Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 84 • Strona 5 z 9
  • 1 / / 0
Sam równiez miewam paraliże przysenne, odkąd wiem co to jest to już się nie boję tego, że jakies postaci na mnie siedzą, czasami do mnie mówią, czasem tylko dotykaja po twarzy, czasem trzymają za ręce i nie pozwalają nimi ruszyć. Jedyne czym jestem w stanie sterować podczas paraliżu to oddech i polecam Wam spróbować bardzo szybko i łapczywie zacząc oddychać. Mnie takie coś wybudza ze snu i pozwala uciec z tego dziwnego, groteskowego więc swiata. Związane to przynajmniej u mnie jest z bezdechem i dzieję prawie tylko i wyłącznie kiedy leżę na plecach, dlatego dobrze jest mieć wszytą w piżamę piłeczkę pinpongową, która sprawia, że leżenie w tej pozycji staje się niewygodne. Oprócz strasznego uczucia duszenia się to sam paraliż jest całkiem ciekawym doznaniem, jestem z nim już w miarę zakolegowany, zawsze wiem że to znowu on, czasem siłą woli jestem w stanie lekko wstać z poduszki i wtedy widzę siebie dalej leżącego na niej, jednak wtedy nadchodzi straszna grawitacja i ściąga mnie spowrotem na łóżko, porównałbym to do próby rozdzielenia dwóch magnesów neodymowych, które rozłączamy z 1 strony, ale dalej są szczepione z drugiej i nie mamy tyle siły żeby je oderwać przez co znowu wracają do siebie. Co do postaci jeżeli też macie z nimi do czynienia, to nie przejmować się to tylko wytwory wyobraźni, ja swoich już się nie boję i zauważyłem że im bardziej próbuję się poruszyć tym więcej postaci są aktywne i próbują mnie przed ruchem powstrzymywać i jak pisałem jedyne co jestem w stanie robić to szybciej i intensywniej oddychać i tym sposobem starać się wybudzać. Co do siebie już trochę czasu zbieram się żeby z tym problemem udać się do lekarza i zacząć działać, ale z tego co czytałem to możliwości chirurgiczne są ograniczone i część osób musi na stałe spać z tlenem, a to mi się średnio uśmiecha. :-D
  • 197 / 2 / 0
Bardzo ciekawe, nie miałem tego bardzo długi czas i ostatnio kilka dni temu mi się przydarzył.
Nie wiązałem tego z niczym ale faktycznie próbowałem w międzyczasie kilka RC (ethcat, pente i mmc + nie wiem co bo miał być spid a nie był).

Ale uczucie jest zajebiste, ja lubię.
  • 382 / 7 / 0
Mi się często zdarza, że mam wrażenie, że się obudziłem, wstaję z łóżka idę sobie gdzieś i nagle mam jakiś przypał z rodzicami (zazwyczaj temat narko)... I w pewnym momencie pyk i budzę się znowu w łóżku... Myślę sobie, kurwa co jest... wstaję, idę gdzieś... i znowu coś się dzieje... pyk... i budzę się w łóżku... Kurwa Mać... W końcu zacząłem się rzucać po tym łóżku, żeby się całkowicie wybudzić aż w końcu mi się udało... Wstałem... posiedziałem na łóżku już w pełni świadomy... Zazwyczaj po tym całkowitym wybudzeniu czekam jakieś 15 min zanim pójdę dalej spać... I potem jest już dobrze. Masakra... Kiedyś mi się to często zdarzało jak jadłem dużo dropsów... A teraz nie jem nic serotogennego a i tak mi się czasem zdarza taki stan... Dziwna sprawa.
  • 44 / 2 / 0
Na paraliże jest jeden ciekawy sposób - kupuje się miernik bicia serca (taki dla sportowców) + wibrator czasami razem występują. Ustawia się miernik aby uruchamiał silne wibracje gdy wyczuje że serce bije z większą niż zadana częstotliwością - w ten sposób prawdopodobnie można wybudzić się z paraliżu we wczesnym jego stadium. Gdzieś czytałem że to działa
  • 39 / 1 / 0
@brt To o czym mówisz nazywa się fałszywym wybudzeniem. Często się może zdarzać gdy chcemy się na siłę obudzić.
  • 57 / 2 / 0
Ja miałem tylko i na szczęście jedną sytuacje tego typu. Zasypiałem już sobie, dość zmęczony po całym dniu, aż tu nagle nie mogę ruszyć żadną kończyną ani wydać dźwięku. Jedyne co mogłem zrobić to ruszać oczami. Wpadłem w taką panikę, że po chwili wybudziłem się bo okazało się, że stan zaraz z przed zaśnięcia przeniósł się do snu jak 1:1 przez co miałem praktycznie pewność, iż dzieje się to naprawdę. Leżałem dokładnie w tym samym miejscu i pozycji, jak w rzeczywistości. Po prostu przyśnił mi się paraliż ciała.
  • 1957 / 230 / 0
Często miewam, kiedyś udało mi się wstać podczas paraliżu, co poskutkowało świadomym snem. Teraz prawie zawsze mam paraliż i nie mogę go ogarnąć, muszę znaleźć jakiś sposób...
Uwaga! Użytkownik MartwyNarkoman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2652 / 387 / 0
Często mam paraliż przysenny, ok kilka razy w tygodniu. W większości przypadków udaje mi się poruszyć, choć przychodzi to z oporem, a czasem dochodzi do tego, że wstaję i zaczyna mi się LD. Ogólnie jak chce się mieć świadomy sen to trzeba pracować nad stresem. Często jest tak, że podczas paraliżu zaczynasz się denerwować, serce szybciej bije, masz uczucie duszności i budzisz się tak naprawdę ze strachu. Im częściej masz paraliż, tym jest to dla ciebie naturalniejsze zjawisko i dłużej zachowujesz świadomość. Ja często przechodzę w LD podczas noddowania.
Uwaga! Użytkownik Blue_Berry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1957 / 230 / 0
Nie ucz ojca ;p. Już sporo LD mam za sobą, właściwie to kilka razy mi się udało wstać z paraliżu, ale nie wiem jak tego dokonałem, muszę rozwikłać tą zagadkę. Prawda jest taka, że paraliż to LD tylko, że z blokadą ruchu.
Nie tylko nerwy lecz także inne skrajne uczucia powodują przebudzenie, w jednym z pierwszych LD obudziłem się ze szczęścia ;).
Uwaga! Użytkownik MartwyNarkoman nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1174 / 22 / 15
WuWuA32 pisze:
Mi się często zdarza, że mam wrażenie, że się obudziłem, wstaję z łóżka idę sobie gdzieś i nagle mam jakiś przypał z rodzicami (zazwyczaj temat narko)... I w pewnym momencie pyk i budzę się znowu w łóżku... Myślę sobie, kurwa co jest... wstaję, idę gdzieś... i znowu coś się dzieje... pyk... i budzę się w łóżku... Kurwa Mać...
Dokładnie tak to u mnie wygląda. Do tego mam lekko otwarte oczy, albo otwieram je co jakiś czas i widzę wciąż ten sam widok. Raz miałem paraliż przy włączonym TV i słyszałem i rozumiałem, że rozmawiają na TVN o Lepperze. Najczęściej też "idę" i rozmawiam z domownikami, i potem znowu to "pyk".

A oto prosty sposób na szybkie wybudzenie się z paraliżu:

Trzeba po prostu się uspokoić i zacząć próbować poruszyć palcem u ręki. Trwa to parę sekund aż on zacznie się ruszać, i tak sobie nim kiwać, a za chwilę cała dłoń zacznie się ruszać. Potem już zaraz całe ramię i zaraz całe ciało :)

Ja ostatnio spanikowalem i zamiast tego co powyżej, zacząłem usilnie całą ręką chcieć poruszać. Poskutkowało tak, że podnosiłem całe ramię, a chwilę później "odłączała mi się energia" i ono opadało. I tak co chwila, jak w teledysku "push the tempo", aż w końcu włożyłem sobie palec do ust (akurat zasnąłem z otwartymi) i przygryzłem - momentalna pobudka.

PS - a zazwyczaj próbuję alarmować domowników mruczeniem (da radę poruszać strunami głosowymi), w tym ostatnim przypadku jako że miałem otwarte usta to wydawałem przeciągłe jęki jak jakiś zombie, a że to była 1 w nocy, to sąsiedzi pewnie się nieźle wystrachali, że jakieś duchy chodzą :D
Uwaga! Użytkownik WaWe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 84 • Strona 5 z 9
Newsy
[img]
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych

Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.

[img]
Polak zatrzymany na granicy. Próbował wwieźć do Rosji 40 kg haszyszu

Na przejściu granicznym w Grzechotkach polskie służby zatrzymały mężczyznę, który próbował wjechać do Rosji z ponad 40 kg haszyszu o czarnorynkowej wartości ponad 2 mln zł - poinformowała Krajowa Administracja Skarbowa w Olsztynie.

[img]
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje

...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.