Mam jeszcze coś takiego że staram się wykonywać więcej ruchów lewą ręką bo podobno większość ludzi kojarzy prawą z wszystkim co pozytywne, a ja chcąc być "poza" większością sprzeciwiam się temu symbolicznie faworyzując lewą stronę :-)
Zasypiam z poduszką na głowie, namiętnie bawię się stazami (które gubię z częstotliwością większą niż zapalniczki
Poza tym mam obsesję na punkcie liczb. Po zobaczeniu jakiejś dopisuję do niej kolejne, po czym każdą z ciągu dodaję i traktuję różnymi dzielnikami. Nigdy nie wyrzucam igieł, chowam je wszystkie w jedno miejsce. Nie odbieram telefonów, a w domu nie noszę bielizny.
Do snu układam się zawsze na prawym boku (po kilku minutach przewracam się na lewy i tak już zostaje; nie zasnę też bez zobaczenia jakiejś bajki albo kawałka gore). Nie mogę uprawiać seksu bez uprzedniego wzięcia prysznica. Na smak cytrynowej Pepsi odpowiadam odruchem wymiotnym (obrzydła mi od zapijania tabletek). Z rozmowami mam jak Syn Boży.
Dodano akapity / 909
eozyna pisze:Spluwam po wypaleniu fajki, nigdy w trakcie. Przechodząc obok lustra, zamykam oczy; podobnie rzecz ma się z porcelanowymi lalkami. Nie spoglądam w otwarte drzwi (jak już takie zobaczę, czym prędzej zamykam). Wrzucam pieniądze byle gdzie, przez co nigdy nie mogę się doszukać odpowiedniej kwoty. Zasypiam z poduszką na głowie, namiętnie bawię się stazami (które gubię z częstotliwością większą niż zapalniczki), łapię się na tworzeniu jakichś debilnych scenariuszy, do których wprowadzenia w życie nieświadomie później dążę. Jeśli gdzieś w pobliżu leży lusterko, odwracam je taflą w dół. Myję ręce przez wzięciem do nich książki, kupuję gazety, których później nie ruszam, nie jadam też w towarzystwie.
Poza tym mam obsesję na punkcie liczb. Po zobaczeniu jakiejś dopisuję do niej kolejne, po czym każdą z ciągu dodaję i traktuję różnymi dzielnikami. Nigdy nie wyrzucam igieł, chowam je wszystkie w jedno miejsce. Nie odbieram telefonów, a w domu nie noszę bielizny. Do snu układam się zawsze na prawym boku (po kilku minutach przewracam się na lewy i tak już zostaje; nie zasnę też bez zobaczenia jakiejś bajki albo kawałka gore). Nie mogę uprawiać seksu bez uprzedniego wzięcia prysznica. Na smak cytrynowej Pepsi odpowiadam odruchem wymiotnym (obrzydła mi od zapijania tabletek). Z rozmowami mam jak Syn Boży.
co do przechodzenia obok lustra mam zupełnie na odwrót. zawsze muszę spojrzeć i poprawić kaptur czy po włosach przejechać dłonią. po prostu lubię wiedzieć jak w danym momencie wyglądam (nie zawsze zmieniam jak coś jest nie tak ze zwykłego lenistwa ale po prostu lubię mieć świadomość, że np. wyglądam jak nie ogar czy normalnie).
w towarzystwie też bardzo nie lubię jeść i robię to jak na prawdę muszę. a już kompletnie odpada taka opcja, żeby z kimś rozmawiać jedząc. a już wybitnie nie znoszę jak np. jem bułkę, ktoś stanie pół metra przede mną i mi nawija plując wszystko w promieniu dwóch metrów. tak samo zawsze mnie wkurzało w centrach handlowych jak są te takie 'ogródki' przy fast foodach. dookoła pełni ludzi chodzi i wszyscy ci patrzą co masz na talerzu... zawsze biorę na wynos, już wole zjeść zimne ale przynajmniej w spokoju.
ja bardzo lubię posmak papierosa w ustach (ale oczywiście sam papieros musi być dobry i mi smakować). tak samo uwielbiam zapach dłoni zaraz po paleniu. zawsze trzymam rękę przy buzi i się delektuje ^^
co do przechodzenia obok lustra mam zupełnie na odwrót. zawsze muszę spojrzeć i poprawić kaptur czy po włosach przejechać dłonią.
:)
Breslau jest niemieckie!
* * *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
Wg mnie łyżka się nagrzewa i oddaje ciepło przez co zupa wolniej stygnie .
Ot taki nawyk.
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów
Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę
Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.
Utylizacja medycznej marihuany w Krakowie. Urzędowe plomby i specjalny nadzór
Medyczna marihuana oraz leki zawierające środki odurzające i substancje psychotropowe nie mogą po prostu trafić do zwykłego kosza na śmieci.