Dyskusja o głównym alkaloidzie opium, oraz jego półsyntetycznej pochodnej.
Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 7437 • Strona 490 z 744
  • 77 / / 0
Juz wiem
  • 52 / 15 / 0
Teraz tak spojrzawszy z perspektywy czasu to - heroina !MOŻE! człowiekowi nie przypaść za 1/2/25 razem ( Mojej osobie niestety nie przypadła nawet i po 20 stuknięciu, c.d.n. :cheesy: ), dopiero jak dana osoba zrobi X strzał i odpowiednią przerwę od helu oraz spojrzy na ten opiat z innej perspektywy (chyba, że dany osobnik jest niedorozwinięty %-D i podnieca go samo stukanie hery, nobilitując sam siebie do 'wraka roku' wywołując na siłę u siebie jakieś 'magiczne przeżycia z heleną' , mmm, brzmi prawie jak 1/3 userów udzielających się tutaj - jak nie więcej, smutne :kotz: ) dojrzy dlaczego heroina jest 'fajna' oraz dlaczego to właśnie dla Niej wielu ludzi straciło i traci życie. Ja po przerwie zrozumiałem, że heroina jest ciekawym i przyjemnym narkotykiem (zmieniłem o niej dość mocno zdanie tuż po przeanalizowaniu profilu jej działania względem innych opioidów i ponownego spróbowania rzecz jasna), nie jest taką jaką opisują ją desperaci ''WOOOOO NIEBO JEST BLISKO". Substancja ta jest po prostu opiatem, ani nadzwyczajnym ani takim, który ze smutnej osoby zrobi szczęśliwą (chociaż z 'wyjadaczy kodeiny' potrafi zrobić :huh: ).

Podsumowując - nie dla psa kiełbasa :old: . Jeśli nie brało się chociażby tramadolu i nie stukało morfiny to ludzie trzymajcie się od heroiny jak najdalej, bo do majki już nie wrócicie (wiem z doświadczenia, nie swojego, ale kogoś dla mnie bliskiego) - a te pierwsze wejścia morfy są czymś wyjątkowym, niezapomnianym i nie porównywalnym do niczego innego, to jest coś czego heroina Ci nie da i wice wersa, a po stuknięciu 2-3 razy helu możecie zapomnieć o tej niezwykłej przygodzie z majką.

Taka dygresja względem, co poniektórych wypocin napisanych w tym wątku, czasami się czuję jakbym czytał posty niedorozwiniętych ludzi :-O
Duszę mam w mro­ku, więc będę niósł światło.
  • 1509 / 223 / 0
26 stycznia 2018Lendis pisze:
Teraz tak spojrzawszy z perspektywy czasu to - heroina !MOŻE! człowiekowi nie przypaść za 1/2/25 razem ( Mojej osobie niestety nie przypadła nawet i po 20 stuknięciu, c.d.n. :cheesy: ), dopiero jak dana osoba zrobi X strzał i odpowiednią przerwę od helu oraz spojrzy na ten opiat z innej perspektywy (chyba, że dany osobnik jest niedorozwinięty %-D i podnieca go samo stukanie hery, nobilitując sam siebie do 'wraka roku' wywołując na siłę u siebie jakieś 'magiczne przeżycia z heleną' , mmm, brzmi prawie jak 1/3 userów udzielających się tutaj - jak nie więcej, smutne :kotz: ) dojrzy dlaczego heroina jest 'fajna' oraz dlaczego to właśnie dla Niej wielu ludzi straciło i traci życie. Ja po przerwie zrozumiałem, że heroina jest ciekawym i przyjemnym narkotykiem (zmieniłem o niej dość mocno zdanie tuż po przeanalizowaniu profilu jej działania względem innych opioidów i ponownego spróbowania rzecz jasna), nie jest taką jaką opisują ją desperaci ''WOOOOO NIEBO JEST BLISKO". Substancja ta jest po prostu opiatem, ani nadzwyczajnym ani takim, który ze smutnej osoby zrobi szczęśliwą (chociaż z 'wyjadaczy kodeiny' potrafi zrobić :huh: ).

Podsumowując - nie dla psa kiełbasa :old: . Jeśli nie brało się chociażby tramadolu i nie stukało morfiny to ludzie trzymajcie się od heroiny jak najdalej, bo do majki już nie wrócicie (wiem z doświadczenia, nie swojego, ale kogoś dla mnie bliskiego) - a te pierwsze wejścia morfy są czymś wyjątkowym, niezapomnianym i nie porównywalnym do niczego innego, to jest coś czego heroina Ci nie da i wice wersa, a po stuknięciu 2-3 razy helu możecie zapomnieć o tej niezwykłej przygodzie z majką.

Taka dygresja względem, co poniektórych wypocin napisanych w tym wątku, czasami się czuję jakbym czytał posty niedorozwiniętych ludzi :-O
Bardzo dobrze powiedziane! Piwo bym Ci za to postawiła.

Jak do tej pory to magiczne, niezapomniane i absolutnie wyjątkowe przeżycia z majką są moim numerem 1, jeśli chodzi o opiaty. Ale to pewnie dlatego że, tak jak piszesz, nie poznałam działania heroiny w pełnym wymiarze. Dowiedziałam się dlaczego ten towar (H) - który jest podobno srogi, takie 9/10 - z którym miałam do czynienia mnie nie robi. Odpowiedź brzmi: moje leki. I rady są dwie - albo odstawiam na kilka dni konkretny lek (bo chodzi o ten jeden konkretny, który blokuje działanie helu) i wtedy stuk, albo walę ilości, jakich nie powstydziłby się heleniarz w ciągu, co mija się z celem. Dlatego twierdzę, że na razie daję sobie z tym spokój. A jak dalej się potoczy żywot mój to się okaże, bo to na razie nieznane wody. :)
A jeśli okazuje się, że po tych kilku próbach jednak odczułam większy procent jej profilu działania to jestem zdania takiego, jak Ty - opiat jak opiat.
"My addiction is based on my shame and sorrow"
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
  • 326 / 54 / 0
aha... Wy opiat jak opiat, nic nadzwyczajnego, ale jak kogoś innego naprawdę działanie H powala i sądzi że naprawde JEST NIEBO tzn. że jest "niedorozwinięty", "desperat" itp. ?
Jeśli tak to kurwa ktoś chyba ma coś z czerebem...
Nie wspominając już o ludziach takich jak ja - wchuj wrażliwych na opio, gdzie dla przykładu [mention]Hexe[/mention] doskonale widziałaś co sie ze mną dzieje i że nie jest to "wywoływanie na siłę"
No japieprze znowu ktoś próbuje wszystkich wrzucić do jednego wora bo "on tak ma" a jak ktoś inaczej to już jest jakiś "pojebany" ...
Every time just like the last
On her ship tied to the mast
To distant lands
Takes both my hands
Never a frown with golden brown
  • 1509 / 223 / 0
[mention]Br0wnSugar[/mention], Ty, stary, ale o co Ty się spinasz? Identyfikujesz się z tymi, którzy biorą kodeinę, a napalają się na heroinę, ale z braku laku dobre i leki bez rp? Identyfikujesz się z tymi, którzy są podnieceni samym pukaniem helu, bo to heroina, bo to superdrag i w ogóle? Identyfikujesz się z tymi, którzy od razu starują do heroiny, bo się naczytali na jej temat i to ich cel życiowy? Jeśli nie to po co ta spruta, skoro Ciebie nikt tutaj nie podawał na przykład? Ja doskonale wiem o Twojej wręcz nadwrażliwości na opio. Tak samo mnie można sklasyfikować jako kretynkę, na którą z jakiegoś powodu (teraz wiem jakiego) nie działa hera, a i tak wali jak ma. Chodzi o to - przynajmniej mnie - że gloryfikuje się heroinę tylko dlatego, że to heroina. Jakiś dziwny zajob na punkcie tego specyfiku, który dla np. mnie jest póki co niepojęty. Dlatego twierdzę, że to wcale nie jest, jak napisał Lendis "WOOOOOO NIEBO JEST BLISKO" i że to faktycznie brzmi jak pieprzenie desperatów, których celem życiowym jest spróbować albo wjebać się w heroinę. A że jeszcze używa konkretnych, bliskich mi i trafionych określeń i jest to napisane w takim tonie to serio, postawiłabym gościowi piwo za dobre gadanie.
Ostatnio zmieniony 26 stycznia 2018 przez Hexe, łącznie zmieniany 1 raz.
"My addiction is based on my shame and sorrow"
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
  • 326 / 54 / 0
No jasne że nie.
Ale zrozumiałem całość nieco inaczej.
Every time just like the last
On her ship tied to the mast
To distant lands
Takes both my hands
Never a frown with golden brown
  • 419 / 45 / 0
26 stycznia 2018Hexe pisze:
Identyfikujesz się z tymi, którzy są podnieceni samym pukaniem helu, bo to heroina, bo to superdrag i w ogóle?
kurwa przecież użytkownicy tego forum już na kilka dni przed ogarnięciem przez was tego gówna już wiedzą, że będziecie grzać. może pochwalcie się rodzicom na co idą ich pieniądze.

post do usunięcia z tego wątku. tak samo jak wasze żałosne wysrywy i konta też mam nadzieję.
  • 326 / 54 / 0
[mention]overandout[/mention]

Smutne że stawiasz nas i niektórych przy niedorobionych i zafascynowanych narkołykami gimbuskach, totalnie nic o nas/nich nie wiedząc. Ale tak tak, zawsze musi się znaleźć ktoś: "nie znam was ale wiem o was lepiej niż wy sami o sobie" Standard. Albo i nawet żałosne.
Zważywszy na to że i ja i Hexe jesteśmy dorośli a to że użytkownicy wiedzą o takich zajściach wcześniej - to zwykle dzieje się to na zasadzie luźnego wtrącenia w rozmowę.
Ale dla niektórych wszystko wszystkim będzie "chwaleniem się"
Weź zluzuj trochę, tym bardziej że nie jesteśmy tu od wczoraj i czepiaj się faktycznie do dzieci które tu przychodzą i z jednym postem myślą że ktoś im ogarnie morfinę.
Every time just like the last
On her ship tied to the mast
To distant lands
Takes both my hands
Never a frown with golden brown
  • 419 / 45 / 0
powoli zaczynam myśleć, że po prostu jesteście bardzo wytrwałymi trollami, bo wasza głupota wykracza poza jakąkolwiek skalę i aż ciężko mi w nią uwierzyć.

brawo, niezły wyczyn.
  • 326 / 54 / 0
Brawo za tak srogą ocenę z dupy - bo nigdzie argumentów nie widzę więc jedynym idiotą tutaj możesz być Ty.
O co Ci chodzi? Gdybyś Ty chociaż po ludzku napisał z czym masz problem a nie jak obrażalska panienka wtrąci trzy grosze, podsumuje ale żeby uargumentować i poprowadzić rozmowę? To niee, gdzie tam, po co.
Every time just like the last
On her ship tied to the mast
To distant lands
Takes both my hands
Never a frown with golden brown
ODPOWIEDZ
Posty: 7437 • Strona 490 z 744
Newsy
[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.

[img]
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands

Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.

[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.