4-MMC, M-CAT, metyloefedron
Więcej informacji: Mefedron w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 7716 • Strona 432 z 772
  • 162 / 4 / 0
czyli odradzacie palic krysztal na foli aluminiowej?
  • 2362 / 29 / 0
nie, po prostu palony ma takie niskie dawkowanie
BS
  • 99 / 1 / 0
Hehe, derb zniszczyłeś. %-D
Żeby offtopu nie robić, przymierzam się do pierwszego razu z mefem. Kupiłem jeszcze za czasów legalności i tak leży od tej pory. :-) Bielutki, trzymany w ciemności, więc raczej na mocy nie stracił tak sobie myślę.
"Pamiętamy dobre i złe czasy, mimo że większość nie jest ani dobra, ani zła. Po prostu jest."
  • 168 / / 0
Ile czasu Ci tak leży? Według mnie na pewno straci na mocy tylko jak dużo to tego nie jestem w stanie powiedzieć. Z ciekawości napisz później jak było.
  • 130 / 1 / 0
czytam co tutaj piszecie i jestem przerażony. palony mef? 3g na 3? Ostatni raz jadłem mefa 3 lata temu. Wtedy to wyglądało tak że po dwóch krechach 60-80mg miałeś totalnie dość na jakieś 40min. Faza była przepiękna, mnóstwo wewnętrznej euforii. Takiej że wygodne siedzenie i słuchanie muzy powodowało że oczy ci się przymykały i pływałeś w rozkoszy. Jak już się odezwałeś to mówiłeś cicho bo za głośno się nawet nie dało, a mówiło się o swoich najgłebszych sekretach z przeszłości o których nigdy nawet wcześniej nie myślałeś... każdy chce opowiedzieć swoją historię, każdy się maksymalnie wczuwa w rozmowe. GIGANTYCZNA empatia... tak wspominam mefa. Zrobienie samemu gieta było raczej wyzwaniem niż zwykłym fazowaniem. Max ile przerabiałem to jakieś 600mg, poźniejsze dorzucanie już nie powodowało powrotu pierwszej ściechy, który był najpiękniejszy. Zasnąc można było po jakiś 3godzinach od ostatniego sniffa.
  • 11 / 2 / 0
Masz rację invit - to były czasy. Imprezowo spokojnie starczała dawka 0,3-0,5 a grama można było kupić nawet za 60 zł. Minęły prawie 3 lata - z różnych (głównie prawnych) powodów era czystego mefedronu minęła kosztem różnych "modyfikowanych" podróbek sprzedawanych obecnie za ok. 80-100 zł gram. Chyba od dobrego pół roku nie miałem styczności z prawdziwym mefem i tego uczucia "wibrującego obrazu" stękając z rozkoszy. Może i dobrze, bo to była potężna i bardzo niebezpiecznie wciągająca przyjemność, aczkolwiek jak o tym piszę, jak o tym czytam, wreszcie jak o tym pomyślę (te piękne słoneczne dni) to... tęsknię...
Uwaga! Użytkownik maggmat nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 162 / 4 / 0
maggmat pisze:
Chyba od dobrego pół roku nie miałem styczności z prawdziwym mefem i tego uczucia "wibrującego obrazu" stękając z rozkoszy
U nas w mieście też czystego mefa aż tak nie ma chyba :P Występuje w takich małych kryształkach jak ryż ale to co opisałeś wyżej występóje po przy***aniu około 120/150mg bez większej tolerki
Po waleniu tego codziennie przez 14 już dni muszę powiedzieć że nie działa już wogóle a falujący obraz + kontrast i ''plastelinowe'' twarze to już tylko wspomnienie :(
  • 237 / 5 / 0
bo to pewnie 4 mec :D
  • 162 / 4 / 0
japa pisze:
bo to pewnie 4 mec :D
To dobrze czy źle?
  • 174 / / 0
źle
mi wyjątkowo 4mec nie podchodzi z racji tego, że paskudnie zamulał
ODPOWIEDZ
Posty: 7716 • Strona 432 z 772
Newsy
[img]
„Czyste” e-papierosy mogą być bardziej szkodliwe niż aromatyzowane

Aromatyzowane e-papierosy są bardziej pociągające dla młodzieży i młodych dorosłych, dlatego też w wielu miejscach – w ramach walki na nałogiem – wprowadza się ograniczenia czy zakazy sprzedaży tego typu produktów. Naukowcy z Yale University. Boston University oraz University of Louisville porównali skutki wdychania „czystych” liquidów z aromatyzowanymi oraz z niepaleniem. I okazało się, że te „czyste” są pod pewnymi względami bardziej szkodliwe dla zdrowia.

[img]
Tysiące nielegalnych roślin konopi indyjskich usunięte z popularnego parku narodowego

W mediach pojawiła się niedawno informacja o likwidacji gigantycznej, nielegalnej plantacji marihuany w sercu Parku Narodowego Sekwoi. Dla wielu to kolejny „dowód” na szkodliwość konopi. Ale dla nas [społeczności FaktyKonopne.pl], ta historia jest czymś zupełnie innym. To potężny dowód na to, jak destrukcyjny jest czarny rynek i dlaczego tak bardzo potrzebujemy świadomej, legalnej i w pełni regulowanej branży.

[img]
Drożdże piwowarskie reagują na odpowiednie dźwięki i zwiększają produkcję

Wiadomo że rośliny i zwierzęta wydają dźwięki, reagują na nie i za ich pomocą się komunikują. Komunikacja taka zachodzi też pomiędzy zwierzętami a roślinami i odwrotnie. Czy jednak organizmy należące do innych królestw domeny eukariontów w jakiś sposób reagują na dźwięki? Okazuje się, że tak. Reakcję taką zauważono u drożdży piwowarskich. Co więcej można to wykorzystać w produkcji złocistego napoju.