Raz czytałem na forum, jak @885 sam dzwonił sobie po karetkę.
"ale skoro jestem w stanie wybrać sam numer to jestem w stanie przeżyć noc, prawda?"
niech Bóg będzie ze mną jak autodestrukcja
masz wyraźny kształt, a świat to iluzja
jakbym te twoje pieniądze miał to bym je puszczał
Ale wszystko się dzieje na tripie.
Bywało grubo w chuj, ale nigdy bym nie pomyślał o wzywaniu karetki. Raz po kilku dniach na dużych dawkach Tramalu, bałem się że nie dam rady oddac moczu bez cewnika. Na szczęście przeszło.
Raz mnie z pracy zabrała karetka, ale pamiętałem tylko, jak koleżanka pytała, czy dobrze się czuję. (nocna zmiana na stacji paliw) Oczywiście, że dobrze się czułem po MXE sypanym na oko z worka pod jęzor!
Pamiętam zakładanie kroplówki w szpitalu na izbie przyjęć. Nic się nie bałem, miałem wyjebane i znieczulony byłem. A normalnie się pocę przy pobieraniu krwi.
Szybko mnie przepłukało niestety i wyszedłem po godzinie super fresh! Wstwaiłem kit, że pewnie zmixowałem jakieś leki, bo mam grypę i pije syrop, saszetki i jem tabletki na kaszel. Oczywiście wiedziałem co mówię, nie podawałem nazw, nikt nie pytał. Ale to były dobre sortyyy-sporty!!!
Aha- i raz jeszcze, w 2010 jak w macu sobie pracowałem na nockach to umilałem sobie czas dexem. Pech chciał, że kumpel co ze mną robił, przyszedł najebany. Okej, mogł robic, ale nie musiał pyskować menadżerowi, który mu zwracał uwagę... Przyjechała psiarnia z karetką i niestety mnie też wzięli na "wywiad". Alkomat- nic. Oczy- lekko powiększone, ale reaktywne. Pragęby nie miałem, ale nie czułem się jednak pewnie, trochę się gubiłem. Gadałem, że byłem na koncercie dzień wcześniej. Pytali, czy cos tam brałem- no oczywiście, że żadnych narkotykow!
"Rutyna to rzecz zgubna "
Na wypisie dostałem jedynie zatrucie Kwaem 4-hydroksybutanowm... bo w sumie właśnie on znajdował się w opakowaniu. Oraz moim plecaku.
Jeśli to nie był tlenek krzemu to nie mam pojęcia co mogło się tam być.
Ps. Pochłaniacz wilgoci do butów o którym wspomniałem nie jest tym samym co nieszkodliwy pochłaniacz zapachu.
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Cały grzyb a czysta psylocybina: co naprawdę pokazał model obliczeniowy
Pytanie krąży po literaturze od dekady: czy psylocybina wyjaśnia całe działanie grzyba, czy tylko jego część? Praca zespołu z University of the Free State, opublikowana 16 marca 2026 roku w Scientific Reports, próbuje odpowiedzieć na nie narzędziami chemii obliczeniowej.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
