Więcej informacji: Amfetaminy w Narkopedii [H]yperreala
25 stycznia 2018EmeritusIII pisze: jak najbardziej! :)
chociaż moja ulubiona metoda to wapo i oral na raz, ew. maly sniff do tego (np. 150 oral 100 wapo lub 100 wapo, 100 oral i kolo 50 w nos)
also jesli ostatnio brales serotoninowe ketony to lepiej [poczekaj bo nie poczujesz pelni efektow
09 kwietnia 2018FarmieGolda pisze: Bo z reguły pojawiają się u osób z uszkodzeniami mózgu?
Wszystkie bardziej neurotoksyczne stymulanty wywołują u ludzi halucynacje, poza tym nadaktywność któryś receptów dopaminowych i serotoninowych nie brzmi zdrowo.
Ja wiem, że indukowana schizofrenia psychodelikami nie uszkadza mózgu tylko tworzy jakieś tymczasowe nowe połączenia między neuronami itd. ale tak brzmi to dla mnie, poza tym jak ktoś ma halucynacje to zdrowym jego ukł. nerwowego nazwać się nie da.
Ale to tylko gadanie bez żadnych źródeł, badań ani dowodów, więc na pewno nie mam racji.
A poza tym to np. MDMA jest stymulantem i psychodelikiem jednocześnie i ostatnie badania pokazywały, że jest w cholerę neurotoksyczne, hm. a inne, że to najmniej szkodliwa używka blablabla.
Po prostu nie walić czegoś co źle działa i daje znaki, że coś jest nie tak. Prosta logika czuje się po czymś źle i struty następne dni to coś jest z tym nie tak.
Niemniej bez sensu jest walić coś, co źle działa.
17 kwietnia 2018czornyrc pisze:Jak określisz profil działania wapo? Jak z długością trwania? Mocno śmierdzi?25 stycznia 2018EmeritusIII pisze: jak najbardziej! :)
chociaż moja ulubiona metoda to wapo i oral na raz, ew. maly sniff do tego (np. 150 oral 100 wapo lub 100 wapo, 100 oral i kolo 50 w nos)
also jesli ostatnio brales serotoninowe ketony to lepiej [poczekaj bo nie poczujesz pelni efektow
17 kwietnia 2018Limitbreaker pisze:To nie prawda. Sam zauważyłeś przypadek psychodelików. Ponadto można zjeść całkiem sporo MDPV albo mefedronu. MDPV z tego co pamiętam w ogóle nie jest neurotoksyczne.09 kwietnia 2018FarmieGolda pisze: Bo z reguły pojawiają się u osób z uszkodzeniami mózgu?
Wszystkie bardziej neurotoksyczne stymulanty wywołują u ludzi halucynacje, poza tym nadaktywność któryś receptów dopaminowych i serotoninowych nie brzmi zdrowo.
Ja wiem, że indukowana schizofrenia psychodelikami nie uszkadza mózgu tylko tworzy jakieś tymczasowe nowe połączenia między neuronami itd. ale tak brzmi to dla mnie, poza tym jak ktoś ma halucynacje to zdrowym jego ukł. nerwowego nazwać się nie da.
Ale to tylko gadanie bez żadnych źródeł, badań ani dowodów, więc na pewno nie mam racji.
A poza tym to np. MDMA jest stymulantem i psychodelikiem jednocześnie i ostatnie badania pokazywały, że jest w cholerę neurotoksyczne, hm. a inne, że to najmniej szkodliwa używka blablabla.
Po prostu nie walić czegoś co źle działa i daje znaki, że coś jest nie tak. Prosta logika czuje się po czymś źle i struty następne dni to coś jest z tym nie tak.
Niemniej bez sensu jest walić coś, co źle działa.
Co do 1 nie moja branza- co do drugiego to kwestia m.in receptorow glutaminergicznych w oku.
Reszte macie w zalaczniku.
Wroccie do tematu o 3-fea.
A o wzroku zalozcie temat lub dajcie link do istniejacego to przerzuce posty.
Co do MDPV chodzi zapewne o stres oksydacyjny :
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/m/pubmed/28067045/
Co do innych subst- nadmierne uderzenie i wydzielanie neyroprzekaznikow i mozg nie umie tego rozlozyc.
Tu macie post Beriga
porownanie-pochodnych-metkatynonu-w-bom ... 24-20.html
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu
Psylocybina
