"Zapamiętaj raz na zawsze, że dragi to bardzo prywatna rzecz. Podejdź do tematu rozważnie, nie namawiaj innych. Idź do sąsiada nawiązać bliższą znajomość i zrób zapasy ;-) bo dopiero za 6lat dowiesz się, że właśnie kończy działalność wspominaną przez wielu jako lata dobrobytu
,,słuchaj, niedługi czas minie, kiedy złapie cie ochota, na testowanie rożnych dragów. Pomimo mojego odradzania i tak to będziesz robić. Proszę cie tylko ogranicz ilości, bo pamięć będzie szwankować, a układ pokarmowy płatać psikusy. I pamiętaj, ze egoiści maja w życiu najlepiej"
pierdolenie. branie dragów innych niż niektóre psychodeliki (a i to nie zawsze) jest złe i niemal zawsze prowadzi do pogorszenia własnej sytuacji.
Ja bym sobie powiedział, żeby marihuana to najlepsza używka jaką można sobie wyobrazić i na prawdę nie warto próbować nic innego. Dlaczego? Bo po niecałych 6latach od pierwszego zapalenia mj, przepuściłem przez siebie dziesiątki substancji, od benzydaminy, przez amfetaminę do heroiny i nie mam z tego nic, oprócz prawdopodobnie poharatanego organizmu i lekko zwichrowanej psychiki.
WYPIERDALAJ DO SZKOŁY
czy mi się wydaje, czy większość ludzi, która się tu wypowiada, wciąż myśli, że dragi niekoniecznie są złe i bez sensu byłoby zakazywanie/odradzanie ich brania?
pierdolenie. branie dragów innych niż niektóre psychodeliki (a i to nie zawsze) jest złe i niemal zawsze prowadzi do pogorszenia własnej sytuacji.
Ja bym sobie powiedział, żeby marihuana to najlepsza używka jaką można sobie wyobrazić i na prawdę nie warto próbować nic innego. Dlaczego? Bo po niecałych 6latach od pierwszego zapalenia mj, przepuściłem przez siebie dziesiątki substancji, od benzydaminy, przez amfetaminę do heroiny i nie mam z tego nic, oprócz prawdopodobnie poharatanego organizmu i lekko zwichrowanej psychiki.
Don't nobody know my troubles but God
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
Kontrolowane światłem opioidy mogą znosić ból bez skutków ubocznych?
Opioidy to jedne z najskuteczniejszych środków przeciwbólowych, ale ich działanie trudno jest ograniczyć do konkretnego miejsca. Morfina czy fentanyl pobudzają receptory opioidowe μ, które są obecne m.in. w mózgu, nerwach obwodowych czy jelitach. Jednak te same receptory odpowiadają za skutki uboczne. Konsekwencjami mogą być zaparcia, rozwój tolerancji czy uzależnienie. Szczególnie niebezpieczne jest zatrzymanie oddychania. Wielkim wyzwaniem jest zachowanie siły przeciwbólowej opioidów przy jednoczesnej kontroli miejsca i czasu działania.
