Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 65 • Strona 5 z 7
  • 120 / 8 / 0
london5 pisze:
Po prostu po psychodelikach zaczęło mi się pierdolić w głowie. To nie dla każdego.
No rozumiem, ale przecież po stymulantach, też się często zaczyna w główce pierdolić, widziałem takie przypadki na własne oczy. I co zrobisz, jak tak się stanie? stimy i depresanty gorzej rzucić.
  • 4807 / 272 / 0
Psychodeliki przede wszystkim szybko się nudzą gdy są używane zbyt często. Może jeden trip na dwa miesiące pozwala zachować "magię" latami ale częste zażywanie jest cholernie nużące, fruwające fraktale i rzyganie tęczą w końcu stają się uciążliwe.

Stymulanty i depresanty zawsze są fajne, choćby ciąg trwał rok, dwa lata i więcej. Jak to rzucić? Organizm sam zdecyduje czy da radę jeszcze przetrwać. Jeśli patrząc w lustro nie widzisz już człowieka tylko swoje zwłoki masz wybór - przestajesz i się regenerujesz, albo umierasz. Selekcja naturalna,
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 858 / 51 / 0
Cały czas najlepszymi, najwięcej dającymi narkotykami są dla mnie psychodeliki, raz w roku jem kwas lub meskalinę z najlepszym przyjacielem i to mi wystarcza od lat.
W międzyczasie byłem w ciągu na mefedronie (pół roku+) i na kodeinie (2 lata+).
  • 762 / 38 / 0
Na przestrzeni lat doświadczyłem róznorakich experymentów które przysparzały masę niezapomnianych wrażeń, mniej lub bardziej owocnych.
Nadszedł kolejny dzień prób, paczucha doleciała, podekscytowany pognałem odebrać. Niedługo potem, przystąpiłem do badań. Po rozpracowaniu, czułem że przegiąłem. Organizm nie nadążył przerobić toksyn, wystąpiły zmiany skórne, kompletna depersonalizacja. Tamten feralny dzień sprawił, że muszę pożegnać beta-ketony, gdyż nie wywołują pożądanych efektów. Dłuższa przerwa być może poprawi stan rzeczy, póki co pozostają wspomnienia.
  • 3854 / 316 / 0
Zaczynałem jak każdy - od marihuany i alkoholu. Taki stan trwał bodajże cztery lata, bo naiwnie wierzyłem, że to mi wystarczy. Potem poleciały pierwsze piguły, amfetamina, czy Acodin. Po zajrzeniu na nasze zacne forum, lista zażytych substancji systematycznie rosła, ale jeśli już coś napierdalałem ciągami, to alko, mj i futer. Preferencje raczej mi się nie zmieniły, ale nie nakurwiam ciągów na żadnej z substancji, bo jestem politoksykomanem i nie lubię stagnacji. Jeśli jednak chciałbym naciągnąć taką zmianę, to byłby to skłon w stronę kody, zamiast amfetakurwaminy.
Uwaga! Użytkownik Procent jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3964 / 150 / 0
to chyba polska klasyka dla tych urodzonych mniej wiecej miedzy rokiem 1980 a 1990, najpierw piffko i traffka, jakis haszyk, potem pierwsze kreseczki amfetaminy, pigulki z MDMA, w miedzyczasie pierwsze kwasy/grzyby i pierwsze experymenty z lekami. :*)
potem juz roznie bywa, jedni wycofuja sie z gry czy ograniczaja do marihuanen, inni laduja na antydepresantach/benzosach, jeszcze inni szukaja nowych wrazen w dyso czy opio albo jakichs ketonach czy innych rc wynalazkach.

"mile zlego poczatki". ;-)
niedojebanie genetyczne
  • 56 / / 0
U mnie najpierw była trawa, piwo, potem doszła fuka i dropsy z MDMA. W międzyczasie dex i koda. Potem trawa, dropsy i amfa odeszły, zamiast tego przyszły 2cx, a potem zaczeło się eksperymentowanie ogólnie z rckami i nie tylko. :) Na dzień dzisiejszy zostały psychodeliki, dyso i opio.
  • 222 / 20 / 0
Lubię niemal wszystkie dragi których próbowałem (najmniej podchodzi mi DXM, stan po dawce większej niż 225mg nie jest dla mnie przyjemny.) Jedyne co zmieniło się na przestrzeni lat to zmniejszenie częstotliwości palenia zioła na rzecz wrzucania innych smakołyków %-D

Ale to dobrze, sporo obniżyła mi się tolerka i rzadziej mam krzywe jazdy po przepaleniu (zdarzało się i tak).
When I go into the ground,
I won't go quietly,
I'm bringing my crown
  • 14 / / 0
zacząłem od marihuany i alkoholu, potem kodeina i deks, potem piksy i: feta, meksedron, klefedron, brefedron, dopsy ze stacjonarek... w międzyczasie kodeina.
obecnie- trzeźwość :)
Uwaga! Użytkownik okoekstatyczny nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 125 / 11 / 0
Jakoś straciłam ostatnio moje zamiłowanie do kanna na rzecz benzo. Niedobrze.
Nie ważne jak mocno uderzasz,
liczy się jak wiele jesteś w stanie przyjąć.
ODPOWIEDZ
Posty: 65 • Strona 5 z 7
Newsy
[img]
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD

W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.

[img]
Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili przemyt narkotyków z Hiszpanii do Polski

Policjanci z warszawskiej Woli udaremnili międzynarodowy przemyt narkotyków i zabezpieczyli ponad 10 kg czystej kokainy ukrytej w specjalnych skrytkach pojazdu. Dzięki funkcjonariuszom narkotyki nie trafią na warszawski rynek, a osoby biorące udział w tym procederze, usłyszały zarzuty w prokuraturze i zostały tymczasowo aresztowane. Zatrzymanym mężczyznom może grozić kara do 20 lat więzienia.

[img]
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.