Organiczne substancje psychoaktywne oddziałujące na receptory opioidowe.
Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 174 • Strona 5 z 18
  • 246 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: fouc »
^^
bycie blisko tak jak ty to zarysowałeś czasem nie jest już możliwe.
nie biorę opiatów, nie mam zamiaru. jedyne co biorę regularnie (poza chujowymi ssri nie wiem po co) to mj i zolpid. nie wierzę to, że depresja jest uleczalna.
  • 3216 / 394 / 0
Nieprzeczytany post autor: Blu »
fouc pisze:
nie wierzę to, że depresja jest uleczalna.
Ja też nie wierzyłem. A wiesz czemu? Bo gdybym wierzył to miałbym wyrzuty sumienia że nie robię nic żeby się wyleczyć. A tak mogłem sobie spoko ćpać i mówić w duchu "i tak z tego nie wyjdę więc mogę na luzie ładować wszystkie możliwe dragi w siebie oraz siedzieć na dupie przeklinając świat i użalając się nad sobą".

Nie twierdzę że ty też tak masz tylko opisuję własne doświadczenia, czytelnicy niech sami wyciągną wnioski.
Fantasy is what people want, but reality is what they need.
  • 246 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: fouc »
może trochę zbyt kategorycznie się wypowiedziałem. pokonanie depresji wymaga zmiany myślenia. a tego za ciebie ssri nie załatwią. samodzielne siedzenie w psychoanalizie poststrukturalnej niewiele dało. żebym poszedł do psychologa, musiałbym czuć, że jest ode mnie mądrzejszy, a jestem mądry i - przede wszystkim - zarozumiały, więc na razie nic z tego. koniec offtopa
  • 3216 / 394 / 0
Nieprzeczytany post autor: Blu »
Możliwe że nawet sam wiesz że ściemniasz siebie z tą "mądrością". Dobrze rozumiem ten tok myślenia bo też tak samo kiedyś myślałem. Ja taki inteligentny i oczytany człowiek co mi może dać rozmowa z jakimś doktorkiem prosto po studiach co przeczytał te same książki co ja ale pewnie mniej z nich zrozumiał. Ja byłem najmądrzejszy i najbardziej cierpiałam , to że te cierpienia sam sobie fundowałem właśnie przez to chore myślenie nie chciałem widzieć. No i wymyślałem sobie ściemy czemu się nie leczyć w stylu : i tak się nie wyleczę ja już taki jestem, psycholodzy gówno wiedzą, dziś mi się nie chce pójdę jutro, jeszcze trochę sobie poćpam, i tak dalej w nieskończoność. A to wszystko to było jedno wielkie kłamstwo - tak to widzę z miejsca gdzie stoję teraz.

pozdro
Fantasy is what people want, but reality is what they need.
  • 286 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: melon27 »
cierpienie dobrze wypada tylko na filmach, choćby spójrzcie na House'a, też się znieczula choć bez leków mógłby funkcjonować-jego problem jest w psychice, geniusz który tak naprawde jest sam,jego atutem jest nieprzeniknionu umysł, gdyby to stracił nie ma nic, choć z drugiej strony jest kimś kto wydaje się wiedzieć więcej, nie godzi się na obłude, nie chce zaadoptować się do świata w którym żyje. ŻYJEMY W CZASACH HIPOKRYZJI I CHWILOWYCH KORZYŚCI, PEŁNO CWANIAKÓW, PŁYTKIE RELACJE-niektórzy świetnie się w tym odnajdują,potrafią czerpać radość z "nibyprzyjaźni", punkt widzenia dopasowują do sytuacji, inni tego nie wytrzymują, to im nie pasuje, szukają ucieczki i zaczynają się inne drogi: poszukiwania, znieczulania, ucieczki-nawrażliwcy zawsze mają najgorzej. mam wrażenie, żę niektórzy zaczynają dzień z myślą jak tu kogoś zrobić w balona, oszukać, zadbać o własne korzyści-nie chce tego widzieć,też szukam znieczulenia, choć kontakt z narkotykami mam znikomy
ja też jestem najmądrzejszy, też skończyłem studia, też nie uważam zbyt wielu lekarzy za mądrzejszych od siebie, dostrzegam przeciętność tego co mnie otacza, miałkość,dawniej choć byli outsiderzy, teraz wsystko się zatarło-jest przeciętność
Nie chce żyć w takim świecie, w psychologie nie wierze, lekarzom nieufam, zbyt szybko wyłapuje fałsz-chce widzieć mniej, mniej czuć
Choć musze pracować, mieć jasny umysł, podołać temu życiu.
Wiem tyle, że się gubie i miotam.
;)
  • 246 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: fouc »
[quote="Blu"]
Możliwe że nawet sam wiesz że ściemniasz siebie z tą "mądrością". Dobrze rozumiem ten tok myślenia bo też tak samo kiedyś myślałem. Ja taki inteligentny i oczytany człowiek co mi może dać rozmowa z jakimś doktorkiem prosto po studiach co przeczytał te same książki co ja ale pewnie mniej z nich zrozumiał. Ja byłem najmądrzejszy i najbardziej cierpiałam , to że te cierpienia sam sobie fundowałem właśnie przez to chore myślenie nie chciałem widzieć. No i wymyślałem sobie ściemy czemu się nie leczyć w stylu ]

to naprawdę interesujące co mówisz. mógłbyś jakoś zarysować to miejsce, w którym teraz stoisz? ja stoję w takim miejscu, że kończę studia, przygotowuję się do doktoratu. wiem, że coś tam wiem. zajmowałem się też psychoanalizą na dość złożonych polach. nie mówię tego żeby się popisać, tylko dlatego, że wiem, że jak stanę przed lekarką (psycholożką) z pieskiem na tapecie komórki i dzwonkiem 'nine milion bicycles in beijing', która mi każe patrzeć "wgłąb siebie", to kurwa niczego się od niej nie dowiem. wolę trawę na dzień a zolpidem na noc niż pretensjonalną pop psychologię.
  • 1111 / 17 / 0
Nieprzeczytany post autor: leiche »
oxan pisze:
"Najgorszą rzeczą w życiu jest samotność i nie znam absolutnie żadnego opiatowca który nie czuł by się samotny. Dlatego dla mnie to ściema a nie żadna sensowna filozofia. Uzależnienie to samotność, lęk i kłamstwa."
oj nie ma nic nie ma nic jest tylk następna działka.samotność zabij. ja i winowsowskie okienka. kłmtwo nie otcza nic nie ma. koniec jet potem. nie ma filozofii to jst chore jest chora samotn fizjologia co zzera naze mózgi.czy wy czujecie jak te mysli bolą, ucieczki nie ma a jest w śmierć tak tam jest wytchnienie
Ale co było pierwsze, samotność czy działka. Bo ja dobrze pamiętam, że zaczęłam z samotności.
white trash get down on your knees, time for cake and sodomy
  • 3216 / 394 / 0
Nieprzeczytany post autor: Blu »
fouc pisze:
to naprawdę interesujące co mówisz. mógłbyś jakoś zarysować to miejsce, w którym teraz stoisz?
Miejsce w którym teraz stoję to 7 miesięcy trzeźwości i 7 miesięcy terapii stacjonarnej. O studiach/pracy nie piszę bo to nie ma znaczenia. Mam przy sobie osobę która mnie kocha, będąc ćpunem nie miałem na to szans. Byłem sam oczywiście wszystko sam wiedziałem najlepiej i miałem gotową odpowiedź na wszystko. Teraz mam w sobie trochę więcej pokory i szacunku wobec tych którzy starają się mi pomóc.
fouc pisze:
nie mówię tego żeby się popisać, tylko dlatego, że wiem, że jak stanę przed lekarką (psycholożką) z pieskiem na tapecie komórki i dzwonkiem 'nine milion bicycles in beijing', która mi każe patrzeć "wgłąb siebie", to kurwa niczego się od niej nie dowiem. wolę trawę na dzień a zolpidem na noc niż pretensjonalną pop psychologię.
Widzę że ty też z góry już wszystko wiesz i znasz odpowiedź na wszystkie teksty jakie będziesz słyszał od terapeuty. Ja cie nie przekonam bo z takiej pozycji w jakiej się ustawiasz jest to niemożliwe. Ty się przecież nie chcesz leczyć, chcesz ćpać i udowadniać innym swoją wiedzę, inteligencję i wyższość intelektualną.
Ostatnio zmieniony 29 grudnia 2009 przez Blu, łącznie zmieniany 1 raz.
Fantasy is what people want, but reality is what they need.
  • 1384 / 14 / 0
Ty się przecież nie chcesz leczyć, chcesz ćpać
heh strasznie mnie to rozbawiło-no ale taka prawda a nie filozofowanie/usprawiedliwianie.
Kórwa sam jestem czynnym ćpunem-ale na mysl nie przyszło by mi dorabiane do tego tak rozbudowanej ideologii-trzeba się po prostu pogodzić z tym i żyć sobie tak dalej lub zacząć to zmieniać-a nie na siłe szukać ukrytego sensu tam gdzie go nie ma.
nie atakuje ani nie oceniam-jak już wspomniałem jestem czynnym narkomanem-z tym że nie próbuje sobie mydlić oczu-no ale to też nie przyszło nagle i znikąd,a taki punkt widzenia rozwijał się u mnie dłłłługo(i boleśnie).
Ogólnie to etn wątek jest "mechanizmem samozaprzeczenia"jak powiedział by terapeuta.No ale co tam nie jest to moja sprawa każdy swoim życiem kieruje po swojemu.
POZDRO
  • 1444 / 12 / 0
Nieprzeczytany post autor: moloch »
:-)
Ostatnio zmieniony 30 grudnia 2009 przez moloch, łącznie zmieniany 3 razy.
ODPOWIEDZ
Posty: 174 • Strona 5 z 18
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę

Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.

[img]
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki

Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.

[img]
Niebezpieczny proceder na lotniskach. Tak działają przemytnicy narkotyków

Przestępcy znaleźli nowy sposób na przemyt narkotyków, wykorzystując do tego dane nieświadomych pasażerów samolotów. Proceder polegający na podmianie zawieszek bagażowych z nazwiskami klientów linii lotniczych ujawniły kanadyjskie media. O ustaleniach kanadyjskiej stacji CTV News pisze też amerykański serwis podróżniczy Travel + Leisure.