszyscy, dlatego uważajcie na siebie... POzDRO od Azot-a :) PEACE

BTW: nie pisze na zejściu ... pisze na fazie :) ... dlatego mnie moje przekonania lekko niepokoją ... ;]
ODPOWIEDZ
Posty: 65 • Strona 6 z 7
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands

Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.

[img]
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?

Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.

[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.