Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
No, dobrze, nie musisz wszystkiego dwa razy powtarzać. Odniosłem się do tego "nothing special", bo jak widzisz, rozplanowanie czasowe jest tak samo ważne jak tolerka. Zupełnie inny efekt będzie gdy zjesz wszystko naraz (możesz się udusić), a jeszcze inny jak będziesz sobie po kolei dorzucać opio w odpowiednich odstępach czasowych. Chociaż przez takie dorzucanie np. Ulki też ludzie umierali (ale U47 to w ogóle zabójcza substancja, a tu mówimy raczej o lekach). No cóż, nie ma ryzyka, nie ma zabawy. %-D
Co do pytania zadanego w temacie - to właśnie NIE jest odpowiedzialność.
Strasznie wczoraj zaćpałam. Dorzucałam majkę i oksy do piątej rano. Film mi się urwał jak leżałam w wannie po piątej chyba dorzutce zolpi iv ze stazą ze szlafroka w zębach. Teraz mnie kości napierdalają. Trochę się przespałam po tym zolpi i kilku alperkach jedynkach, ale musiałam wstać rano bo mam obowiązki. Mam uczelnię. Niektórzy mówią, że nie można ćpać oporowo depresantów jak się ma uczelnię czy robotę , ale to nieprawda. Można, tylko trzeba wstawać rano. Na tym polega odpowiedzialność.
A tak na serio, to definicja odpowiedzialności zmieniła mi się, jak mi parę razy życie przetyrało dupę. W tej chwili, jeśli chodzi o depresanty, to pojmuję to jako takie ich używanie, aby być "do życia", nie zawalać niczego = mieć zapasy, nie żyć w ciągłym strachu czy wystarczy (samo posiadanie zapasów daje zajebisty komfort psychiczny), niewindowanie niepotrzebnie tolerki (aczkolwiek wiadomo, jak z tym jest), nietraktowanie własnego ciała tylko jako pośrednika między substancją, a naszym mózgiem (= dbanie o nie, niedopuszczanie do zapaleń czy awitaminozy) oraz, co ważne, minimalizowanie skutków swojego nałogu dla otoczenia czyli jeżeli do odcinki, to nie na oczach całego świata, no i dobrze jak wiemy ile możemy, przez co nikt nie musi wzywać do nas karetki. Szeroko pojęte minimalizowanie skutków.
Co do miksów i ryzyka... No cóż, nie będę zaklinać rzeczywistości, że miksy depresantów nie są dla mnie ulubionymi czy że nie lubię wspomnianej wcześniej odcinki np. na fentasiu, a im większa synergia, tym lepiej (może dlatego, że oddech siadał mi zaledwie przy kilku substancjach, z czego jedną był Klonazolam); niektórzy z nas walą tu dawki zdolne spokojnie sprzątnąć dwóch, trzech Kowalskich i oczywiście nie jest to wyścig, ale z niejakim zdziwieniem zauważyłam kiedyś, że na 400-600 majki/24h z benzo da się generalnie ogarniać życie, za to jak to zauważyła kiedyś Klepsydra - przy kontakcie z ulicznymi rzeczami (tfu na obecny łódzki hel, mam na myśli starsze czasy A. czy Wrocek, no albo torowiska) człowiek staje się degeneruchem szybciej, niż może sobie to uświadomić. Przy aptecznych rzeczach ten proces postępuje bardziej niezauważalnie, przez co może bardziej podstępnie. A co do ryzyka śmierci - paradoksalnie, im bardziej człowiek chce zdechnąć im bardziej prowokuje "los", choćby fentanylem iv z midasem, rolkami i wszystkim, co wpadnie mu w ręce, tym bardziej nic go nie jest w stanie ruszyć. Co oczywiście nie oznacza, że dobrze jest zaniechać środków ostrożności i schować zdrowy rozsądek w kieszeń, czy tam jego resztki.
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Wolne Konopie w Komendzie Głównej Policji. Policjanci też widzą absurdy obecnego prawa
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
Ryzyko udaru wyższe o 37 proc. Naukowcy wskazują na popularną używkę
Marihuana może zwiększać ryzyko udaru mózgu – wynika z analizy danych ponad 100 mln osób. W przypadku konopi wzrost ryzyka wyniósł 37 proc., ale jeszcze większe wartości odnotowano przy kokainie i amfetaminie. Badacze osobno sprawdzili też osoby poniżej 55. roku życia.
Marihuana "podbija" US Open. Tenisistka nie wytrzymała: "Nie mogę oddychać"
Ruszył US Open, a więc ostatni turniej wielkoszlemowy w tym sezonie. Jak co roku w Nowym Jorku, powraca temat różnych zapachów, które pojawiają się nad kortami położonymi obok Corona Park. Niemiecka tenisistka Tamara Korpatsch mówi wprost, że czuła marihuanę. - Nie mogę oddychać i nie mogę zaczerpnąć powietrza - tłumaczyła Korpatsch.
