Heterocykliczne substancje psychoaktywne, m.in. fenmetrazyna i metylofenidat.
Zablokowany
Posty: 4290 • Strona 387 z 429
  • 1802 / 549 / 2
21 lutego 2024slonskrytobojca pisze:
14 lutego 2024Merx pisze:
@lila2288 Proszę nie wprowadzać innych użytkowników forum w błąd, albo rozwinąć wypowiedź o konkretny receptomat który faktycznie ma w regulaminie wyszczególnione zabronione wypisywanie leków na receptę RPW, bądź z konkretnej grupy na przykład benzodiazepin czy opioidów. Osobiście nigdy nie miałem większego problemu z ogarnięciem MPH od pierwszego lepszego lekarza pierwszego kontaktu posiadając odpowiednią dokumentację i doświadczenie w rozmowie z lekarzami. Na setki razy prosząc o receptę na MPH spotkałem się maksymalnie trzy razy z odmową i zwrotem pieniędzy za wizytę.
W sierpniu weszła nowa ustawa regulująca właśnie wystawianie recept przez internet, obecnie nie można w taki sposób zdobyć recepty na leki o potencjale uzależniającym.
@slonskrytobojca Proszę o cytat z tejże w/w ustawy gdzie jest wyraźnie przedstawiona teza, że NIE MOŻNA W TAKI SPOSÓB ZDOBYĆ RECEPTY NA LEKI O POTENCJALE UZALEŻNIAJĄCYM. Bo chyba jestem ślepy.
O to moje recepty wystawione przez e-konsultacje na leki o potencjale uzależniającym od sierpnia zeszłego roku chronologicznie od najnowszych do najstarszych:
Więcej nie chce mi się robić ss, blurować i robić upload na imgur, mam lepsze rzeczy do roboty niż udowadnianie komuś, że ustawa, ustawą a w moim przypadku nic się nie zmieniło i nadal RPW ogarniam przez internet bez większego problemu, ba nawet wyłącznie raz byłem proszony o dostęp do IKP. Proszę wybaczyć offtop, ale irytuje mnie jak widzę jakieś tezy nie podparte żadnymi obiektywnymi argumentami, tylko wyłącznie "no bo tak coś czytałem/czytałam, że taka ustawa weszła w życie" z fartem.
Wspomóż edycję narkopedii - https://narkopedia.org/
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
  • 2286 / 288 / 0
^^^^^*
Tutaj co drugi tu fantazjuje nie mając nigdy styczności z MPH
  • 971 / 527 / 0
Ja dostałem MPH na pierwszej wizycie u psychiatry mimo, że mnie tutaj zapewniano, że to nie takie proste i nie da się tego ot tak zdobyć. Wystarczyło symulować wszystkie objawy ADHD plus powiedzieć, że w przeszłości zażywałem Ritalin w UK. I oto mam 6 paczek.
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 134 / 10 / 0
Nie wiem czy to dobry dzial ale ostatnio tak sobie rozkminialem czy gdybym że swoimi papierami na adhd, historia leczenia, kilkanaście bądź dziesiątki recept na medikinet zabrał np do polskiego psychiatry (polaka) w niemczech UK czy Holandii t9 czy mógłby. Mi odrazu wypisać dexamfetamine (tentin czy tam elvanse) ? Czy np muszę mieć stały meldunek ? Po roku czasu na metylofenidacie już trochę nauczyłem się jak kompensować skutki uboczne które wciąż kierują mnie w kierunku amfetamin, których plusem jest napewno to, że bez większych starań działają na mnie skutecznie ale utrudniony dostęp do nich w naszym kraju ( nie mowie tu o ulicznym scierwie, ktirego nie chce brac juz pod uwage) też dzięki uprzejmości kilku kolegów z forum którym chce serdecznie podziękował za pomoc (chodź dalej nie przeczytałem wszystkiego ale obiescuje zrobię to w tym tygodniu!) nauczyłem się wyciągać więcej z metylofenidatu chodź jeszcze dużo muszę poprawić bo faktycznie przy tym leku np dobra dieta uboga w cukier i węglowodany złożone czy jak one się nazywają, w każdym razie te mniej zdrowe, odstawienie napojów energetycznych naprawdę dziala cuda, od początku roku już mam tak że wolę metylofenidat niż np uliczna polska amfe która była moja ulubiona uzywka od 2010 roku i do momentu diagnozy adhd (ADD) ale także zdiagnozowano u mnie niewielkie istotne cechy autyzmu. Diagnozy te na papierze mam dopiero od roku, ale od 2021 roku bylo niemal oczywiste ze mam ADHD o czym dowiedzialem sie w momencie gdy u mojego syna stwierdzino spektrum autyzmu, pytano nas wtedy o adhd autyzn a rodzinie i dano testy w których pytania wynik byl dla mnie szokiem bo czulem sie jakby ktos rozszyfrowal mnie od srodka, jakby ten test byl o mnie. U mnie nikt w rodzinie oficjalnie nie mial diagnozy ADHD aczkolwiek moj ojciec to typowy stereotypowy adhodoeiec jego zachowanie wpisuje sie ideaknie w s stereotyp jaki maja osoby z ADHD jest przedewssystkim bardzo ebergoczny ruchliwy, narwany, najpierw robi pozniej myśli przez co czesto cis zepsuł, u niego przedewszystkim widac nadpobudliwosc ruchowa i niesamowita ciagla energię mimo 66 lat, no ale tak po mojej diagnozie moja trojka rodzenstwa tez z cuekawosci robila testy i wszyscy okazali sie w mniejszym lub wiekszym stopniu ale zdecydowanie miec ADHD, jedyna osoba w moim domu rodinnym bez ADHD to moja mama, za to od zawsze wpisuje Sue w typowe objawy nerwicy lękowej/natrectw. No to tyle o mojej wesolej rodzince xD

Teraz inny temat: od miesiąca mniej wiecej unikam słodyczy, cukru staram się jeść dobrze i zdrowo, (PS. Miedzywierszami może ktoś polecić dobry erytrytol lub inny słodzik który zastapi mi 2 łyżeczki cukru do kawy których niestety ciężko mi sobie odmówić a kaw pije 1-3 dziennie) staram się więcej sypiać, unikać porno i masturbacji, która to od 18 lat też jest moja zmora i( bez metylo byla wampirem energetycznym) pomimo że od 11 lat jestem w związku z kobietą a od 6lat w związku malzeniskim to obecnie i tak raz dziennie muszę zjechać na recznym xD

Swoją drogą zastanawiam Sie czy zmniejszenie ilości metylofenidatu a dołożenie atomeksyny nie pomogłoby mi z tym problemem przez który zdarza mi Sie zarwać noc gdy za bardzo się wkręcę?

Obecnie od dwóch tygodni oprócz metylofenidatu biorę duloksetyne pierwszy tydzień to było coś wspaniałego duloksetyna przebiła mój ulubiony antydepresant, który coś ewidentnie zmienił u mnie na plus czyli bupropion po nim też od pierwszej tabletki miałem faze jak po koksie przez 3-5 dni ale duloksetyna pkazala sie byc jeszcze lepsze czego wogule nie oczekiwalem po miernych badz wrecz szkodliwych dla mnie testach SSRI *sertralina, citalopram, fluoksetyna, po duloksetynie przez 8 dni byłem w niebie i to dosłownie 20minutach. Dostałem ja od kolegi przez przypadek i rsxej spodziewałem się nieprzyjemnego dzialania badz na poziomie placebo jak w przypadku citalopramu, ktory jako jedyny SSRI z wymienionych wcześniej bylem w stsnie orzyjmowac dluzej niz 5 dni. Bo reszta powodowala nieakceptowalne dla mnie silne skutki uboczne, citalopram przynajmniej nie szkodzil ale dawac rez dawal pozytywnego niewiele. Ale wracajac Po przyjęciu pierwszych 30mg duloksetyny miałem bombę jak po koksie a momentami nawet lepsza, 7 dnia przez 3 godziny czulem się jak w niebie jakbym na nowo się narodził lub cofnął w czasie do dziecinstwa, niesamowite przeżycie najsilniejsze przyjemne przeżycie jakie miałem zyciu, a wielu środków. W życiu próbowałem, przez te pierwsze 8dni na duloksetynie czulem że to w zasadzie ona mnie nakręca pobudza jak speed miałem wrażenie że 400mg metylofenidatu które przyjmowałem w ciągu doby nie odczuwałem nawet tak jak 30mg duloksetyny, zacząłem czuc się lepiej niż nawet na dexamfetaminie, wykonałem ogrom pracy, załatwiłem wiele spraw które odkładałem nawet od dwóch lat, 6-7 dzień byłem na duloksetynie i minimalnych jak dla mnie dawkach metylofenidatu 0-40mg, oczywiście jak to ja odrazu praktycznie w drugi albo 3 dzień brakem już 3-4 x30mg duloksetyny co chyba było dużym błędem, cały dzień chodziłem nakręcony pozytywnie, skupiony l, skoncentrowany jak po dexamfetaminie, a przy tym gdy postanawialem położyć Sie spać o 23 to kładłem Sue i momentalnie zasypiałem bo czulem wreszcie luz, spokój, którego mi brak gdy jestem na samym metylo i to utrudnia mi zasypianie, niestety 9 dnia nagle przyszło ogromne zmęczenie,ok 15:00 jakiego nie miałem chyba nigdy, ledwo dotarłem z pracy do domu bo oprócz zmęczenia miałem straszny nieogar w głowie, kolejnego dnia na szczęście miałem zaplanowany urlop, bo miałem coś załatwiać ale nic nie załatwiłem bo przespałem całą noc I dzień wybudzając się tylko na siku lub jedzenie strasznym wysiłkiem było iść do kibla a także do kuchni ale apetyt miałem ogromny, nawet chwilowe rozmowy telefoniczne czy napisanie krótkiego smsa to hyl straszny wysiłek pech chciał że nie zdążyłem ogarnąć recept na metylofenidat, a mój nieogar w głowie powodowal że przez kolejne 6dni nie byłem w stanie umówić nawet wizyty z lekarzem, okazało się że już na samej duloksetynie nie jestem w stanie funkcjonowac wydaje mi się że te dawki 90-120mg praktycznie od początku za. Bardzo mnie zamuliły, bo pomimo wielkiego fizycznego osłabienia cisgle miałem dobry nastrój i czulem spokój i gdyby i gdyby 6 dnia kolega. Ie poratowalby mnie metylofenidatem to ten stan pewnie trwałby dalej, na poczatku nawet metylofenidatu nie czulem ale po 60mg poczulem się jak po dexamfetaminie i utrzymywało się to przez 2,5h, tego dnia już nawet postanowiłem nie brać więcej duloksetyny i miałem te 30h przerwy ale następnego dnia wrzuciłem jednak ale tylko 30mg duloksetyny do metylofenidatu który działa na mnie bardzo dobrze teraz, nie wiele ustępując dexamfetaminie i co mnie cieszy w coraz to mniejszych dawkach (przez cały dzień 125mg gdzie jeszcze nie tsk dawno norma u mnie było 300-600mg z żadnym lub miernym dzialaniem) co o tym sądzicie bo zastanawiam sie czy ta duloksetyna to dobry pomysł bo jednak 10x mocniej blokuje serotonine niż noradrenaline, a u mnie raczej porządna jest noradrenalina/dopamina dlatego myślę czy atomeksyna w miejsce duloksetyny nie sprawdzi się lepiej I sprawi że nie będę potrzebował chorych ilosci metylofenidatu. Ogólnie diagnoza ADHD zmieniła wiele w moim życiu w rok naprawdę zrobiłem duży krok w przód względem 4 lat poprzednich, które nie dość że nie posuwały mnie do przodu to wpędzały w depresje i upadek, przez rok ciągle brakowało mi napędu i chęci do działania, a taki byłem od urodzenia gdzieś do 2013 od wtedy powoli popadałem w stagnację, oststni miesiąc wreszcie dal mi dużo pozytywnej energii i napędu ktory dawały mi tylko amfetaminy jescze 2-3 miesiace temu nie widzialem u sievie innej opscji niz dexamfetamina tak deberwowalo mnie niestabilne i nieprzewidywalne dzialanie metylofenidatu zreszta przez rok czasu w zasadzie nigdy metylofenidat
nie dzialal na mnie tak by moglbym powiedziec ze daje zblizone efekty do dexamfetaminy, teraz widze ze gdy czlowiek sie triche postara i zna chodz troche mechanizmy odpowiedzialne za dzialanie metylofenidatu moze in dzialac porownywalnie, zacząłem chodzić na siłownię ćwiczyć, zaczęły cieszyć mnie male rzeczy jak dawniej, bardziej wczuwam się znów w rolę ojca, sprawia mi to niesamowita frajdę wreszcie mam energię dla syna który ma niesamowite poklady energii większe niż nawet ja gdy byłem dzieckiem, on to bardziej w mojego ojca sie wdał nawet z wyglądu bardziej jego przypomina (bez domysłów..)

Wiem że te wypociny wyglądają jak metylofenidatowe nue kończące się opowieści oswieconego stymulantem filozofa bo sam mam często tendencje po metylofenidacie właśnie do takich wywodów, ale nie brałem metylo od godziny 17:00 i mam wrazeniecze dopiero teraz załącza mi się ta pozytywna jazda która miałem po dukoksetynie w zeszłym tygodniu, a dzisisj zazylem tylko rano 30mg duloksetyny wydawalo mi sie ze kompletnie jej nie czuje ze teraz to jednak metylofebidat gra pierwsze skrzypce ale jakby teraz na wieczór dopiero wkrecako mi się to dulo.
  • 3455 / 565 / 2
No niezły musi być ten lek, cieszę się, że Ci pomaga.

P.s. ja bym ograniczył duloksetynę na kilka dni do 15mg by później znów wstrzelić się w 30 i takie tam kombinowałbym ;)
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 134 / 10 / 0
Bardzo wymagajacy, znan go od 1,5 roku dopiero i od początku byłem nim zawiedziony, liczyłem ,że będzie działać jak amfa lub nawet lepiej po opisach tutaj co po niektórych i że zamienię amfe z ulicy o nieznanym do końca składzie zanieczyszczeniach i pochodzeniu na czysty pewny lek z apteki, który rozwiąże moje wszystkie życiowe problemy, a u mnie pierwszy kontakt wygladal tak, że pomimo braku tolerancji atrakcyjnie zadziałał na mnie dopiero po 3 tabletce 20mg medikinetu rozpuszczonej pod językiem w 1,5h, no i wtedy działanie było spoko,tyle że max 2h i gwałtowny dziwny nieprzyjemny zjazd którego za cholere nie mogłem opanować i był mocny przez jakieś 4-6h. Jak dla mnie to bardzo wymagajacy lek i chyba najbardziej wymagająca substancja jaka brałem, gdzie wiele szczegółów ma tak duże znaczenie, przez ten rok miałem tyle bezsennych nocy że nawet gdy cpalem amfe to rzadkomialem noc kompletnie beż snu, przez ten rok kilka razy zdążyłem znunawidzic ten lek krytykować odstawiać bo nie mogłem. Go opanować w zasadzie dziaoal na mnie tak że dzialal dobrze kilka godzin, później mogłem dokladac i tylko pogorsza się zjazdi kolejnego dnia czasem przez dwa dni następne ten lek wogule na mnie nie działał, już naprawdę tyle kombinacji robiłem że przestalem wierzyć że ten lek może na mnie działać dobrze regularnie. A jednak gdy trochę Sue przyłożyłem do użytkowania go już jest bardzo duży postęp w pozytywnym działaniu a jeszcze dużo mogę poprawić i naprwbo jeszcze zejść z tolerancja.

Fuzja - D5

Jako ciekawostkę wspomnę do przedostatniego mojego postu że gdy skończył mi się metylofenidat dokładnie wieczorem we wtorek tydzień temu, to będąc na samej duloksetynie miałem napady głodu życia, w niedziele ojebalem zakupy za ponad 100zl w pół godziny I prawie Się zzygalem w 5 dni przytyłem 4,5kg xD co raczej ja nie należę do osób mających tendencje do tycia.
  • 34 / 6 / 0
Dowiedziałem się, że nie przepiszą mi medikinetu bo "biorę neuroleptyki i leki znosiłyby nawzajem swoje działanie". Prawda to, czy mnie robią w wała?
Uwaga! Użytkownik animalplanet nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1802 / 549 / 2
@animalplanet Prawda to, a nawet gorzej bo możesz się dorobić zespołu pozapiramidowego i z doświadczenia nie polecam, najgorszemu wrogowi nie życzę tego kurestwa. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich neuroleptyków, ale wydaje mi się, że większości.
Wspomóż edycję narkopedii - https://narkopedia.org/
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
  • 917 / 235 / 0
metylofenidat jest bardzo dobrym stymulantem, używam go tylko rekreacyjnie, tylko wielki minus tolerancja. Tak jak przy pregabaline pierwsze dni działa mała ilość 3 tabletki robią robotę, ale po tygodniu to już jest masakra metylofenidatu ludzie biorą 60tabl medi na dzień i trochę czują pobudzenia tj.1200mg na dzień . Jest też plus że wystarczy zrobić krótką przerwę , zjeść kilka dobrych obiadów i znów 40mg w nosek będzie działać cuda:)
  • 1344 / 270 / 0
05 marca 2024animalplanet pisze:
Dowiedziałem się, że nie przepiszą mi medikinetu bo "biorę neuroleptyki i leki znosiłyby nawzajem swoje działanie". Prawda to, czy mnie robią w wała?
prawda
neuroleptyki zmniejszają działanie/ilość neuroprzekaźników w pewnych miejscach (zajmując ich miejsca w receptorze)
a MPH zwieksza ich ilość (w przestrzeni miedzysynaptycznej?) w teorii
ale w praktyce organizm jest o wiele bardziej skomplikowany, i to są różne siły, różne miejsca w ciele, różne organy, fortepian

tak czy siak dobrze mówią, powinny wzajemnie znosić swe działanie na papierze wg mnie
Zablokowany
Posty: 4290 • Strona 387 z 429
Artykuły
Newsy
[img]
Gang opioidowy rozbity. Cztery młode kobiety nie żyją, 17 zatrzymanych

Policja rozbiła grupę przestępczą handlującą opioidami w całej Polsce. Śledczy łączą jej działalność ze śmiercią co najmniej czterech młodych kobiet w Krakowie. W sprawie zatrzymano 17 osób, w tym lekarza anestezjologa, który wystawiał recepty za pieniądze.

[img]
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila

Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.

[img]
Ryzyko udaru wyższe o 37 proc. Naukowcy wskazują na popularną używkę

Marihuana może zwiększać ryzyko udaru mózgu – wynika z analizy danych ponad 100 mln osób. W przypadku konopi wzrost ryzyka wyniósł 37 proc., ale jeszcze większe wartości odnotowano przy kokainie i amfetaminie. Badacze osobno sprawdzili też osoby poniżej 55. roku życia.