Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 1303 • Strona 37 z 131
  • 562 / 29 / 0
Ja mam z kolei odwrotnie. Robię wszystko tak unikać parzystości, uporządkowania (uporządkowanie kojarzy mi się z nudą, zniewoleniem, zwykłością) więc specjalnie tworzę chaos w mieszkaniu. Do tego nie znoszę symetrii i w związku z tym układam przedmioty tak aby jeden znajdował się zawsze niżej/ wyżej,muszę mieć asymetrycznie obcięte włosy, a nawet maluję jedno oko wyraźnie mocniej od drugiego. Nie lubię też środka bo środkowy=uśredniony, przeciętny,normalny a ja nie znoszę normalności. Do tego środek jest tak jakby uwięziony pomiędzy, co budzi we mnie niepokój.
Mam jeszcze coś takiego że staram się wykonywać więcej ruchów lewą ręką bo podobno większość ludzi kojarzy prawą z wszystkim co pozytywne, a ja chcąc być "poza" większością sprzeciwiam się temu symbolicznie faworyzując lewą stronę :-)
Uwaga! Użytkownik skatofagi nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 6 / / 0
Spluwam po wypaleniu fajki, nigdy w trakcie. Przechodząc obok lustra, zamykam oczy; podobnie rzecz ma się z porcelanowymi lalkami. Nie spoglądam w otwarte drzwi (jak już takie zobaczę, czym prędzej zamykam). Wrzucam pieniądze byle gdzie, przez co nigdy nie mogę się doszukać odpowiedniej kwoty.

Zasypiam z poduszką na głowie, namiętnie bawię się stazami (które gubię z częstotliwością większą niż zapalniczki %-D ), łapię się na tworzeniu jakichś debilnych scenariuszy, do których wprowadzenia w życie nieświadomie później dążę. Jeśli gdzieś w pobliżu leży lusterko, odwracam je taflą w dół. Myję ręce przez wzięciem do nich książki, kupuję gazety, których później nie ruszam, nie jadam też w towarzystwie.

Poza tym mam obsesję na punkcie liczb. Po zobaczeniu jakiejś dopisuję do niej kolejne, po czym każdą z ciągu dodaję i traktuję różnymi dzielnikami. Nigdy nie wyrzucam igieł, chowam je wszystkie w jedno miejsce. Nie odbieram telefonów, a w domu nie noszę bielizny.

Do snu układam się zawsze na prawym boku (po kilku minutach przewracam się na lewy i tak już zostaje; nie zasnę też bez zobaczenia jakiejś bajki albo kawałka gore). Nie mogę uprawiać seksu bez uprzedniego wzięcia prysznica. Na smak cytrynowej Pepsi odpowiadam odruchem wymiotnym (obrzydła mi od zapijania tabletek). Z rozmowami mam jak Syn Boży.

Dodano akapity / 909
Uwaga! Użytkownik eozyna nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 452 / 2 / 0
eozyna pisze:
Spluwam po wypaleniu fajki, nigdy w trakcie. Przechodząc obok lustra, zamykam oczy; podobnie rzecz ma się z porcelanowymi lalkami. Nie spoglądam w otwarte drzwi (jak już takie zobaczę, czym prędzej zamykam). Wrzucam pieniądze byle gdzie, przez co nigdy nie mogę się doszukać odpowiedniej kwoty. Zasypiam z poduszką na głowie, namiętnie bawię się stazami (które gubię z częstotliwością większą niż zapalniczki %-D ), łapię się na tworzeniu jakichś debilnych scenariuszy, do których wprowadzenia w życie nieświadomie później dążę. Jeśli gdzieś w pobliżu leży lusterko, odwracam je taflą w dół. Myję ręce przez wzięciem do nich książki, kupuję gazety, których później nie ruszam, nie jadam też w towarzystwie.
Poza tym mam obsesję na punkcie liczb. Po zobaczeniu jakiejś dopisuję do niej kolejne, po czym każdą z ciągu dodaję i traktuję różnymi dzielnikami. Nigdy nie wyrzucam igieł, chowam je wszystkie w jedno miejsce. Nie odbieram telefonów, a w domu nie noszę bielizny. Do snu układam się zawsze na prawym boku (po kilku minutach przewracam się na lewy i tak już zostaje; nie zasnę też bez zobaczenia jakiejś bajki albo kawałka gore). Nie mogę uprawiać seksu bez uprzedniego wzięcia prysznica. Na smak cytrynowej Pepsi odpowiadam odruchem wymiotnym (obrzydła mi od zapijania tabletek). Z rozmowami mam jak Syn Boży.
tego plucia podczas/po paleniu nigdy nie zrozumiem :) u mnie w szkole na palarni jest pełno kałuż, bo 3/4 ludzi ciągle pluje. ja bardzo lubię posmak papierosa w ustach (ale oczywiście sam papieros musi być dobry i mi smakować). tak samo uwielbiam zapach dłoni zaraz po paleniu. zawsze trzymam rękę przy buzi i się delektuje ^^

co do przechodzenia obok lustra mam zupełnie na odwrót. zawsze muszę spojrzeć i poprawić kaptur czy po włosach przejechać dłonią. po prostu lubię wiedzieć jak w danym momencie wyglądam (nie zawsze zmieniam jak coś jest nie tak ze zwykłego lenistwa ale po prostu lubię mieć świadomość, że np. wyglądam jak nie ogar czy normalnie).

w towarzystwie też bardzo nie lubię jeść i robię to jak na prawdę muszę. a już kompletnie odpada taka opcja, żeby z kimś rozmawiać jedząc. a już wybitnie nie znoszę jak np. jem bułkę, ktoś stanie pół metra przede mną i mi nawija plując wszystko w promieniu dwóch metrów. tak samo zawsze mnie wkurzało w centrach handlowych jak są te takie 'ogródki' przy fast foodach. dookoła pełni ludzi chodzi i wszyscy ci patrzą co masz na talerzu... zawsze biorę na wynos, już wole zjeść zimne ale przynajmniej w spokoju.
The Smiths - Pretty girls make graves

kontakt tylko i wyłącznie przez gg - 5306912
  • 6 / / 0
ja bardzo lubię posmak papierosa w ustach (ale oczywiście sam papieros musi być dobry i mi smakować). tak samo uwielbiam zapach dłoni zaraz po paleniu. zawsze trzymam rękę przy buzi i się delektuje ^^
Nie o posmak chodzi, bo po jednym marnym splunięciu pozostaje on nadal. Sama lubię ten zapach i zdarza mi się wąchać dłonie (bardzo często nawet, tak jak jedzenie czy inne rzeczy).
co do przechodzenia obok lustra mam zupełnie na odwrót. zawsze muszę spojrzeć i poprawić kaptur czy po włosach przejechać dłonią.
Jak jeszcze miałam grzywkę, to poprawiałam ją notorycznie czterema (zawsze %-D ) ruchami, czasem w kilku seriach.
Uwaga! Użytkownik eozyna nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1558 / 18 / 0
sikam na siedząco
Świadomość jest uświadomieniem sobie bycia świadomym. -Blef?
:)
  • 1519 / 20 / 0
Ja też ale tylko jak jestem u kogoś lub w jakimś lokalu itp. Bo różnie strzelam strumieniem i za każdym razem boje że sie obsikam.
Żeby życie miało smaczek, raz grzybek a raz maczek...


Breslau jest niemieckie!
  • 2878 / 21 / 0
A co w domu się nie boisz? lol
And I guess that I just don't know.
*                       *                      *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
  • 155 / 3 / 0
Ja prawie zawsze sikam do zlewu. Chyba dlatego ze mam blizej niz do lazienki.
  • 133 / 2 / 0
Ja często jak zostawiam zupe do ostygnięcia to wyjmuje z niej łyżkę którą wcześniej mieszałem .
Wg mnie łyżka się nagrzewa i oddaje ciepło przez co zupa wolniej stygnie .
Ot taki nawyk.
  • 1292 / 8 / 0
Jak jadę o poranku na uczelnię, i nawet jak nie jem śniadania w domu, tylko robię sobie więcej szamki by zjeść w pociągu, to i tak w domku przed wyjściem muszę wypić ciepłą herbatę. Bez tego już gorzej się czuję. :)
ODPOWIEDZ
Posty: 1303 • Strona 37 z 131
Newsy
[img]
CBŚP rozbiło „rodzinny” gang przemytników narkotyków. 12 osób z zarzutami

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, działając wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Krakowie, rozbili zorganizowaną grupę przestępczą podejrzaną o przemyt znacznych ilości narkotyków z Hiszpanii do Polski oraz ich dalszą dystrybucję. W wyniku skoordynowanej akcji przeprowadzonej na terenie województwa śląskiego i małopolskiego zatrzymano 11 osób, a łącznie zarzuty usłyszało 12 podejrzanych.

[img]
Polacy stworzyli olbrzymią bazę danych oddziaływania leków psychotropowych na EEG

Leki psychotropowe od dekad stanowią podstawę leczenia zaburzeń psychicznych, jednak sposób, w jaki dokładnie wpływają na aktywność elektryczną mózgu, nigdy wcześniej nie został zbadany na tak dużą skalę. Zespół naukowców przeanalizował ponad 24 tysiące zapisów EEG pochodzących z dwóch warszawskich szpitali psychiatrycznych. Wyniki tej pracy, opublikowane w czasopiśmie eBioMedicine, tworzą największy jak dotąd atlas neurofizjologicznych „podpisów" głównych klas leków psychotropowych.

[img]
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób

Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.