Luźne dyskusje na temat opioidów. Posty napisane w tym dziale nie sumują się do licznika postów.
Jak uniknąć publicznych noddów i ćpuńskiej dekonspiracji
Pijąc kawę/energetyki
65
13%
Zażywając stymulanty
38
8%
Próbując na siłę trzymać otwarte oczy i prostą postawę
25
5%
Polewając się zimną wodą
5
1%
Sprawiając sobie ból
9
2%
Uprawiając sport
25
5%
Tłumacząc się zmęczeniem/lekami przysypiać na legalu
108
22%
Nie wychodząc z domu
176
35%
Dużo mówiąc
11
2%
Wykonując dużo ruchów i mrugnięć
8
2%
Żując gumę
18
4%
Inne
10
2%

Liczba głosów: 498

ODPOWIEDZ
Posty: 2054 • Strona 5 z 206
  • 14 / 2 / 0
Chyba właśnie nadszedł moment, którego tak się bałam. W ostatnie 5 dni przećpałam jakieś 700 zł, bo nie chcę nawet liczyć, ile poszło przez cały ten miesiąc (a może już dwa?), gdy dawkami przekraczałam dwa gramy na dobę. I wszystko byłoby świetnie, gdyby nie fakt, że mimo tak wysokich dawek, ani razu, kurwa, nic nie poczułam. No dobra, przedwczoraj przy 1,5g na raz lekko mnie połaskotało na granicy placebo i to byłoby na tyle, jeśli chodzi o ubiegłe dwa-trzy miesiące (straciłam już rachubę, ile to trwa). Nie rozumiem tego stanu rzeczy, w zeszłym roku brałam 240mg i było dobrze, na początku roku przerzuciłam się na 480, bo działało dłużej i też bywało cudownie, a w ostatnim czasie nic, dosłownie nic nie czuję, choćbym tą kodeiną próbowała się zajebać (wychodzi na to, że na przedawkowanie nie mam szans, więc prędzej w sumie zdechnę od zadławienia się tymi 100 tabletkami). Wkurwia mnie to, bo gdyby chodziło o tolerancję, jak biorę 5 razy tyle, co do tej pory, to powinnam coś poczuć, a nie czuję nic. Może problem polega na tym, że ja w ostatnim czasie generalnie mam problem, żeby cokolwiek poczuć - nawet jak płaczę, to towarzyszy mi przy tym tylko jebana pustka. Wygląda na to, że się zepsułam, a w związku z tym rozsądek nakazuje mi zrobić przerwę - po pierwsze zaczyna mi być szkoda tych setek znikających z portfela, po drugie takie dawki dają już zdrowotne skutki uboczne i zaczynam zwyczajnie martwić się o żołądek, zwłaszcza, że od jakiegoś czasu trudno jest mi nawet cokolwiek zjeść, bo zaraz robi mi się niedobrze. Jednak mimo tego, że od miesięcy się nie zgrzałam i nie zapowiada się na to, żeby mogło się to zmienić, na samą myśl o przerwie mam ochotę się zastrzelić. Nie boję się fizycznych objawów odstawienia, co to, to nie, bo wiem, że na spokojnie je zniosę (tyle szczęścia w nieszczęściu, że mimo wyższych dawek i lat trwania w uzależnieniu odstawienie znoszę o wiele lepiej, niż na początku przygody i naprawdę nie mam się czego bać pod tym względem), ale na samą myśl wszystkiego mi się odechciewa. Zdaję sobie sprawę z tego, że to cholernie głupie; że po przerwie wszystko może wrócić do normy, więc nie mam nawet nad czym się zastanawiać, ale... :trucizna: Właśnie wydałam całą kasę, żeby nie mieć innego wyboru, ale jutro pewnie tego pożałuję.
  • 1008 / 206 / 2
Takie dawki nie mają sensu, bo organizm już nawet nie przerabia tej kodeiny, więc większość się marnuje, dlatego nie czujesz się mocniej zgrzana. U mnie już powyżej 600mg wcale faza się nie zwiększa, a narastają tylko skutki uboczne. Każdy organizm trochę inaczej działa, ale ogólnie myślę, że 900mg-1g to max, większe dawki są absolutnie bez sensu i należy zrobić przerwę (polecam), albo przejść na mocniejsze opio (nie polecam)
Uwaga! Użytkownik eth0 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 0 / / 0
witam ;)
  • 1916 / 335 / 2
@fake_diamond
@eth0należy zrobić przerwę (polecam), albo przejść na mocniejsze opio (nie polecam)

Fake_diamond, jak zauważyłaś, to, co robisz nie ma żadnego sensu. Eth dobrze napisał, ale jest jeszcze trzecia opcja, substytucja. Jak na samą myśl o odstawce się cała trzęsiesz, załatw sobie buprę i zrób sobie przerwę, to jedyna opcja jeśli nie chcesz przestać ćpać, a jednocześnie nie chcesz wskakiwać na DHC/majkę/oksy. Na buprze odpoczniesz, nie będzie jakiejś specjalnej fazy, ale zabijesz głody fizyczne (chociaż przy kodzie ciężko o takowe, tu chodzi o psychikę i zaspokojenie jej, że cokolwiek się bierze. Napisałaś, że się ich nie boisz i słusznie, po kodzie prawie w ogóle nie ma skręta fizycznego, jego poznasz jak odstawisz majkę albo oksy, nawet DHC daje porządnego skręta) i zbijesz tolerkę, powinno się to udać. Mi, po przerwie na buprze, spada tolerka na mocniejsze opio, więc na kodę też powinna spaść. Nie bierz takich dawek kody bo to nie ma żadnego kurwa sensu. O zdrowiu nie wspominając nawet. O ile dawki rzędu 300 mg, zapijane pepsi nie powodują jakiegoś sajgonu, tak ponad gram kody z thio? Biedne Twoje kiszki. To też pokazuje, jakim nonsensem jest podbijanie dawek bez powodu i tyczy się to każdego opioidu. Wiele osób jest w stanie się trzymać dłuższy czas niższych dawek (szczególnie w przypadku kodeiny jest to widoczne, ale przy mocniejszych opio to zjawisko też istnieje, w mniejszym stopniu ale jednak), co finalnie daje same plusy. Jeśli ktoś chce jak najdłużej się cieszyć plusami opioidów, zanim minusy zrównają się bądź zaczną przeważać nad plusami brania, powinien się trzymać prostych zasad:

-bierz najmniejszą, skuteczną, satysfakcjonującą dawkę. Stałe i regularne podbijanie dawki "na siłę" spowoduje wzrost tolerki;
-staraj się nie brać codziennie, a jeśli bierzesz codziennie, staraj się robić przerwy;
-jeśli bierzesz codziennie, staraj się brać jak najmniej razy w ciągu dnia;
-póki cieszy Cię i działa słabszy opioid, nie wskakuj na mocniejszy.

Stosując się do tych prostych zasad, poćpamy dłużej po prostu, dłużej będziemy odwlekać moment, w którym jesteśmy na dużych dawkach majki/hery i jesteśmy po n-tym detoksie.

I nie bój się tej substytucji, NIE MA ćpuna który całe życie leci na najlepszym towarze, zawsze w końcu trzeba spauzować. Dostęp do towaru, finanse, tolerancja - nawet opio, które można brać latami, mają swoją cenę za branie, dają fazę ale też swoje zabierają. Pewnie, każdy by chciał mieć własne pole makowe, maszynę która mu sypie tabletki prosto z taśmy, albo tonową grudę heroiny z konteneru, którą by sobie odkrajał, ale helloł, koniec marzeń sennych.
Uwaga! Użytkownik 52eu126Iz60j nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 317 / 78 / 0
Też w sumie jestem teraz w momencie w którym nie do końca wiem co robić, bo pomimo tego, że doszłam dopiero do dawek 500mg to już kompletnie nic mi one nie dają, owszem, chodzę ugrzana ale zamiast miłego ciepełka czuje tylko wkurwienie i rozgoryczenie własnym życiem.
Wiem, że mam dwie opcje. Albo próbować odstawiac po raz enty i wierzyć w to, że tym razem się uda albo przejść na majke. Kusi mnie ta druga opcja, ale zdaje sobie sprawę z tego, że to już level wyżej i z majki nie zejdę sobie już tak łatwo i bezboleśnie jak z kody. No chyba że uda mi się przez jakiś czas grzać na sportowo, w co wątpię, biorąc pod uwagę mój aktualny stan psychiczny.
  • 8103 / 915 / 0
@Jaylin
Możesz próbować podbijać kodę benzodiazepinami, hydroksyzyna czy prometazyna.
A najlepiej dla Ciebie wyszłoby zrobić kilku miesięczny Detox, magia wróci na parę grzań...ale to zawsze coś.
Lekoman :tabletki:
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
  • 3455 / 565 / 2
Organy potrzebują odpoczynku.. Dwa miesiace i zapewniam, ze trzy paczki zgrzeja Cie jak bóbr Bożonarodzeniowy.
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 317 / 78 / 0
Pewnie macie rację, ale dwa miesiące brzmią dla mnie jak kompletna abstrakcja. Ja wytrzymałam maksymalnie trzy tygodnie, a to gowno jest tak podstepne, że całkowicie zaburza postrzeganie czasu. Kiedyś po tygodniu przerwy byłam świecie przekonana, że minęły już dwa tygodnie I to przecież niemożliwe, że to dopiero tydzień minął, przecież nie grzałam już tak strasznie długo...
  • 3455 / 565 / 2
Nie piszę, że nie mam ciągotek. Tez mi sie wydaje, że minął miesiąc, a to dopiero tydzień.
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 8103 / 915 / 0
A mi dla odmiany odstawka kody zleciała szybko, ale miałem silna motywacje oraz schodziłem na benzo.
Lekoman :tabletki:
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
ODPOWIEDZ
Posty: 2054 • Strona 5 z 206
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia

W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.

[img]
Narkotyki z dostawą. „Kryształy" i skręty w przesyłce tak jak legalny towar

Zamówienie przez internet, odbiór w automacie paczkowym lub u kuriera – przestępcy przestawiają się na nowy kanał dystrybucji narkotyków – wykorzystują przesyłki pocztowe. Już ponad 86 ton narkotyków – jak pisała „Rz” – trzykrotnie więcej niż w całym ubiegłym roku, skonfiskowało od początku 2026 r. policyjne CBŚP. To „wierzchołek góry lodowej”, bo na rynek może trafiać nawet kilkakrotnie więcej. Dilerzy kamuflują drogę do odbiorcy – narkotyki docierają w przesyłkach, tak jak tysiące legalnych towarów

[img]
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych

14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.