Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
wiem o czym mowisz, tez zaliczylam bad tripa. LSD wzielam tylko raz i odechcialo sie raz na zawsze. nie moja bajka takie chore jazdy. podejrzewam, ze nawet gdyby bylo ok, to tez bym wiecej nie probowala. nie lubie zmulenia umyslu i tego typu rozkmin. dodam jeszcze, ze moj bad trip mogl sie zle skonczyc, bo rozne pomysly mi do glowy przychodzily, na szczescie sie jakos ogarnelam/ albo faza mijala i zaczelam dochodzic do rozumu.
Odnośnie takiego dziwnego stanu co doświadczasz @pomiedzyAiB to ja mam takie "psychiczne" flashbacki z bad tripów tylko jeżeli dam mózgownicy popalić. Np. zachlam pałę i kac dnia następnego, do którego dochodzi często uczucie niewyspania się daje momentami stan jakbym dostawał bad tripa. Nie wiem czego to oznaka i czy to mi minie ale już się do tego przyzwyczaiłem. Jeżeli jestem wypoczęty to nic takiego mnie nie dotyka. Odnośnie już tego uczucia to czuję coś w rodzaju jakby wszystko mnie zaczynało przerastać. Każda sytuacja życiowa, każda rozmowa, każda myśl wydaję się przytłaczająca i niemożliwa. Taki stan potrafi u mnie trwać parę sekund jak i parędziesiąt minut... Jeżeli ktoś wie skąd się coś takiego bierze to byłbym wdzięczny za wytłumaczenie mechanizmu za tym stojącego i jak temu zapobiegać. Da się z tym żyć i praktycznie nie zwracam nawet na to uwagi ale takim sposobem bardzo silne zmęczenie potrafi wywołać u mnie dziwne stany...
Tak swoją drogą wydaję mi się, że każdy tak ma nawet jeżeli nie brał nigdy kwasa ani żadnych innych psychodelików. Po prostu po doświadczeniach psychodelicznych zaczynamy identyfikować stan wyczerpania i wyprania mózgowego z bad tripem albo jego zalążkiem po kwasie.
P.s. Te stany za chuja nie kojarzą mi się z tymi osiągniętymi za pomocą tryptamin.
a jeżeli chodzi o Twoje pytanie to pewnie jest sporo takich osób, ich kwas po prostu przytłoczył
Call me Mr. Sandman, I'm sellin' all these hoes dreams
trochę to przykre, że jeden ma problemy po samym ziole, więc kwas tym bardziej nie dla niego, a ja wpierdalam kwasa i jaram do tego tony zioła i czuję się jakbym wygrał życie, niech każdy ma tak jak ja bym sobie życzył :)
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Ekspert: Środki psychoaktywne zwiększają ryzyko schizofrenii
Specjaliści zauważają radykalny przyrost liczby pacjentów ze schizofrenią i innymi zaburzeniami psychotycznymi, wśród osób, które wcześniej przyjmowały środki psychoaktywne. Z dr hab. n. med. Pawłem Krukowem rozmawia Lilianna Kaczmarczyk.
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.
Marihuana w Norwegii — odrzucona reforma i to, co zrobiły sądy
Norwegia odrzuciła dekryminalizację w parlamencie, a rok później jej Sąd Najwyższy w praktyce złagodził karanie za posiadanie na własny użytek. To rzadki przypadek, w którym sądy poszły dalej niż ustawodawca.