Więcej informacji: Metylokatynon w Narkopedii [H]yperreala
prawie_martwy pisze:nie wiem jak inni, ale ja nawet po 4 miesiacach przerwy czasami mam kosmiczne cisnienie na metkatynon.
Wolałem nie mówić całej prawdy, żeby chłopaka nie zniechęcać.
Dobrze bedzie chłopaku, w najgorszym przypadku będziesz pił kodeinke. Jak Mangan słusznie prawi to znacznie zdrowsze. I żyły nie będą chorować :) Myśl pozytywnie, bo to juz połowa sukcesu :-D
Peace.
od 3 miesiecy właśnie na kodzie jade, nie pukam nic wogóle, studiuje itd.
ps. jestem jon btw.
Serio naprawde chcialbym pomoc, ale sam mam klopoty.
Nie wiem, popros moze psychiatre o selegiline.
Wenla jest słaba... w ogóle jakaś taka do skurwysyna nie podobna, ale z wellbutrinem już dla mnie daje radę. Sprawia że mam sile na to wszystko.
Generalnie Jonku pomyślałem o tym samym co Prawie_martwy. Jak jedziesz na kodzie, a to jednak depresant, rozważ dodatkowo moklobemid. Sama faza kodeinowa będzie przyjemniejsza przypuszczam podobniejsza do kota :-D
Pozdro.
Spin doctors operate behind enemy lines
Mind control, something you could potentially buy
The new holy war has arrived, you ready to DIE?
yelawolf pisze:Możliwe jest fizyczne uzależnienie od kocura? Wydaje mi sie to conajmniej głupie, ale.. Jestem od listopada w ciągu, najdłuzsza przerwa trwała 3 dni, schodzi mi gdzies 10 paczek tygodniowo. Ostatnio postanowiłem sie ogarnąć i przestalem. od 1,5 tygodnia mecze sie z niesamowitą sennoscią, spie po 13-14 godzin dziennie a przez czas kiedy nie spie jestem niesamowicie senny. Wiem ze takie rzeczy są mozliwe po fecie, ale po metkacie? Spotkał sie ktoś z czymś takim?
W Polsce uzależnienie metkatem jest marginalizowane,mam takie wrażenie,że od lat nic się nie zmieniło.
Metkat był dla mnie dragiem zagadką,nie miałam pojęcia czym jest i jakie niesie ze sobą konsekwencje,kilkanaście lat temu nie było dostępu do takich informacji jak obecnie.
Włączenie metkata na stałe do swojego głównego menu( szczególnie i.v co nie znaczy,że doustnie jest cacy)przewartościowuje dotychczasowe życie,czy chcemy się do tego przyznać czy nie.
Uświadomienie sobie problemu,zmaganie się z nim niejednokrotnie,w końcu sposób na długotrwałe znienawidzenie owego specyfiku było dla mnie jedyną drogą wyjścia z nałogu,do tego trzeba dojrzeć.
Jeżeli ktoś szuka recepty na łatwiejsze wyjście z nałogu lub uważa że psychoterapeuta wskaże odpowiedni kierunek to życzę powodzenia,przewartościowanie i odrzucenie całego dotychczasowego życia(związanego z ćpaniem) jest nieodzowną częścią sukcesu,tak jak w przypadku każdego uzależnienia,w przeciwnym razie polegniecie.
Środki wspomagające(czyt.leki)są dobre na chwilę,ale nie na całe życie,one nie zrobią nam porządku we łbie i nie powstrzymają przed ciśnieniem po pól roku,roku,dwóch,trzech,czterech.........latach.
Takie kólko wzajemnej adoracji i pustych słow typu"dasz radę"może dać chwilę pocieszenia na moment,ale co później?
Wszystkim,którzy naprawdę chcą rzucic kota proponuję olać na początek hipka i zrobić spore przemeblowanie we własnym życiu,zazwyczaj na rzuceniu dragów się nie kończy.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm
Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.