Alkohol etylowy pod każdą postacią.
Więcej informacji: Etanol w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 333 • Strona 5 z 34
  • 547 / 13 / 0
wlasnie chcialem pytac o baclofen ale duldidaj mnie uprzedziles:) Powaznie nie chce sie kontynuowac picia po nim ?Kupilem kiedys opakowanie- jest tam chyba 25-30 tabletek ale jakos nie mialem odwagi tego lyknac-czytalem tylko ze nie potwierdzono klinicznie tego ze dziala i ze wiara jak juz bierze to po 6-8 tabletek
  • 27 / / 0
niewiem jak z alkoholem bo sobie popijalem i tak kilka piwek wieczorem ale odstawilem GBL na 8miesiecy po bodaj 2 miesiecznej kuracji
  • 2652 / 387 / 0
Zmniejsza głód alkoholowy, ale nie u każdego eliminuje go w 100%, mimo tego warto spróbować. 6-8 tabletek to lekka przesada. Najlepiej jak załatwisz sobie baclofen po 10mg i wtedy 2 tabletki 2x dziennie na początek i powoli zwiększać dawkę. Maksymalna to 100mg na dobę i radzę nie przekraczać. Zaobserwujesz jak będziesz się czuł. Co do odwagi - nie masz się czego obawiać, jeśli nie bierzesz innych leków, które mogłyby z nim kolidować (szczególnie środki działające na OUN), to ryzyko, że wystąpią skutki uboczne znacznie się obniża.

Jak zaczniesz brać, to z początku mogą wystąpić lekkie objawy typu zmęczenie, czy senność, ale zazwyczaj mijają przy regularnym stosowaniu. Pamiętaj tylko, że jak już zaczniesz go stosować, to potem w razie, gdy będziesz chciał odstawić, musisz to robić etapowo, powoli zmniejszając dawkę. Poza tym powinno być ok, nie zaszkodzi, a może pomóc.
Uwaga! Użytkownik Blue_Berry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1674 / 107 / 0
ja tam wychodze z zalozenia ze nalogow nie da sie leczyc chemia bo mozna sie z ednego w drugie wjebac.
Uwaga! Użytkownik randomuser118 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 4807 / 272 / 0
To jest prawda, leczyłem alkohol baklofenem i zacząłem zjadać kolejne opakowania, a co się dzieje teraz? Teraz zapijam baklo browarem.
Ja otchłań tęcz, a płakałbym nad sobą
jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach
jam błysk wulkanów, a w błotnych nizinach
idę jak pogrzeb z nudą i żałobą.
Na harfach morze gra, kłębi się rajów pożoga
i słońce, mój wróg słońce! wschodzi wielbiąc Boga.
  • 547 / 13 / 0
Blue_Berry- ja akurat jak pije to max. 3 dni- niemniej tego czwartego dnia "rura pali" i kusi zeby wypic nastepne piwko wiec jesli juz mialbym brac baclofen to dzien ,dwa po odstawieniu- pozniej juz i tak ochota na alko mi mija ..na jakies 2-3 tygodnie
  • 2652 / 387 / 0
Więc tutaj już Ci zostawiam podjęcie decyzji, a weź pod uwagę to co pisze Wizz i The Light. Bardzo łatwo się wjebać z jednego w drugie, dlatego leczenie baklofenem powinno odbywać się przy pomocy dobrego terapeuty/psychiatry i rzecz jasna Twoich chęci. Takie branie baklo na przemian z alko i znowu powrót do baklo to stanie w miejscu, a nie leczenie.
Uwaga! Użytkownik Blue_Berry jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 247 / 2 / 0
Mnie może nie interesuje jak przestać pić w ciągach itp, bo tak nie pije, tylko głównie weekendy, imprezy itp.
Lecz jak odmówić sobie większych ilości alkoholu? Czyli jest weekend, jakaś tam impreza, no i co zrobić aby wypić te 4 piwa, a nie 10, jeśli wiemy że na drugi dzień nic nas nie czeka, tzn. jest wolny. Kaca zawsze mam takiego że mam już dość alkoholu i szukam innych opcji, ale mimo wszystko on jest najłatwiej dostępny...
  • 2372 / 57 / 0
Nic. :D Z Przeznaczeniem nie wygrasz, hehe
A tak serio: spróbuj czymś podbijać etanol. Na przykład: mj, małe dawki DXM'ów, NIE BENZO (bo to wkręca, c'nie Klonista %-D ), esentualnie fufu, większą ilością alkoholu.
Zrób tak: wypija dwa browary w przeciągu pół godziny, potem lufa, dwa browary ponownie w pół godziny, dulanda sianokosów. Potem zobaczysz, czy jeszcze brakuje czego, czy starczy i albo do końca palenie (fajnie się zgrywa w takim systemie palenie i nie czuję, jak rymuję). Ale ja bym podbił jeszcze dwoma browarami przeplatanymi gandą.
Jednak referuję coś takiego: 120 mg deksiwa + cztery browary. Powinno starczyć na lajtowe posiedzenie.
Tylko hipisi mieli gnostyczny, poznawczy ideał, natomiast dopalacze kupują głównie młodzieńcy w kapturach, którzy robią to, bo jak mówią - dobrze ryje banie
  • 247 / 2 / 0
Po prostu kaca na drugi dzień po takim piciu mam takiego że dzień wyjęty z życiorysu to jest. Z każdym razem myślę że jednak picie nie jest tego wszystkiego warte i myślę czym bo to zastąpić...
ODPOWIEDZ
Posty: 333 • Strona 5 z 34
Artykuły
Newsy
[img]
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę

Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.

[img]
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk

WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.

[img]
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści

W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.