penhesz pisze:Za każdym razem zapodawałem sobie sproszkowane thiocodiny - całość przyjmowałem w czasie <5 min - na raz nie dałbym rady. Żołądek raczej pusty niż pełny - głodowałem od ok. godz. 15-17, zarzucałem ok. 21.Penhesz bierzesz na pusty żołądek całą dawkę na raz ? To klucz do sukcesu
trochę to brzmi bez sensu bo właśnie z powodu okropnego smaku thio pije się go jak najszybciej duszkiem w całości. Picie po łyczku roztworu z thio przez 5 minut to jakiś masochizm.
I nie jest tak, że drobnymi łykami to konsumuję. Dotychczas testowałem 2 techniki: proszek wsypywany do szklanki z odrobiną (jakieś 50ml) napoju/wody (niestety sporo osadzało się na dnie i na ściankach i musiałem jeszcze paluchem wyciągać:P) i wsypywanie bezpośrednio do buzi (tu muszę na 2 razy wrzucać, bo trzeba sporo językiem namielić, żeby proszek znalazł drogę do przełyku).
fever ray pisze: Ja bralam z 6/7 razy, za kazdym 150 i poza tym, ze w perwnym momencie ejst mi goraco, pozniej zimno, a pozniej goraco to zadnych efetow. Teraz tak mysle, ze moze po prostu zwieksze ta dawke. Sporo
Kodeina po prostu na ciebie nie dziala i nie ma co wydawać na nia kasy. Jak chcesz poczuć opiatowy haj, musisz od razu polecieć z czymś cieższym.
Fever ray
Radze 25mg. Hydroksyzyna powoduje senność, a w połączeniu z kodą zwiększa sedację. Jeśli koda na ciebie nie dziala, to nie uzyskasz zadowalających efektów łączac ją z hydroksyzyną, bo po prostu koda nie dziala i tyle.
Co do wyrabiania receptorów, to jest dla mnie niepojęte, że koda może na kogoś zadzialać dopiero za którymś tam razem. Może tak jest, raczej na pewno tak jest, skoro tyle osob o tym pisze, ale nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje. W fachowej literaturze również czytalęm o tym, że opiaty nie dają euforii za pierwszym razem, poza nielicznymi wytjątkami. Ja jestem tym wyjątkiem.
ksionc pisze: spinek dlaczego wziąłeś aż 900mg? już wyrobiłeś sobie taką tolerkę? wcześniej koda klepała dobrze?
A tak na boku nie wiem czy to wina talvosilenu bo dziś bite dwie godziny jak byłem u dziewczyny to wymiotowałem tak że sąsiedzi na pewno słyszeli :| a działania kodeiny w ogóle no tylko lekkie przymulenie.
edit
a i ponawiam pytanie czy fenobarbital może osłabić działanie kody? i czy ekstrakcja z tego talvosilenu jest bezpieczna ale sądzac po składzie to raczej powinna być
gazyfikacja plazmy pisze:
Fever ray
Radze 25mg. Hydroksyzyna powoduje senność, a w połączeniu z kodą zwiększa sedację. Jeśli koda na ciebie nie dziala, to nie uzyskasz zadowalających efektów łączac ją z hydroksyzyną, bo po prostu koda nie dziala i tyle.
Co do wyrabiania receptorów, to jest dla mnie niepojęte, że koda może na kogoś zadzialać dopiero za którymś tam razem. Może tak jest, raczej na pewno tak jest, skoro tyle osob o tym pisze, ale nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje. W fachowej literaturze również czytalęm o tym, że opiaty nie dają euforii za pierwszym razem, poza nielicznymi wytjątkami. Ja jestem tym wyjątkiem.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Norwegia wśród liderów Europy. Wszystko wyjawiły... dane z kanalizy
Norwegia pozostaje w europejskiej czołówce pod względem używania narkotyków. Najnowsze analizy ścieków pokazują jednocześnie spadek używania konopii w Oslo. Dane wskazują też na rosnące znaczenie innych substancji.
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
