Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 192 • Strona 5 z 20
  • 433 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: kodziarz »
A u mnie odwrotnie, kompletnie bezdragowe towarzystwo. Z resztą ja też tylko to co z apteki. i myślę, że raczej by byli do tego negatywnie nastawieni, obojętnie, czy to apteka, czy dragi, nawet mj z rzadka(naprawdę rzadka, ja paliłem parę razy w życiu). Parę razy chciałem się komus przyznać ale jakoś nie zrobiłem tego. W zasadzie tylko jeden znajomy łykał alprazolam i miał ciężkie odstawienie od tego i z nim czasami pogadam ale tylko o benzo i antydepresantach (brał sertalinę i odradzał mi bo bardzo ciężko przeżył odstawienie).
Uwaga! Użytkownik kodziarz nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 927 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: EMP »
Żyjemy w takim społeczeństwie że lepiej nie przyznawać się do strasznego procederu jakim jest fazowanie na opio. :*). Właściwie to kłade na to, ale myśle że lepiej jak rodzina, przyjaciele żyją w niewiedzy.
Moi znajomi albo nie korzystają z narko, używek, albo chleją, albo bawią się na groszkach czy spidzie. Na dobrą sprawę nie znam osobiście nikogo kto bawiłby się w kode.Każdy ma swoje sposoby na relax i nie warto się na siłę przekonywać.
SkręciłemZapaliłemTakJakPanBógPrzykazał
PotemSłowaDoZiomkaWOparachZeSkrętówByUważał
NaCoNaWszystkichKonfidentów
NaKurewskąRasęPrzyczajonychAgentów
PozdrawiamWszystkichZielonychKonsumentów
  • 113 / / 0
Nieprzeczytany post autor: tyrada »
Ja ze znajomymi na temat kody nie gadam. Są trzy osoby wtajemniczone. Jednak poczęstować kodą?... Może jestem samolub ale nie. Co dopiero zaznajamiać jak ja się wstydzę pójść przy nich do apteki. Znaczy nawet nie wstydzę ale mam wrażenie, że kodzenie to moja bardzo intymna sprawa <_<
Z kilkoma znajomymi już miałam małe scysje.
"Tyrada, palisz? Jak to nie masz ochoty? Naćpałaś się?"
"Jeeej ale ty masz fajne oczy dziś. Tak ładnie błyszczą. Nie jakbyś paliła ale jakbyś coś brała normalnie."
"Tyr, co dziś brałaś? Nie no jakaś taka wkurwiona się wydajesz."
Ale zawsze jakoś z takich sytuacji potrafię wybrnąć.
Ćpak, nie ptak.
  • 24 / / 0
Nieprzeczytany post autor: dietpills »
Ja się kryję.
Rekreacyjne przyjmowania leków = narkomania = dno!
alko <OK>

no standard :)
z nami pozbędziesz się sadła siedząc w fotelu i wsuwając lazanię
  • 2128 / 278 / 0
dietpills pisze:
Rekreacyjne przyjmowania leków = narkomania = dno!
Ja się specjalnie nie krylem z rekreacyjnym ćpaniem kody. Teraz sie nie kryję z rekreacyjnym paleniem ziola, waleniem bialego, czy wąchaniem kleju. Wstydzę sie natomiast uzależnienia od kody i bardzo dbam o to, zeby nikt niie dokryl mojej tajemnicy. każdy kurwa ma normalne zycie, znajomi planuja podroże poświecie, a ja planuję tylko skad tu wziąć kasę na kodę w najblizszym tygodniu. Oczywiscie interesują mnie inne rzeczy, ale najważniejsze jest cpanie i dopiero jak sie naćpam zaczynaja sie liczyć inne sprawy. Do kurwy nedzy, co to za pierdolona wegetacja, trzeba sie w koncu zakręcic za lepszym i tańszym towarem, a jak i on przestanie cieszyć, to szybki koniec i chuj. I tak sie skończy życie kolejnego mlodego czlowieka :)
teleportuję sie w głąb siebie czy do intergalaktycznego obrębu... nie ma ludzi, nie ma trendów... telefonów, sukcesów ani błędów... spraw nie ma, więc nie ma pędu...
  • 400 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: popjerdol »
musisz znalesc sobie jakas pasje, hobby, to znajdziesz inny cel, sens, cos co sprawia przyjemnosc poza koda.

a co do tematu to wolalbym aby nikt nigdy sie nie dowiedzial o tym ze napierdalalem jakas kode :-)
mowie brednie, nie sluchajcie mnie
  • 24 / / 0
Nieprzeczytany post autor: dietpills »
No ja się kryłam ze wszystkim, bo zarzucałam cokolwiek jak tylko była okazja i dlatego bałam się że jak ktokolwiek będzie zwracał uwagę czy jestem 'na czymś' to będzie przypał, a zdarzało mi się w szkolnej toalecie uspokajać się kompotem, więc byłby dość konkretny.
Do kurwy nedzy, co to za pierdolona wegetacja, trzeba sie w koncu zakręcic za lepszym i tańszym towarem, a jak i on przestanie cieszyć, to szybki koniec i chuj.
Hmmm... osiągnąłeś po prostu szczyt lenistwa czy uważasz że coś stoi ci na przeszkodzie by żyć na trzeźwo?
Nie moja sprawa, ale ciekawa jestem, to pytam.
Ostatnio zmieniony 29 listopada 2009 przez dietpills, łącznie zmieniany 1 raz.
z nami pozbędziesz się sadła siedząc w fotelu i wsuwając lazanię
  • 2128 / 278 / 0
Hmmm... osiągnąłeś po prostu szczyt lenistwa czy uważasz że coś stoi ci na przeszkodzie by żyć na trzeźwo?
Nie moja sprawa, ale ciekawa jestem, to pytam.
Tak osiągnąlem szczyt lenistwa i m. in. on stoi mi na przeszkodzie, by trzeźwo żyć. Z reszta nie wiem jak życ na trzeźwo, bo już próbowalem:) Co do drugiego zdania, pytaj, nie krępuj sie, po to jest forum:)

Autentycznie juz nic od życia nie chcę, chcę tylko móc się w koncu zaćpać. Marzę tylko o tym, zeby mieć towar i moc sie skończyć jak najszybciej:) wysoko mierzę;)
teleportuję sie w głąb siebie czy do intergalaktycznego obrębu... nie ma ludzi, nie ma trendów... telefonów, sukcesów ani błędów... spraw nie ma, więc nie ma pędu...
  • 2011 / 124 / 0
Nieprzeczytany post autor: jacok »
odezwij sie na pm, mieszkam koło jednego twojego znajomego z[h], pogadamy.

Co do tematu - pragnąłbym rozszerzyć go na rodziców. Wiedzą/nie wiedzą? Jak zareagowali jak się dowiedzieli?

U mnie w pokoju, jak wróciłem na wakacje, znaleźli słomę. Przyznałem się, że od prawie 4 lat biorę opiaty, najpierw koda, później makiwara i okazyjnie heroina (ale tylko palenie). Nie mówiłem o iv ani o kompocie.

W sumie zareagowali spokojnie. Nie jestem już gówniarzem, ojciec powiedział, że niczego nie może mi zabronić. Nie chciałem ich martwić, więc obiecałem, że zacznę się leczyć itp.
Świat stracił kolory.

Hurra, diese Welt geht unter
  • 24 / / 0
Nieprzeczytany post autor: dietpills »
gazyfikacja, właśnie też chciałam ci zaproponować żebyś się odezwał. jednakże przedwczoraj wyniknęła pewna niemiła sytuacja i jak coś to nie wiem czy w ciągu paru(nastu) dni mój tryb życia nie zmieni się na koczowniczy. <_<

u mnie najpierw pudełka po acodinie znaleźli (ach, ta pierwsza podjara fazowaniem i kolekjonowanie opakowań, epic fail) - no i histeria, bo się potem okazało że myśleli że to kodeina właśnie, poszedł opierdol będący próbą wmówienia mi, że mi się wydaje że jestem fajna, bo wdupcam tabletki na kaszel, a to nie są prawdziwe narkotyki. %-D %-D %-D
jakiśtam czas potem wróciłam do domu i znalazłam na biurku opakowania po antku na które natknęła się mama. i luz, bo akurat byłam pod wpływem i spokojnutko, wiecie, płynnie, z lekkim zdziwieniem wytłumaczyłam - to stare, już się w to nie bawię :)
swoją drogą jak sobie teraz to drugie przypominam to mnie bierze wstręt do samej siebie :gun:
z nami pozbędziesz się sadła siedząc w fotelu i wsuwając lazanię
ODPOWIEDZ
Posty: 192 • Strona 5 z 20
Newsy
[img]
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.

[img]
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot

Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.

[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.