Dział dostępny także bez rejestracji, gdzie szybko możesz otrzymać odpowiedź, gdy czas jest na wagę złota.
ODPOWIEDZ
Posty: 565 • Strona 5 z 57
  • 5985 / 1238 / 43
Najlepsze jest to, że nikt tego nie chciał.
Raz czytałem na forum, jak @885 sam dzwonił sobie po karetkę.
Uwaga! Użytkownik london5 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2885 / 303 / 0
Po zarzuconej paczce Acodinu (450mg DXM) na peaku ~~15mg 2cp serce mi tak napierdalało, że też wykręciłem numer na pogotowie
"ale skoro jestem w stanie wybrać sam numer to jestem w stanie przeżyć noc, prawda?"
Więc się w miasto wypuszczam
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
  • 5985 / 1238 / 43
]Tak. Totalna głupota.
Ale wszystko się dzieje na tripie.
Bywało grubo w chuj, ale nigdy bym nie pomyślał o wzywaniu karetki. Raz po kilku dniach na dużych dawkach Tramalu, bałem się że nie dam rady oddac moczu bez cewnika. Na szczęście przeszło.
Uwaga! Użytkownik london5 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3701 / 617 / 1
Jak mnie pokarała maczana (wapowałem proch ...na oko mierzony) to mnie tak osuszyło w ryju, że język nie pracował, zacząłem mieć problemy z oddychaniem, zacząłem kaszleć). Sam kazałem się wieźć na pogotowie, ale już po drodze zaczęło być lepiej, a jak loopy przeszły to nawet spoko czilową faze miałem :D

Raz mnie z pracy zabrała karetka, ale pamiętałem tylko, jak koleżanka pytała, czy dobrze się czuję. (nocna zmiana na stacji paliw) Oczywiście, że dobrze się czułem po MXE sypanym na oko z worka pod jęzor! %-D
Pamiętam zakładanie kroplówki w szpitalu na izbie przyjęć. Nic się nie bałem, miałem wyjebane i znieczulony byłem. A normalnie się pocę przy pobieraniu krwi.
Szybko mnie przepłukało niestety i wyszedłem po godzinie super fresh! Wstwaiłem kit, że pewnie zmixowałem jakieś leki, bo mam grypę i pije syrop, saszetki i jem tabletki na kaszel. Oczywiście wiedziałem co mówię, nie podawałem nazw, nikt nie pytał. Ale to były dobre sortyyy-sporty!!!

Aha- i raz jeszcze, w 2010 jak w macu sobie pracowałem na nockach to umilałem sobie czas dexem. Pech chciał, że kumpel co ze mną robił, przyszedł najebany. Okej, mogł robic, ale nie musiał pyskować menadżerowi, który mu zwracał uwagę... Przyjechała psiarnia z karetką i niestety mnie też wzięli na "wywiad". Alkomat- nic. Oczy- lekko powiększone, ale reaktywne. Pragęby nie miałem, ale nie czułem się jednak pewnie, trochę się gubiłem. Gadałem, że byłem na koncercie dzień wcześniej. Pytali, czy cos tam brałem- no oczywiście, że żadnych narkotykow!
Spoiler:
"Które dragi brać, żeby nie musieć brać żadnych dragów?"

"Rutyna to rzecz zgubna "
  • 113 / 21 / 0
Trzy dni w śpiączce po chyba, już nie pamiętam ile dni paliliśmy craca poszło chyba z 80 gr na pięciu czy sześciu. Serce przestało bić jak weszli z karetki (opisywałem to w temacie o hospitalizacji)była ostra zima a ja cały czerwony jak cegła,polewali mnie zimną wodą, w szpitalu dostałem takich drgawek. Koleszka mi opowiadał iż pierwszy zastrzyk w ogóle nie zadziałał dopiero po drugim mnie złapali. Tak się wystraszyłem,że w jeden dzień wszystko rzuciłem chyba z 7 lat nic nawet papierosów nie paliłem, ale jak to mówią czas goi rany
  • 23 / 2 / 0
po wpierdoleniu U-47700, mdlałam chłopakowi w rękach, nocka na toksykologii. A na łóżku obok 60 -70 letni dziadek po przedawkowaniu zolpidemu :D
  • 916 / 171 / 0
Chcąc rozpuścić trochę GHB w wodzie, użyłem takiej paczki. Na górze znajdował się pochłaniacz wilgoci-tlenek krzemu. Wszystko wypiłem ,a 4-5 minut później gdy skończyło się paliwo do rzygania zadzwoniłem po karetkę. Wszystko w pracy. 48 odtruwania.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Piętnastu chłopa na umrzyka skrzyni ho aj ho i w butelce rum. Pij na zdrowie resztę czort uczyni.
  • 111 / 2 / 0
Skąd pewność że to wina tlenku krzemu a nie wodorowęglanu sodu zawartego w tabletkach musujących, który pozostał w opakowani? Tak czy siak zwracam honor, napisałeś na kryzysowych że wjebaleś ten pochlaniacz wilgoci do butów, który sam w sobie jest nieszkodliwy, kto ma dzieciaki i chociaż raz wpierdoliły mu kulki z pochłaniacza ten wie ;) peace
  • 916 / 171 / 0
Wodorowęglanu sodu nie jest aż tak trujący by się nim zatruć po samym zalaniu. Zresztą ten smak... ten paskudne smak ! zostanie mi do końca życia.
Na wypisie dostałem jedynie zatrucie Kwaem 4-hydroksybutanowm... bo w sumie właśnie on znajdował się w opakowaniu. Oraz moim plecaku.
Jeśli to nie był tlenek krzemu to nie mam pojęcia co mogło się tam być.
Ps. Pochłaniacz wilgoci do butów o którym wspomniałem nie jest tym samym co nieszkodliwy pochłaniacz zapachu.
Piętnastu chłopa na umrzyka skrzyni ho aj ho i w butelce rum. Pij na zdrowie resztę czort uczyni.
  • 111 / 2 / 0
Tlenek krzemu jest substancją podrażniającą ale nie wchodzi z niczym interakcje, chyba że było o tam od chuja i jeszcze trochę, dlatego uważałem ten wpis za trolling
ODPOWIEDZ
Posty: 565 • Strona 5 z 57
Artykuły
Newsy
[img]
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy

Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.

[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).

[img]
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany

Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.